Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedyś sądził Bóg

Wydawnictwo: Replika
4,2 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
2
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60383-35-3
liczba stron
227
słowa kluczowe
thriller sądowy, moralność
język
polski
dodała
Elżbieta

"To nieludzkie, kiedy prawo zaczyna karać za miłość!"- tak brzmi wołanie uczciwej jednostki skonfrontowanej z regułami rządzącymi społecznością, tak brzmi wołanie człowieka bezradnego wobec państwa i jego najgroźniejszej emanacji, jaką jest wymiar sprawiedliwości. Czy tak może wołać ktoś, kto odpowiada za sprawiedliwość i w jej imieniu feruje wyroki? Książka W. Kruszony jest próbą odpowiedzi...

"To nieludzkie, kiedy prawo zaczyna karać za miłość!"- tak brzmi wołanie uczciwej jednostki skonfrontowanej z regułami rządzącymi społecznością, tak brzmi wołanie człowieka bezradnego wobec państwa i jego najgroźniejszej emanacji, jaką jest wymiar sprawiedliwości. Czy tak może wołać ktoś, kto odpowiada za sprawiedliwość i w jej imieniu feruje wyroki? Książka W. Kruszony jest próbą odpowiedzi na ten egzystencjalny dylemat.
Powieść nie jest powiastką filozoficzną. To doskonale napisany thriller sądowy rozgrywający się w dobrze znanych wszystkim realiach- książka, która trzymając w napięciu, pogłębia nasze spojrzenie na wykorzystywaną w doraźnych celach politycznych sprawiedliwość

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 324
Elżbieta | 2012-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2012

Temat książki jest na czasie- afera polityczna i winni jej przed sądem; próba przekupstwa głównego sędziego bądź zniszczenia go, jeśli nie będzie współpracował. Dość ciekawe, ale czyta się ciężko i można się pogubić, kto do kogo i o czym mówi. Zapewne to taki eksperyment w stylu Macha, ja jednak polubiłam proste struktury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak powietrze

Zazwyczaj nie sięgam po książki polskich autorów. Tym razem było inaczej i nie żałuję. Przyjemnie się czytało :)

zgłoś błąd zgłoś błąd