Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochanie, zabiłam nasze koty

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
5,93 (2204 ocen i 270 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
76
8
271
7
444
6
604
5
316
4
179
3
139
2
70
1
46
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373923935
liczba stron
160
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
dorsz

Tysiące wypitych kaw i herbat. Kilogramy zjedzonych czekolad. Setki obgryzionych paznokci. Jeden zniszczony laptop. Oto prawdziwe statystyki zza kulis powstawania najnowszej powieści Doroty Masłowskiej. Ostatecznie jednak- udało się. Jest. Kochanie zabiłam nasze koty to wypadkowa, jak to zwykle bywa z powieściami, przejęcia losem ludzkości i różnych osobistych udręk. W ingrediencjach znajdą...

Tysiące wypitych kaw i herbat. Kilogramy zjedzonych czekolad. Setki obgryzionych paznokci. Jeden zniszczony laptop. Oto prawdziwe statystyki zza kulis powstawania najnowszej powieści Doroty Masłowskiej.

Ostatecznie jednak- udało się. Jest.

Kochanie zabiłam nasze koty to wypadkowa, jak to zwykle bywa z powieściami, przejęcia losem ludzkości i różnych osobistych udręk. W ingrediencjach znajdą więc Państwo moje zmęczenie radioaktywnymi miastami i moje zmęczenie radioaktywną sobą. I moje urzeczenie morzem jako tworem w sposób doskonały i beztroski łączącym w sobie bezkres i ściek. Wreszcie- bezustanne zadziwienie kondycją duchową nowego człowieka. Człowieka wolnego, żyjącego poza takimi anachronicznymi, zaśmiardującymi molami kategoriami jak duchowość, religia, polityka, historia.

Człowieka w związku z tym bezjęzykowego, człowieka którego mową ojczystą jest Google Translator. Aktualnie mam więc nadzieję że będą lubili Państwo moją nową książkę.

I że zrobi ona Państwa dzień.

 

źródło opisu: Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 2012

źródło okładki: http://www.noir.pl/ksiazka/566/Dorota-Maslowska-Ko...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 303
bazylia | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Nie lubię twórczości Masłowskiej. Nadal. Choć po przeczytaniu "Kochanie...", moja opinia na temat jej umiejętności pisarskich jest trochę lepsza. "Paw..." czy "Wojna..." były niesamowite warsztatowo, nowatorskie, zaskakujące - ale cały czas miałam wrażenie, że mam do czynienia z ogromnym przerostem formy nad treścią. W najnowszym dziele, do przeczytania którego zostałam namówiona, które ma być ponoć najdojrzalszą, najlepszą z dotychczasowych powieścią, znów znalazłam potwierdzenie, że Masłowska jest mistrzynią słowa - jak nikt potrafi wykorzystywać słowa uznawane za "brzydkie" w opisach, które nie rażą czytelników wulgarnością. Jednocześnie porusza tematykę bliską większości kobiet - kompleksy, samotność wśród tłumów, tęsknota za miłością. Czyli motywy powtarzające się w wielu dziełach literackich.
W "Kochanie..." zabawy słowem już tak nie rażą, książka daje się czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzień ostatnich szans

Na pierwszy rzut oka "Dzień ostatnich szans" wydaje się jedną z wielu powieści o chorobie w nurcie Young Adult. Wiele książek jest pisanych...

zgłoś błąd zgłoś błąd