Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pięćdziesiąt twarzy Greya

Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,78 (31830 ocen i 4137 opinii) Zobacz oceny
10
3 667
9
1 711
8
3 248
7
4 255
6
5 182
5
3 939
4
2 651
3
2 800
2
1 940
1
2 437
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifty Shades of Grey
data wydania
ISBN
9788375085563
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
język
polski
dodała
pastelova

Inne wydania

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć. Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych,...

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 45
nightkid | 2012-12-16
Na półkach: Przeczytane

Zwykle mam tak, że jeśli jakąś książkę nachalnie reklamują w empiku, bądź też innych mniejszych lub większych księgarniach, to powodowana ciekawością postanawiam sprawdzić cóż to takiego i dlaczego jest tak bardzo popularne. Zazwyczaj kończy się to źle... Tym razem nie było źle.
Było tragicznie.
Nie napiszę tutaj wszystkich przekleństw jakie nasuwały mi sie na usta po przeczytaniu tego gniota. Pomysł moze i dobry, ale na tym się skończyło. Nawet sceny BDSM, które miały być głównym atutem tej książki wypadły przekoszmarnie słabo. Jakie BDSM, tak w ogóle? Markiz de Sade w grobie się przewraca.
Główna bohaterka (Anastasia Steele) z gatunku tych upierdliwie wnerwiających, niezdecydowanych panienek. Każde jej niesamowicie przemyślenie, niemalże tak głębokie jak pochwa prostytutki, sprawia że ma się ochotę przybić jej piątkę. W twarz. Krzesłem. No i ta wewnętrzna bogini, what the fuck?
Książe z bajki- Christian Grey. Szkoda, że książe z bajki okazuje się być zwyczajnym zwyrolem lubiącym mieć władzę, czasami przylać swojej kobiecie i karać ją za nieposłuszeństwa. Uroczo, prawda? Proponuje Anastasii dziwaczny układ- on będzie panem, ona jego niewolnicą. Jest pięknie, cudownie, kochają się jak króliczki, on czasami da jej klapsa, postraszy że ukarze, etc. Aż do momentu kiedy szanowny pan miłośnik sportów ekstremalnych o nazwie BDSM, postanawia pofolgować sobie i swojej wyobraźni, pójść na całość i spuścić dziewczynie zwyczajny wpierdol pejczem. Oczywiście za jej zgodą. A potem szok, niedowierzanie, bo jak to, on ją uderzył? Jak mógł, to bolało, przecież on jest okropny, w ogóle fuj i ble. O, serio?
Naprawdę nie wiem, które wydawnictwo zgodziło sie na wydanie tego czegoś. Ubogie to językowo, masa powtórzeń, stylistycznie słabiutko. Fabuła praktycznie żadna (jak ktoś chce to przeczytać tylko z powodu rzeczonych scen, może zacząć od około 200 strony, nic nie straci). Kolejnym nieporozumieniem jest to, dlaczego ta książka dorobiła sie bestsellera? Kto w ogóle chce czytać coś takiego? Chyba tylko ci, których życie seksualne leży i kwiczy, błagając o litość i prędkie dobicie. Zwyczajne dno i sto metrów mułu. Pomijając już to, że pierwsza lepsza kobieta jest w stanie napisać coś tego pokroju, po zrobieniu sobie maratonu z filmami sado-maso. O ile nie zrobi tego lepiej od pani Eriki Leonard...
Podsumowując: książka z gatunku "pomalować na zielono i wrzucić do stawu, żeby się żaby tego nie bały".
Nie muszę dodawać, że nie mam zamiaru sięgać po kolejne (o zgrozo!) części. Szkoda czasu i nerwów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pułapka

Choć z twórczością Jolanty Marii Kalety spotykam się już od dobrych kilku lat, przyznam szczerze, że nie od samego początku stałem się jej wiernym fan...

zgłoś błąd zgłoś błąd