Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom na krawędzi

Cykl: Daria (tom 2)
Wydawnictwo: Znak
7,55 (42 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
9
7
16
6
7
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2177-2
liczba stron
270
język
polski
dodała
Booka

Daria po wyjściu na wolność ucieka do Zakopanego, nie chce już być pisarką, zmienia imię i uczy się życia od nowa. Jednak wkrótce więzienna przeszłość upomni się o nią w bardzo nietypowy sposób. Za pieniądze odziedziczone w spadku Daria buduje pensjonat, w którym pewnego dnia zjawia się Iza, by bez skrupułów podrzucić jej na wychowanie swoją córkę Olę. Daria, stając się w zasadzie matką...

Daria po wyjściu na wolność ucieka do Zakopanego, nie chce już być pisarką, zmienia imię i uczy się życia od nowa. Jednak wkrótce więzienna przeszłość upomni się o nią w bardzo nietypowy sposób. Za pieniądze odziedziczone w spadku Daria buduje pensjonat, w którym pewnego dnia zjawia się Iza, by bez skrupułów podrzucić jej na wychowanie swoją córkę Olę. Daria, stając się w zasadzie matką dziewczynki, odzyskuje dzięki niej wiarę w siebie i wiarę w drugiego człowieka. Wkrótce też spotyka miłość swojego życia, Pawła, przy którym wreszcie staje się spełnioną kobietą. Z czasem Daria odkrywa, jak trudne jest macierzyństwo, ale dzięki temu postanawia podjąć próbę zbudowania relacji z własną matką.

W pensjonacie Darii pojawi się również Agata, Kochanka i Zuzanna. Każda z nich, choć bardzo związana z przeszłością, na swój sposób pomoże Darii w tworzeniu nowej siebie, a Agata stanie się nawet jej oddaną przyjaciółką i powierniczką.

Po latach Iza upomni się jednak o względy swojej córki i uczyni to w sposób bezpardonowy. W odpowiedzi na jej słowa Daria postanawia napisać swoje ostatnie dzieło - list, w którym opisze, jak bardzo zasłużyła na miłość Oli.

Ale Dom na krawędzi, to nie tylko opowieść o matkach i córkach, to przede wszystkim piękna i przejmująca historia odkrywania i budowania kobiecości.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 1057
figlarna24 | 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 24 lipca 2012

W ostatnim czasie coraz częściej zauważam, że na rynku wydawniczym pojawiają się liczne kontynuacje książek, które są bardzo popularne. Zazwyczaj, jeśli powstaje kolejna cześć jakiegoś bestselleru, to sięgam po nią, tylko wtedy, kiedy pierwsza cześć przypadła mi do gustu. Czasami się zdarza, że kontynuacja bywa kompletnym nieporozumieniem. Twórcy, który są niesieni sukcesem swojego dzieła, piszą i piszą, byle pisać. Lecz bywa i tak, że zdarzają się perełki. Następuję coś, co mnie bardzo cieszy i zachwyca, czyli kolejna część bywa jeszcze lepsza niż poprzednia.

Jakiś czas temu, na blogu zamieściłam recenzje ostatniej książki Marii Nurowskiej pt. „Drzwi do piekła”. Nie będę streszczać fabuły owej pozycji. Znajdziecie ją tutaj. Maria Nurowska, także postanowiła napisać książkę, która odwołuje się do poprzedniej. Lektura nosi tytuł „Dom na krawędzi”. Sięgnęłam po nią, ponieważ „Drzwi do piekła” były dobra książką, wprawdzie nie taką, jaką się spodziewałam, ale na tyle dobrą, by się przekonać, czy pisarka ponownie mnie urzeknie.

Czy tak się stało? O tym za chwilkę.

W poprzedniej części poznaliśmy Darie Tarnowską. Kobieta trafiła do więzienia, po tym , jak zabiła swego niewiernego męża. W więzieniu analizowała dogłębnie swoje dotychczasowe życie oraz zmuszona była stawić czoła trudnej i niejednokrotnie przerażającej rzeczywistości za kratami.

Teraz Daria wychodzi na wolność I niby, w tej sytuacji powinna czuć się wyswobodzona i szczęśliwa, że wraca do normalnego życia. Jednak jest zupełnie inaczej. Czuję się zagubiona. Staje przed obliczem nieznanej rzeczywistości. Nie wie, co ze sobą począć. Świat staje się dla niej czymś nowym i równie odległym, jak dawniej.

Kobieta jest właścicielką mieszkania, które odziedziczyła po wuju. Nie wyobraża sobie, by mogła w nim mieszkać. Te cztery ściany przypominają jej, rzeczy złe, ból i osamotnienie, którego doświadczała. Postanawia je sprzedać. Za otrzymane pieniądze, buduje dom w Zakopanem. Dom staje się pensjonatem. Daria, by zamknąć swoje dotychczasowe życie za sobą, zmienia imię na Marta.

I mogło, by się wydawać, że los Marty zacznie się układać, lecz tak się nie dzieje. Na drodze ku ciszy i zapomnieniu staje Iza. Iza zostawia swoją siedmioletnią córkę w pensjonacie. Nagle świat naszej bohaterki przewraca się do góry nogami. Marta musi wykrzesać z siebie uczucia, które do tej pory były jej kompletne obce. Dodatkowo jej ścieżki przecinają się z towarzyszkami z celi. Przypadek sprawił - a może przeznaczenie? O tym musicie przekonać się sami.

Książkę czytało mnie się o niebo lepiej, niż „Drzwi do piekła”. Akcja jest bogata w wiele wątków. Kobieta jest zagubiona, a sytuacje, niejednokrotnie niełatwe. Zmuszają one Martę do działań zdecydowanych i konsekwentnych. Dzięki temu Marta, kształtuje swoją tożsamość oraz buduje wewnętrzną siłę, by pomimo przeszkód iść do przodu. Pisarka idealnie wykreowała postać kobiety. Tworzyła nieszablonowa postać. Postać, która się zmienia, ewaluuje, nabiera charakteru i dojrzewa. Oczywiście Marta nadal posiada tą swoją swoistą naiwność, duchowe uzależnienie od Izy (która bezsprzecznie była wielkim wsparciem w więzieniu), a teraz jest ona źródłem wielu kłopotów i emocjonalnych rozterek...

Co mi się bardzo podoba, to to, że pisarka zrezygnowała z mieszania współczesności z przeszłością.

Forma tez jest inna, czyli czysta i przejrzysta. Bohaterka (w pewnym momencie nazywa, to listem do Izy) , opowiada wydarzenia, od wyjścia z więzienia , aż do chwili obecnej. Zamykając książka odniosłam wrażenie, że Maria Nurowska nie zakończyła tej historii. Jestem niemalże pewna, że za jakiś czas powstanie trzecia część. Ja po nią z chęcią, sięgnę i będę na nią oczekiwać. Polecam i pozdrawiam.

www.figlarneczytanie.blogspot.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona

Książka ma 480 stron a czyta się ją bardzo szybko , ani razu się nie znudziłem i nie patrzyłem , która to już strona jak mam to w zwyczaju. Muzykę doo...

zgłoś błąd zgłoś błąd