Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochanie, zabiłam nasze koty

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
5,93 (2119 ocen i 266 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
74
8
262
7
426
6
578
5
305
4
169
3
136
2
67
1
45
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373923935
liczba stron
160
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
dorsz

Tysiące wypitych kaw i herbat. Kilogramy zjedzonych czekolad. Setki obgryzionych paznokci. Jeden zniszczony laptop. Oto prawdziwe statystyki zza kulis powstawania najnowszej powieści Doroty Masłowskiej. Ostatecznie jednak- udało się. Jest. Kochanie zabiłam nasze koty to wypadkowa, jak to zwykle bywa z powieściami, przejęcia losem ludzkości i różnych osobistych udręk. W ingrediencjach znajdą...

Tysiące wypitych kaw i herbat. Kilogramy zjedzonych czekolad. Setki obgryzionych paznokci. Jeden zniszczony laptop. Oto prawdziwe statystyki zza kulis powstawania najnowszej powieści Doroty Masłowskiej.

Ostatecznie jednak- udało się. Jest.

Kochanie zabiłam nasze koty to wypadkowa, jak to zwykle bywa z powieściami, przejęcia losem ludzkości i różnych osobistych udręk. W ingrediencjach znajdą więc Państwo moje zmęczenie radioaktywnymi miastami i moje zmęczenie radioaktywną sobą. I moje urzeczenie morzem jako tworem w sposób doskonały i beztroski łączącym w sobie bezkres i ściek. Wreszcie- bezustanne zadziwienie kondycją duchową nowego człowieka. Człowieka wolnego, żyjącego poza takimi anachronicznymi, zaśmiardującymi molami kategoriami jak duchowość, religia, polityka, historia.

Człowieka w związku z tym bezjęzykowego, człowieka którego mową ojczystą jest Google Translator. Aktualnie mam więc nadzieję że będą lubili Państwo moją nową książkę.

I że zrobi ona Państwa dzień.

 

źródło opisu: Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 2012

źródło okładki: http://www.noir.pl/ksiazka/566/Dorota-Maslowska-Ko...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 536
Olaf | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2013

Z reguły zjawisko pt "Dorota Masłowska" określam jako coś, co jest ale nie do końca powinno być. Książki przez nią pisane - beznadzieja totalna. Owszem zadarzą się, to tu to tam ciekawe literackie flow, z których można wynieść, coś ciekawego, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. W wywiadach... Porażka kompletna. Gdybym, gdzieś się tak wypowiedział, tak jak autorka w wywiadzie dla np. Rmf classic, to kazał bym to skasować, albo nie wiem... Dres, zmieszany z dziunią, w połączeniu z szkolnym przygłupem z wbudowanym delikatnym fabrycznym delayem.
Książka, którą przeczytałem i o której mówie, to poraz kolejny impresja, parodia, czegoś, kogoś, w znany od Wojny polsko-ruskiej sposób. Opisywanie świata językiem ze środowiska, którego nomenklatura do literatury się nie nadaje. Brak konstrukcji, chuj wie o co gdzie o po co chodzi. Brak wyodrębniononych warstw, logika skojarzeń i narracja zrozumiana chyba tylko dla autorki. Gnijąca woń przerośniętego ego nad warsztatem, z gównianej książeczki bije złem całkowitym. Ostatnia rzecz, którą w tym roku przeczytałem z wydanych w tym roku książek. Kiedyś miałem wyrzuty sumienia, że nic nie czytam, a teraz mam wyrzuty sumienia, że czytam jakieś ultragnioty, które to w ładnej oprawie nic do mojego życia nie wnoszą. Oceniam ją za bardzo słabą bo nic mi nie mów, nic co warto było by zapamiętać. Nie zmienia mojego świata. Jest drętwa i nudna. Cytat z Mrożka nie wmieni faktu, że narracji nie łapie. Może to ja jestem tępy?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siekierezada

Kwintesencja prozy Stachury i najdoskonalsza ze wszystkich jego form, dziejąca się gdzieś w ciemnym zaułku świata podróż stykająca świat poezji z rzec...

zgłoś błąd zgłoś błąd