Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Abchazja

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,15 (272 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
21
8
58
7
113
6
59
5
7
4
3
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365085
liczba stron
184
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Sergiusz

Abchazja ma swoje terytorium, granice i obywateli. Prezydenta, premiera, parlament i armię. Centralna Komisja Wyborcza organizuje wybory, poczta emituje znaczki. Trzydziestoletni helikopter Abchaskich Linii Lotniczych wozi pasażerów z Suchumi do wysokogórskiego Pschu, a obywateli informują agencja Apsnypress, telewizja, radio, gazety, internet. Wojciech Górecki jest jedną z nielicznych osób,...

Abchazja ma swoje terytorium, granice i obywateli. Prezydenta, premiera, parlament i armię. Centralna Komisja Wyborcza organizuje wybory, poczta emituje znaczki. Trzydziestoletni helikopter Abchaskich Linii Lotniczych wozi pasażerów z Suchumi do wysokogórskiego Pschu, a obywateli informują agencja Apsnypress, telewizja, radio, gazety, internet.

Wojciech Górecki jest jedną z nielicznych osób, które miały okazję obserwować, jak w ciągu dwudziestu lat rodzi się, rozwija i chyli ku upadkowi abchaskie parapaństwo o spornych granicach i niejasnym statusie. Polska nie uznaje Abchazji, uważając ją za część Gruzji. Tego samego zdania jest reszta świata – z wyjątkiem Rosji, Nikaragui, Wenezueli, Nauru, Vanuatu i Tuvalu. Uznanie Abchazji i coraz liczniejszych państw o podobnej genealogii zrodziłoby dziesiątki nowych konfliktów i wywróciło do góry nogami międzynarodowy ład…


Abchazja zamyka kaukaski tryptyk Wojciecha Góreckiego, rozpoczęty Planetą Kaukaz i Toastem za przodków.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2427
Michał | 2013-10-17
Przeczytana: 17 października 2013

Najbardziej osobista książka Wojciecha Góreckiego. I nie wiem, czy przez to, ale na pewno najlepsza z całego kaukaskiego tryptyku.

Z ogromną niecierpliwością czekałem na jej wydanie. Snułem fantazje o tym, co i jak Górecki przedstawi. Intrygowało mnie, czemu akurat Abchazji poświęca całą, odrebną książkę.

Z początku byłem rozczarowany. Taka bomba i taka cienka? W dodatku twarda oprawa? No ej... I czemu pozostał taki suchy tytuł roboczy, goła "Abchazja"? Nie podobało mi się to. Nie czułem tej książki, więc zaraz po zakupie trafiła na półkę.

Niedawno wróciłem do niej myślami i wziąłem się za czytanie. I bomba znowu wybuchła. Cienka czy nie, tytuł oryginalny czy nie - Górecki to Górecki, to jest klasa sama w sobie.

Od jego "Toastu za przodków" zaczęło się moje zauroczenie Kaukazem (ponadto jedna z pierwszych przeczytanych książek z Wołowca). Śmiało mogę powiedzieć, że to dzięki niemu stawiałem swoje pierwsze kroki w tym temacie, to od niego wzięła się inspiracja, zwieńczona wyjazdem do Gruzji w 2011 r. (pierwszy i Bóg mi świadkiem, nie ostatni wyjazd).

Autor ma dar opowiadania. Jego relacje nie są szczególnie intymne. Są osobiste. Tym razem o tyle wyjątkowe, że opowiada, jak to się zaczęło z tym Kaukazem. Obserwacja tego dorastania, dojrzewania kaukaskiego, zaczęło się właśnie w Abchazji i już po tym fakcie nie miałem zastrzeżeń do tytułu. Bo może i lapidarny, ale mówił wszystko. I jest powściągliwy, jak sami Abchazi zresztą.

Moja przygoda z Kaukazem wzięła się od "Toastu za przodków", o czym wspomniałem wcześniej. A konkretnie od tego, czego niby nie powinno się robić - oceniłem książkę po okładce (piękna "Uczta trzech arystokratów" pędzla Niko Pirosmanaszwilego). "Abchazja" ma okładkę nieco zagadkową, widać na niej czołg manewrujący po moście. Nie jedzie jednak ani w przód, ani w tył. Zdaje się, że chce zjechać w bok, lecz tam jest przepaść i dolina z korytem rzeki. A może zawraca? Przed czym ucieka? Te pytania tak dotyczą tego zdjęcia, jak i całej Abchazji. Quo vadis, Abchazjo? Wojciech Górecki dzięki swemu talentowi reporterskiemu stara się odpowiedzieć na to pytanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jad. Chcę ukraść twoje życie

Książka jest jak najbardziej przyjazna każdemu! Przez parę kolejnych dni, odkąd zaczęłam ją czytać, nie mogłam przestać o niej myśleć i wciąż nie mogę...

zgłoś błąd zgłoś błąd