Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pięćdziesiąt twarzy Greya

Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,78 (31932 ocen i 4142 opinie) Zobacz oceny
10
3 677
9
1 717
8
3 253
7
4 273
6
5 204
5
3 948
4
2 658
3
2 810
2
1 950
1
2 442
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifty Shades of Grey
data wydania
ISBN
9788375085563
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
język
polski
dodała
pastelova

Inne wydania

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć. Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych,...

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 425
TheTrack | 2012-12-29
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 11 października 2012

Moja historia rozpoczyna się w poniedziałek, kiedy prowadząc słucham radia, a co rzadko mi się zdarza, bo zdecydowanie wolę swój repertuar, usłyszałam zapowiedź książki Pięćdziesiąt twarzy Greya E L James. Byłam tak zaciekawiona, tym co usłyszałam, że wieczorem, kiedy wróciłam do domu, sprawdziłam w Internecie, o czym dokładnie jest ta historia. I jeszcze bardziej zaintrygowana postanowiłam ją kupić…

Sprawdziłam, gdzie najkorzystniej jest nabyć ową książkę amerykańskiej autorki, a tym miejscem okazała się Biedronka (potocznie nazywana Biedrą), bo różnica w cenie okładkowej a tej przy kasie jest bardzo miażdżąca! Zwłaszcza, że od polskiej premiery minął miesiąc… Powinnam zapłacić 39,90 a wyszło mi 27,99 zł, więc według mnie się opłacało. Chętnych odsyłam do Biedry ;).

Nie potrafiłam skupić się na niczym innym, bo wciąż zerkałam na okładkę… W jednej ręce z miotłą a w drugiej z książką James obiecywałam i wmawiałam sobie, że przeczytam tylko jedną stronę, żeby sprawdzić czy rzeczywiście jest taka rewelacyjna. Skończyło się tym, że zamiatanie musiałam odłożyć w czasie…

Główną bohaterką powieści Pięćdziesiąt twarzy Greya jest Anastasia Steele, kończąca studia i starająca się o staż, młoda i atrakcyjna kobieta. Przez zupełny przypadek poznaje multimiliardera – Christiana Greya, z którym w zastępstwie za swoją przyjaciółkę-współlokatorkę musi przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej. Rozmowa studentki i poważnego biznesmena jest interesująca, śmieszna. Między nimi zaczyna „iskrzyć”…

Później wszystko dzieje się tak szybko, że w zawrotnym tempie połyka się kolejne stronice. Od początku historia przypomina tanie romansidło, ale jak to możemy przeczytać na „skrzydełku” okładki nie jest to „disneyowskie” love story. Przyznaję – mamy zakochaną młodziutką kobietę i równie opętanego miliardera, więc gdzie jest „ale”?!

Wszystko pięknie, ładnie się zapowiada, ale Grey nie okazuje się zwykłym mężczyzną zapraszającym na randki, czy „bawiącego się w dziewczyny”. On jest kontrolerem i Panem, nie uznającym sprzeciwu czy słowa „nie”. To samiec alfa, który „nie kocha się a ostro pieprzy”. Od swojej kobiety wymaga uległości.

„ – To oznacza, że dzisiaj będziesz się ze mną kochał? […]
- Nie, Anastasio. Po pierwsze, ja się nie kocham. Ja się pieprzę… ostro. […].”

Czy Ana zgodzi się na warunki Greya? Czy stanie się jego uległą i pozwoli na „wszystko”, wejdzie do Czerwonego Pokoju Bólu?
Książka E L James to na swój sposób i arcydzieło, i zarazem według mnie kicz, ponieważ autorka oferuje nam romansidło, ale wyłącznie dla dorosłych ze względu na sceny niczym jak z filmów pornograficznych, jednak moje uznanie zdobyła tym, że nie bała się tego wszystkiego szczegółowo opisać. Jej powieść na pewno nie cieszyłaby się taką popularnością, gdyby nie sceny łóżkowe, których jest pełno i opisy są bardzo dłuuugie… (jeżeli dobrze pamiętam dwanaście stron opisujących jeden stosunek), i sprośne.

Czytanie „Pięćdziesięciu twarzy Greya” nie sprawia trudności. Parę godzin i książki ni ma. Mi to zajęło dwa dni, bo trzeba było iść spać (a poszłam po drugiej nad ranem) i zażyć kilka godzin snu (pięć dokładnie), i jechać rano na uczelnię. Wczoraj czytać skończyłam dopiero wieczorem, bo może książka wydaje się nikłych rozmiarów, ale liczy aż 605 stron… Język powieści jest prosty, w dodatku narracja pierwszoosobowa, więc stron szybko ubywa do końca. Czy to wada według mnie? Nie. Raczej zaleta, bo nie lubię się „męczyć” przy czytaniu. Fajnie jest czasami odpocząć…

Pozostaje też jeszcze jeden aspekt. Podczas lektury od pewnego momentu miałam wrażenie, że James splagiatowała „Zmierzch” Meyer. Może i nie ma w 50tG wampirów i innych monstrów, a jedynie władczy facio z popapraną psychiką i jego dziwne zapędy, to jednak wanieje tu „zmierzchowatością”, bo Grey odrobię zachowuje się jak Edward, mówiąc do Any, że on nie jest dla niej… To na przykład.

Reasumując, mimo prostego języka, „zmierzchowatości”, sprośnych scen polecam do przeczytania. Nie jest to perła, ale urzeka i przyciąga. Ja już czekam z niecierpliwością na kolejny tom, który ma się ukazać w listopadzie. Czasami warto zrobić odskocznię od literatury poważnej czy mojej ukochanej fantastyki.

I jeszcze jedno może… Przypomniało mi się, że koleżanka nie tak dawno miała problem z tematem maturalnym, który brzmiał mniej więcej: „Od Adama do Batmana, czyli kreacja mężczyzn w literaturze i masmediach”. Christian Grey na pewno byłby ciekawym przykładem do tej prezentacji… Chociaż nie wiem, jak komisja by zareagowała na to ;)…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
KOMORNIK czyli śmieszna opowieść o emigracji

Kocham Cie jak Irlandię śpiewał wiele lat temu zespól Kobranocka i zdawać by się mogło ze to właśnie te słowa przyświecały dziesiątkom tysięcy rodaków...

zgłoś błąd zgłoś błąd