Abchazja

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,16 (287 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
21
8
66
7
117
6
61
5
7
4
4
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365085
liczba stron
184
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Sergiusz

Abchazja ma swoje terytorium, granice i obywateli. Prezydenta, premiera, parlament i armię. Centralna Komisja Wyborcza organizuje wybory, poczta emituje znaczki. Trzydziestoletni helikopter Abchaskich Linii Lotniczych wozi pasażerów z Suchumi do wysokogórskiego Pschu, a obywateli informują agencja Apsnypress, telewizja, radio, gazety, internet. Wojciech Górecki jest jedną z nielicznych osób,...

Abchazja ma swoje terytorium, granice i obywateli. Prezydenta, premiera, parlament i armię. Centralna Komisja Wyborcza organizuje wybory, poczta emituje znaczki. Trzydziestoletni helikopter Abchaskich Linii Lotniczych wozi pasażerów z Suchumi do wysokogórskiego Pschu, a obywateli informują agencja Apsnypress, telewizja, radio, gazety, internet.

Wojciech Górecki jest jedną z nielicznych osób, które miały okazję obserwować, jak w ciągu dwudziestu lat rodzi się, rozwija i chyli ku upadkowi abchaskie parapaństwo o spornych granicach i niejasnym statusie. Polska nie uznaje Abchazji, uważając ją za część Gruzji. Tego samego zdania jest reszta świata – z wyjątkiem Rosji, Nikaragui, Wenezueli, Nauru, Vanuatu i Tuvalu. Uznanie Abchazji i coraz liczniejszych państw o podobnej genealogii zrodziłoby dziesiątki nowych konfliktów i wywróciło do góry nogami międzynarodowy ład…


Abchazja zamyka kaukaski tryptyk Wojciecha Góreckiego, rozpoczęty Planetą Kaukaz i Toastem za przodków.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3597

Ostatnie ogniwo tryptyku

Abchazja – wedle prawa międzynarodowego państw członkowskich ONZ: Abchaska Republika Autonomiczna pod kontrolą Gruzji (z perspektywy na przykład Polski) albo Republika Abchazji (jeśli przyjąć punkt widzenia Rosji, Nauru, Nikaragui, Tuvalu i Wenezueli). O tym, jak próbowała wybić się na niepodległość pisze Wojciech Górecki w „Abchazji”, ostatnim ogniwie kaukaskiego tryptyku (tu: „Planeta Kaukaz” i „Toast za przodków”).

Reportaż wydany przez Czarne ma właściwie dwa tematy. Jeden - tytułowy – obejmuje lata 1993-2009 (z dopowiedzeniami do 2012r.), kiedy to autor z przerwami przebywa w Abchazji i na Kaukazie i opowiada, jak rodzi się, rozwija i nachyla ku upadkowi abchaskie państwo – choćby nieuznane, a nawet nielegalne. Drugi – to historia samego autora zamknięta między podekscytowaniem Kaukazem 23-letniego reportera, a znudzeniem 40-letniego uczestnika konferencji o sytuacji na Kaukazie Południowym.

Pierwszy temat to historia: wielka polityka (Abchazja w kleszczach między Gruzją a Rosją) i politycy (Musicie nas ratować, bo jesteśmy naprawdę wyjątkowi), bojownicy (choćby Czeczen Szamil Basajew, który śmieje się: Na imię mi Ter-ro-rys-ta) i działania wojenne, a także życie przeciętnych ludzi, którzy handlując mandarynkami , próbują przetrwać kolejny dzień i zbudować sobie przestrzeń do życia.

Drugi temat to Wojciech Górecki - reporter, który rozpoczynając przygodę z Kaukazem, marzy o dotykaniu prawdziwego życia: a na wojnie życie jest zagęszczone, skondensowane,...

Abchazja – wedle prawa międzynarodowego państw członkowskich ONZ: Abchaska Republika Autonomiczna pod kontrolą Gruzji (z perspektywy na przykład Polski) albo Republika Abchazji (jeśli przyjąć punkt widzenia Rosji, Nauru, Nikaragui, Tuvalu i Wenezueli). O tym, jak próbowała wybić się na niepodległość pisze Wojciech Górecki w „Abchazji”, ostatnim ogniwie kaukaskiego tryptyku (tu: „Planeta Kaukaz” i „Toast za przodków”).

Reportaż wydany przez Czarne ma właściwie dwa tematy. Jeden - tytułowy – obejmuje lata 1993-2009 (z dopowiedzeniami do 2012r.), kiedy to autor z przerwami przebywa w Abchazji i na Kaukazie i opowiada, jak rodzi się, rozwija i nachyla ku upadkowi abchaskie państwo – choćby nieuznane, a nawet nielegalne. Drugi – to historia samego autora zamknięta między podekscytowaniem Kaukazem 23-letniego reportera, a znudzeniem 40-letniego uczestnika konferencji o sytuacji na Kaukazie Południowym.

Pierwszy temat to historia: wielka polityka (Abchazja w kleszczach między Gruzją a Rosją) i politycy (Musicie nas ratować, bo jesteśmy naprawdę wyjątkowi), bojownicy (choćby Czeczen Szamil Basajew, który śmieje się: Na imię mi Ter-ro-rys-ta) i działania wojenne, a także życie przeciętnych ludzi, którzy handlując mandarynkami , próbują przetrwać kolejny dzień i zbudować sobie przestrzeń do życia.

Drugi temat to Wojciech Górecki - reporter, który rozpoczynając przygodę z Kaukazem, marzy o dotykaniu prawdziwego życia: a na wojnie życie jest zagęszczone, skondensowane, zwielokrotnione. Czekają na mnie dziesiątki miejsc i setki ludzi – bojowników, pasterzy, profesorów, prezydentów, taksówkarzy, dziennikarzy, artystów. Tysiące historii. Czekają książki, ich mądrość i jad. Czekają odkrycia, zdumienia, fascynacje i rozczarowania. Doświadcza więc kruchości wieloetnicznego krajobrazu (określenie za Nealem Aschersonem), towarzyszy mu, notując fakty i ludzkie wrażenia. Jest w środku historii, choć ma wrażenie ślizgania się po powierzchni, aż ze zdumieniem spostrzeże, że może zaczął przechodzić na tutejszy kod kulturowy. Wytropi historię Polaka uwikłanego w konflikt gruzińsko-abchaski. A jednak ostatecznie stwierdzi: Doszedłem do ściany.

Czy ten temat zamknie się pożegnaniem z reportażem? Mieszkamy w hotelu Armenia Marriott.(…) [a] Marriott to słodka pułapka. I jeszcze: Marriott uśpił moją czujność.

Nie byłam w Abchazji, nie jestem pewna też, czy chciałabym tam trafić. Byłam w Gruzji, o której pisał wcześniej. Jego książki dużo dają, dużo tłumaczą. Przecież turysta, choćby najmniej „zorganizowany”, nie doświadczy tego, co wielokrotnie tam powracający reporter. Będąc tam i trzymając w ręku książkę, ma może szansę spojrzeć na to, co go otacza trochę mniej powierzchniowo, może trochę bardziej świadomie wokół siebie się rozejrzeć.

Nie jestem zagorzałą fanką Wojciecha Góreckiego. Chyba przeszkadza mi coś, czego nie potrafię określić, a co tkwi w stylu autora. Może ten czas przyszły pojawiający się w narracji? Jednak robi on bardzo dobre reportaże, do których bez wahania zachęcam.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1031)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 371
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-05-03
Przeczytana: 03 maja 2017

"Abchazja" to trzecia, po „Toaście za przodków” i „Planecie Kaukaz” książka podsumowująca podróże Autora po krajach Kaukazu.
Opowieść niczym wąż Uroboros, zamyka pętlę czasu. Wojciech Górecki swoją przygodę, trwającą niemal dwadzieścia lat, rozpoczynał jako świeżo opierzony reporter wojenny właśnie w Abchazji, jednym z trzech parapaństw, które powstały po rozpadzie ZSRR i do tej pory, nie są uznawane na świecie. Oprócz Abchazji, międzynarodowego uznania nie doczekały się Osetia Południowa i Naddniestrze.

Wojciech Górecki opisuje cała historię konfliktu gruzińsko – abchaskiego, praktycznie od samych jego początków. I stara się, jak zresztą większość świata, którą ta sytuacja cokolwiek obchodzi, znaleźć odpowiedź na pytanie ”czego, do cholery chcą Abchazi???” - naród liczący sobie zaledwie 100,000 obywateli.
Dzięki geniuszowi zła czyli Józefowi Wissarionowiczowi Stalinowi, który swoich kaukaskich ziomków znał i rozumiał jak mało kto, Abchazi zostali pozbawieni pewnej...

książek: 214
ChristinaL | 2016-12-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Abchazja po abchasku Apsny - ziemia z dusza. Zyjaca z mandarynek. Miejsce dotkniete 'nieuleczalna kaukaska choroba: kazdy tu musi byc najodwazniejszy, najbardziej goscinny, najstarszy i najbardziej pokrzywdzony'. To - jak caly Kaukaz - swiat dumy i godnosci, w ktorym nazwiska mieszkancow uwazane sa za swiete i nie odmieniaja sie, a niepogrzebanie zmarlego jest gorsze niz sama smierc.
Wojciech Gorecki, znakomity reporter, ktorego pierwsza szefowa byla Hanna Krall poznawal Abchazje przez dwadziescia lat. Podrozowal glownie pociagami i marszrutkami, widzial ksztaltowanie sie, rozwoj i powolny upadek tego niezwyklego miejsca, ktorego 100% ludnosci wyznaje poganstwo. Zglebial ich polityke i mentalnosc. Doswiadczal abchaskiej powsciagliwosci - Abchazowie niczego nie mowia wprost, obkupywal sie w ksiegarniach Suchumi w ogromna ilosc woluminow.
Kolejna fascynujaca ksiazke rodowitego Lodzianina, znawcy Kaukazu i bylego dyplomaty w Baku.
Swietna szkola tego jak podrozowac zeby widziec i...

książek: 221
gooner92 | 2017-08-15
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Dzieje Kaukazu to historia ciągłej walki o wolność, wpływy, racje. Na stosunkowo niewielkim obszarze żyją tam ludzie wielu narodowości i kultur. Zbyt wielu, co w połączeniu z kaukaską fantazją i porywczością zawsze prowadzić będzie do sporów. Bo wszystkie te narody są pokrzywdzone, biedne i uciskane. I wszystkie najbardziej.
Nie inaczej jest w przypadku Abchazji, która, choć nieuznawana przez nikogo, ciągle walczy z Gruzją o swoje istnienie. Nad wszystkim natomiast czuwa Rosja, która zgodnie z regułą "dziel i rządź" prowadzi na Kaukazie (i nie tylko tam) swą imperialną politykę.

książek: 1048
zuszka | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kaukaz
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

I tym razem Wojciech Górecki mnie nie rozczarował. Kolejna książka po „Planecie Kaukaz„ i „Toaście za przodków” traktująca o Kaukazie. Tytułowa Abchazja wciąga czytelnika w swą kulturę i historię nie mniej niż poprzednie reportaże o tym regionie.
Pozycja zawierająca chyba najwięcej wątków osobistych i przemyśleń autora dotyczących między innymi jego dziennikarskiego rozwoju i dojrzewania.

książek: 202
Gracjan Triglav | 2016-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2016

Krótka historia niewielkiego para-państwa – od upadku ZSRR do czasów współczesnych (2013). Przy okazji autor pisze trochę o swoich dziennikarskich początkach i stosunku do Kaukazu. Solidny reportaż bogaty w proste, trafne refleksje. Obiektywny, robiony z szacunkiem dla wszystkich rozmówców. Z troską o detale. Z ciekawą narracją, bogatą w najistotniejsze informacje – rzetelność bez przeinaczeń i naciągania faktów. Świetny język, dbałość o rytm opowieści i właściwe proporcje między poszczególnymi tematami.
Górecki dobrze oddaje emocje jednostek i nastroje społeczne, to nie tylko sprawny analityk, ale też zwyczajnie dobry literat, który wie jak utrzymać uwagę czytelnika. Dlatego mimo iż nie jest to obraz pełny – warto po tę książkę sięgnąć.

(Z tego co pamiętam, w „Planecie Kaukaz” i „Toaście za przodków” dublowały się pewne myśli, refleksje, tu również dudnią pewne echa... ale nijak nie można tego odczytywać jako błędów – każda książka autora stanowi w końcu zamknięta całość, to nie...

książek: 876
Inez | 2015-02-06
Przeczytana: styczeń 2015

Dzięki Wojciechowi Góreckiemu mogę poznawać Kaukaz nie ruszając się z domu. Jego książki są skarbnicą wiedzy o tym fascynującym i w sumie mało znanym regionie. A Kaukaz wciąga, poraża swoją odmiennością, pięknem nieokiełznanego krajobrazu, swoją gorączką i jednocześnie chłodem w relacjach między narodami, klanami. Powala ogromna odwaga, ułańska fantazja, duma i niedzisiejsza godność Kaukazczyków. To świat skrajności – z jednej strony nienawiści, kłótni, konfliktów i wojen, z drugiej zaś gorącej miłości, wielkoduszności, szczodrości.

Tym razem autor zabiera czytelnika do Abchazji.
Wychodząc w swojej książce od konfliktu abchasko–gruzińskiego nakreśla w sumie historię i kulturę tego kraju na przestrzeni 2500 lat.

Dzięki chronologicznej kompozycji (odpowiadającej kolejnym etapom podróżowania autora) możemy śledzić przebieg wydarzeń w Abchazji od wybuchu wojny abchasko-gruzińskiej (1992-1993) do właściwie 2012 roku.
Szmat czasu umożliwiający dogłębne poznanie i Abchazów i...

książek: 936
ilo99 | 2017-12-22
Na półkach: Przeczytane, Polecane
Przeczytana: 22 grudnia 2017

Książka przypominająca bardziej fragmentaryczne notatki niż nieprzerwaną narrację. Sprawia, że nie identyfikujemy się z bohaterami, lecz jednocześnie możemy się przyjrzeć społeczeństwu Abchazji i zmianom jakie w nim zachodzą. Autor spotyka się z przedstawicielami polityki (różnych ugrupowań), nauki, sztuki a także zwykłymi obywatelami. Z każdym stara się porozmawiać, wysłuchać go. Reportaże cenne również ze względu na rozpiętość czasową, obejmującą niemalże dwadzieścia lat. A także z powodu takich perełek jak ta: "Nieuleczalna kaukaska choroba: każdy musi być najstarszy, najodważniejszy, najbardziej gościnny. I każdy - najbardziej pokrzywdzony. Sto narodów wybranych. Na paruset tysiącach kilometrów kwadratowych. Kto się nie zgadza - ten wróg. Kto wątpi - tego podkupili. A kto się zbyt szczegółowo dopytuje - nie ma serca" i ta: "Abchazowie znienawidzili Gruzinów - i o to pewnie chodziło Moskwie. W więzieniu ludów, jakim był ZSRR, lęk nadzorców budziła wizja solidarnego buntu...

książek: 331
Karma | 2018-07-18

"Wybrałem się do Abchazji, aby zrozumieć Kaukaz. Potem musiałem zjeździć Kaukaz, aby lepiej poznać Abchazję". Konflikt abchasko-gruziński trwa od początku lat '90 (ok. trzydziestu lat) a jednak wciąż traktujemy to parapaństwo bez poważania, jako efemerydę. Wojciech Górecki, wieloletni podróżnik na Kaukaz nie traktuje o potrzebie uznania Abchazji, ale zaznacza, że nieuznawanie jej nie zmieni faktu, że Abchazja jest terenem rzeczywistym i suwerennym.

Wojciech Górecki opowiada historię Abchazji od upadku ZSRR chronologicznie - razem z echem wojen czeczeńskich, dokładnym opisem zmian w relacjach Rosja-Abchazja-Gruzja i gorzkimi refleksjami na temat krwawej wojny na tak niewielkim terytorium. Bo, co należy też zauważyć, Kaukaz się stale rozszerza - jeżeli spojrzymy z bliska na Gruzję, zobaczymy pęknięcia w postaci Abchazji i Osetii Południowej. Ale jeżeli spojrzymy jeszcze bliżej zobaczymy Swannów i Megrelów - a nawet migrantów z Zachodu - w książce poprowadzono cały wątek Polaka,...

książek: 2427
Michał | 2013-10-17
Przeczytana: 17 października 2013

Najbardziej osobista książka Wojciecha Góreckiego. I nie wiem, czy przez to, ale na pewno najlepsza z całego kaukaskiego tryptyku.

Z ogromną niecierpliwością czekałem na jej wydanie. Snułem fantazje o tym, co i jak Górecki przedstawi. Intrygowało mnie, czemu akurat Abchazji poświęca całą, odrebną książkę.

Z początku byłem rozczarowany. Taka bomba i taka cienka? W dodatku twarda oprawa? No ej... I czemu pozostał taki suchy tytuł roboczy, goła "Abchazja"? Nie podobało mi się to. Nie czułem tej książki, więc zaraz po zakupie trafiła na półkę.

Niedawno wróciłem do niej myślami i wziąłem się za czytanie. I bomba znowu wybuchła. Cienka czy nie, tytuł oryginalny czy nie - Górecki to Górecki, to jest klasa sama w sobie.

Od jego "Toastu za przodków" zaczęło się moje zauroczenie Kaukazem (ponadto jedna z pierwszych przeczytanych książek z Wołowca). Śmiało mogę powiedzieć, że to dzięki niemu stawiałem swoje pierwsze kroki w tym temacie, to od niego wzięła się inspiracja, zwieńczona...

książek: 1332
Anna | 2014-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2014

Te reportaże czyta się szybko,wciągają,chociaż temat bardzo trudny.
Po przeczytaniu najważniejsze co zapamiętałam to to,że Abchazja za wszelką cenę walczyła o swoją samodzielność.I wydaje jej się,że wywalczyła...
To jednak tylko pozory...
Świat nie uznaje odrębności terytorialnej Abchazji,z wyjątkiem Rosji. W konsekwencji Abchazja z gruzińskiej stała się rosyjską.POLECAM!

zobacz kolejne z 1021 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Tytuł Ambasadora Nowej Europy dla Rebisu

Dom Wydawniczy REBIS otrzymał nagrodę „Ambasador Nowej Europy 2013” za książkę Tony'ego Judta i Timothy'ego Snydera „Rozważania o wieku XX”. Tytuł wręczono w czasie konferencji „Europa z widokiem na przyszłość” w gdańskim Dworze Artusa.


więcej
Wojciech Górecki nagrodzony

Tegoroczną Nagrodę im. Beaty Pawlak, przyznawaną autorom najlepszych tekstów na temat innych kultur, religii i cywilizacji, otrzymał wczoraj Wojciech Górecki za książkę „Abchazja”, reportaż zamykający kaukaski tryptyk autora.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd