Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Pięćdziesiąt twarzy Greya

Pięćdziesiąt twarzy Greya

Autor:
Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Monika Wiśniewska
tytuł oryginału
Fifty Shades of Grey
wydawnictwo
Sonia Draga
data wydania
ISBN
9788375085563
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
dodała
pastelova
5,85 (20692 ocen i 3058 opinii)

Opis książki

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć. Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych,...

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 409
Monika | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane

Na temat trylogii o panu Grey'u wypowiem się krótko i zwięźle (nie ma sensu powielać tego wszystkiego co zostało już napisane, powiedziane, wykrzyczane lub wyrażone w jakikolwiek inny werbalny lub niewerbalny sposób).
W mojej opinii jest to naprawdę dobry, interesujący pomysł zmarnowany przez słabe pisarstwo i inne niedociągnięcia autorki.
Finito

książek: 475
Sylwia | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2014

Przeczytałam. No może nie całkiem... Po pierwszych 200 stronach - resztę "przeleciałam". Bardzo spodobało mi się studium charakterów głównych bohaterów i gdybym otrzymała książkę psychologiczną, pewnie czytałabym z zapartym tchem. Jednak to erotyk i to dość dosłowny erotyk. Bezpośredniość w przekazywanych treściach napawała mnie niemałym zdumieniem. Myślę, że to również za sprawą tłumaczenia, które moim zdaniem nie jest zbyt korzystne.
To nie jest książka w moim typie. Czytanie jej po prostu nie sprawiało mi przyjemności.

książek: 506
forbes | 2013-12-12
Na półkach: Przeczytane, E-book

Nie jest to książka, która wywołuje jakieś głębsze przemyślenia. Jest trochę płytka i nudna, lecz mimo to ma swój urok. Nie wiem czy sięgnę po kolejne części, ale nie żałuję, że ją przeczytałam ;)

książek: 248
crystal | 2013-12-18

Trudno powiedzieć, że ją przeczytałam, raczej przejrzałam. Koleżanka napastowała mnie przez półtora miesiąca abym to "dzieło" przeczytała i podzieliła się z nią wrażeniami, gdyż ona się z nią nie rozstawała prawie w ogóle. Czytała ciągle, na każdej przerwie między zajęciami, w domu, przed komputerem, robiła sobie z nią zdjęcia i wstawiała na facebooka. No ale to nie o fanatyzmie mej koleżanki miałam pisać,lecz o samej książce, chociaż muszę przyznać, że po poznaniu zawartości musiałam raz jeszcze pomyśleć o naszej znajomości... :p Wiedziałam, że z gustem bywa u niej różnie,nie spodziewałam się jednak czegoś takiego.
Na samym początku jest taka scena, kiedy niezdarna główna bohaterka dosłownie wpada do gabinetu "boga". Ów bóg zaczyna taksować dziewczynę wzrokiem i pocierać kciukiem dolną wargę. Ta scena tak bardzo mnie odrzuciła, była dla mnie tak wulgarna i niesmaczna, że przestałam czytać. A, i jeszcze muszę dodać, że nie byłam zaznajomiona z tematyką "Grey'a", jednak po tej...

książek: 1062

Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektrycznego, czego dziewczyna nie potrafi nazwać. A może tak tylko jej się wydaje? Z prawdziwą ulgą kończy rozmowę i postanawia zapomnieć o intrygującym przystojniaku.
Planu nie udaje jej się zrealizować, bo Christian Grey po kilku dniach zjawia się w sklepie, w którym Anastasia dorywczo pracuje. Przypadek? I do tego proponuje kolejne spotkanie.
W tym miejscu kończy się "disneyowskie" love story, choć młodziutka, niedoświadczona dziewczyna nie wie jeszcze, że Christian opętany jest potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych, dość niezwykłych warunkach. Czy dziewczyna podpisze tajemniczą umowę, której warunki napawają ją strachem i fascynacją? Jaki sekret skrywa przeszłość...

książek: 280
Mekare76 | 2012-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2012

Po pierwsze, odniosę się do opisu z tyłu książki :
1. "Kobiety na jej punkcie szaleją" - Jakie kobiety, pytam? Młode panienki, które nie miały w ręku porządnej książki? Czy sfrustrowane kobiety, którym należy współczuć nudnego pożycia? A może takie, które próbują wytłumaczyć sobie samym, że ich ryzykowne zachowania seksualne są w porządku?
2."Mężczyźni wiele zawdzięczają." - Ha,ha. Chyba panowie terapeuci. Ewentualnie seksoholicy.
3."Biblioteki apelują,by wycofać ją z obiegu" - I słusznie! Bo ta książka to gniot. Poziom literacki pani autorki porównałabym z wypracowaniem niezbyt ambitnego czwartoklasisty. Kto wydaje takie książki i dlaczego ?
4." Powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę." - Tutaj dwie uwagi. Pogratulować temu, kto "nakręcił" reklamę tego chłamu. Co do jego talentu nie mam wątpliwości. A druga myśl - co się dzieje z ludźmi. Dlaczego dają sobie wciskać byle co i cieszyć się, że stają się (świadomie, nieświadomie?) marionetkami mediów i nie wiem czego...

książek: 1464
Ziraelka | 2013-04-16
Przeczytana: 12 kwietnia 2013

„Zmierzch” + seks + BDSM* = Idiotka Steele + Degenerat-Frustrat Grey

Postanowiłam zapoznać się z tą kontrowersyjną lekturą, bo uważam , że warto sobie wyrobić własne zdanie na temat czegoś, co wywołuje tyle szumu. Warto również znać lektury swojego pokolenia...
I...
jestem ogromnie rozczarowana i zniesmaczona!
Ani szokowanie technikami sado-maso, ani epatowanie bogactwem Greya nie zamaskuje faktu, że książka jest po prostu SŁABA.

Miało być intrygująco, perwersyjnie i kontrowersyjnie, dekadencko, absolutnie nieambitnie, ale przynajmniej wciągająco.
Niestety okazało się, że „50 twarzy Greya” to prostackie perwersyjne miałkie czytadło, sztuczne i prymitywne, koszmarnie podobne do „Zmierzchu”.

Przeraziło mnie to spłycenie i sztuczność relacji międzyludzkich...
Degeneracja tego, co w życiu dobre i piękne...
Sprowadzenie miłości fizycznej, która jest przecież najlepszym sposobem wyrażania miłości, do wulgarnej kopulacji, do sposobu na wyładowanie frustracji, do roli niewolnicy i...

książek: 551

Długo zastanawiałam się czy napisać swoją opinię choć już jakiś czas temu przeczytałam tą książkę. Ale widząc jakie kontrowersje budzi ta powieść/erotyk postanowiłam, że też dorzucę swoje przysłowiowe 3 grosze:).

Zdania na temat tej książki są wyraźnie podzielone. Jedni ją nienawidzą (i mam tutaj nieodparte wrażenie, że najczęściej negatywne opinie na jej temat piszą bardzo młode osoby, które nie miały jeszcze zbyt wielu sytuacji intymnych w swoim życiu bądź osoby którym ich poprostu brakuje i zazdroszczą głównym bohaterom ;)), inni wręcz ubóstwiają czy kochają (prawdopodobnie Ci którzy trakują seks jako coś naturalnego, normalnego, jednym słowem życiowego co nie powoduje u nich odruchu wymiotnego czy odrażającego jak u starych dewotek). A ja ustawię się gdzieś tak pośrodku choć zwracając się jednak bliżej ku lubieniu jej :).

A co mogło mi się w tym erotyku podobać: otóż historia miłosna wg mnie jest przyjmnie napisana, przedstawiona,postacie wbrew pozorom nie są obdarte z...

książek: 2643
porządekalfabetyczny | 2012-10-23
Na półkach: Przeczytane, Pulp

Pytanie jest proste: HOT or NOT? Dla mnie odpowiedź jest równie prosta: NOT. Nie lubię chłopców, którzy ze śmiertelną powagą pielęgnują swoje urazy z dzieciństwa, a w łóżku gadają gadają gadają. Ale dzięki temu, że kolana nie ugięły się pode mną mogłam przyjrzeć się temu, co naprawdę baśniowe w tej książce, skoro wbrew obietnicom, nie jest to seks. I oto co znalazłam: dziewczę, ktore zaraz po studiach humanistycznych przyjeżdża do wielkiego miasta i po dwóch (!) rozmowach dostaje pracę, dokładnie taką, jaka ją interesuje, a po tygodniu zajmuje miejsce swojego szefa. Z fantazji na czas kryzysu polecam też scenę, w której Christian Holy Cow! Gray kupuje swojej wybrance samochód. 
A teraz przenieśmy się do kuchni mojej babci. Pieczemy ciasto dla całej rodziny, po kuchni kręcą się koty, za oknem kwitną jabłonie, a w małym ryczącym telewizorku w kącie 'Moda na sukces'. Na ławie w kuchni siedzi mój dziadek, który objaśnia mi zawiłości fabuły, bo niestety pierwszych 3457 odcinków nie...

książek: 909
Dori | 2014-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2014

Od razu przyznam, że początek był niczego sobie, nawet zaczęło mi się podobać. Ale im dalej brnęłam, tym robiło się coraz gorzej. I nie chodzi mi tu tylko o erotyzm, który dla mnie nie miał nic wspólnego z miłością, co najwyżej z brutalnym sposobem spędzania czasu przez naprawdę umysłowo chorego seksoholika i pierwszej lepszej "ofiary". Styl pisania autorki stawał się ze strony na stronę bardziej irytujący, najwidoczniej zabrakło także pomysłów, bo, "o święty Barnabo!", z każdą kolejną kartką miałam wrażenie deja vu... Umieszczenie tej historii na 300 stronach to pewnie i tak byłoby za dużo. Ponadto E.L. James zrobiła z Any tak głupią, naiwną i ślepo zakochaną kretynkę, że Bella ze "Zmierzchu" może się przy niej schować. Serio!
Wrażeń po pierwszym tomie "Pięćdziesięciu odcieni" wystarczy mi chyba do końca życia, więc poważnie się zastanowię, najlepiej ze trzy razy, nad wypożyczeniem kolejnej, na pewno tak samo irytującej, części.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Ekranizacje

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Aleksander Kamiński
    112. rocznica
    urodzin
    A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei. Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.
  • Anna Onichimowska
    63. rocznica
    urodzin
    Boli mnie głowa, ręce i nogi. Mięśnie, kości, paznokcie, włosy, zęby i serce. A najbardziej dusza.
  • Andriej Diakow
    37. rocznica
    urodzin
    Jeśli coś postanowiłeś, zrób pierwszy krok. I nie bój się zrobić następnego. Bój się bezczynności. Wyznacz sobie cel i wyrzuć z głowy całą resztę.
  • Sidonie-Gabrielle Colette
    142. rocznica
    urodzin
    Trudno zadowolić jednocześnie wszystkich i samą siebie. Wolę zacząć od siebie...
  • Arnaldur Indriðason
    54. rocznica
    urodzin
    Znam to uczucie. Znudzenie samym sobą. Tym potworem, jakim się jest i którego człowiek nie jest w stanie się pozbyć. Na jakiś czas to się udaje, ale ten potwór zawsze wraca i zaczyna się ta sama stara pieśń.
  • David Lodge
    80. rocznica
    urodzin
    Wystarczy, żebyś wyznaczył sobie granicę wytrzymałości, a już po tobie.
  • Peter Pezzelli
    56. rocznica
    urodzin
    Dzięki uczeniu się nowych rzeczy człowiek ma ochotę wstać rano z łóżka.
  • Ismail Kadare
    79. rocznica
    urodzin
    Bóg nie daje całego szczęścia naraz.
  • Sakyō Komatsu
    84. rocznica
    urodzin
  • Grzegorz W. Kołodko
    66. rocznica
    urodzin
    Oczywiste jest, że najlepszym antidotum na głupotę i arogancję jest mądrość i wiedza. Dlatego też wypada walczyć. Słowem. Czyli bardzo dużo czytać i słuchać innych, trochę pisać i mówić do tych, którzy chcą słuchać. Trzeba rozmawiać. Najwięcej zaś- myśleć.
  • Fiodor Dostojewski
    134. rocznica
    śmierci
    Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą.
  • Astrid Lindgren
    13. rocznica
    śmierci
    ... nie wychodząc stąd, raczej trudno będzie wam znów tu przyjść.
  • Josif Brodski
    19. rocznica
    śmierci
    Generalnie, zasada odnośnie wszystkiego co nieprzyjemne jest taka, że im szybciej człowiek sięgnie dna, tym szybciej wypłynie na powierzchnię.
  • Dino Buzzati
    43. rocznica
    śmierci
    Marnotrawić noce, nie kładąc się spać, nie bać się, że za późno, czekać na wschód słońca, smakować nieskończoność czasu, jaki się ma przed sobą, i nie martwić się

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd