Pięćdziesiąt twarzy Greya

Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,77 (32910 ocen i 4203 opinie) Zobacz oceny
10
3 767
9
1 755
8
3 347
7
4 422
6
5 398
5
4 086
4
2 708
3
2 878
2
2 023
1
2 526
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifty Shades of Grey
data wydania
ISBN
9788375085563
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
język
polski
dodała
pastelova

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć. Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych,...

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 843
malaMi | 2012-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2012

Chyba nie ma nikogo, kto nie słyszałby choćby słowa o słynnej sextrylogii E.L. James. Seria szybko wspięła się na szczyt listy bestsellerów i nic nie wskazuje na to, aby miała zaliczyć bolesny upadek. Dlaczego tak się dzieje? Czy współczesny czytelnik jest naprawdę tak mało wymagający, że wystarczy napisać o seksie, a on od razu biegnie do księgarni po własny egzemplarz? Wygląda na to, że niestety tak. Dowodem na to może być nagły wysyp książek o zbliżonej tematyce, wydany na fali Greya. O „Pięćdziesięciu twarzach Greya” zostało powiedziane już wszystko i nie można dodać nic nowego czy odkrywczego. Nadrzędne pytanie, jakie postawiłam sobie po przeczytaniu tej pozycji to: Jak chłam staje się bestsellerem?
Głośno również jest o podobieństwach książek E.L. James do równie słynnej sagi „Zmierzch”, która w swoim czasie budziła podobne kontrowersje. I rzeczywiście – inspirację widać gołym okiem.
Anastasia Bella Steel Swan poznaje zabójczo przystojnego i bogatego (a jakże!), a jednocześnie tajemniczego i w jakiś niewyjaśniony sposób przerażającego Christiana Edwarda Greya Cullena, który od pierwszych chwil ostrzega naszą bohaterkę, aby trzymała się od niego z daleka, bo on nie jest TAKIM facetem. Tą wyjątkowo nieudolnie skrywaną tajemnicą, którą czytelnik zna od początku jest mania kontrolowania oraz zamiłowanie do najróżniejszych zabawek erotycznych, co prostą drogą prowadzi do BDSM-u.
Ana, podobnie jak Bella, bez „potknięcia się o własne nogi” potrafi jedyne „przygryzać wargę” i „oblewać się rumieńcem”, co ma miejsce średnio co drugą linijkę, przez co już po pierwszych kilku stronach może zemdlić od nadmiaru powtórzeń. I to właśnie życiowa ciamajda Ana – Bella, rozkochuje w sobie greckiego boga na tyle, że ten postanawia zmienić dla niej swoje seksualne obyczaje, co dla ogarniętego rządzą władzy oraz manią prześladowczą Christiana, jest oznaką gorącego uczucia. I na tym właściwie można zakończyć opis historii, bo ciężko doszukać się czegoś więcej.
Wiele do życzenia pozostawiają również – słynne już – powiedzenia Any. „O święty Barnabo”, „O rany Julek”, „Kuźwa” wymawiane podczas pseudopikantnych scen skutecznie psuły już i tak nie najlepsze opisy. No, bo ile razy można czytać identyczne sceny miłosne i ‘słuchać’ christianowego „dojdź dla mnie, mała”? Tak więc „Pięćdziesiąt twarzy Greya” równie dobrze mogłoby nosić tytuł „Sześćset stron o niczym”, bo w istocie –jakiejkolwiek fabuły tutaj brak, a proste i banalne (momentami nawet żałosne i naiwne) dialogi to kolejny gwóźdź do trumny tego ‘bestsellera’. Choć pomysł, sam w sobie może nie był najgorszy, czego dowodem jest niewyobrażalna ilość sprzedanych egzemplarzy, to z wykonaniem jest znaaaaacznie gorzej. Wiele osób wini tutaj tłumaczkę – Monikę Wiśniewską, ale szczerze mówiąc dla mnie pisanie na przemian o tym samym, ale innymi słowami nie zrobiłoby różnicy. „Pięćdziesiąt twarzy…” to idealny przykład na to, że dobra reklama w parze z kontrowersyjnym tematem z każdego gniota zrobi bestseller.
Jednym plusem „Pięćdziesięciu twarzy Greya” jest to, że mimo wszystko książkę czyta się niesamowicie lekko i dzięki temu ten literacki koszmar szybko się kończy.
Jeśli więc ktoś ma ochotę na porządne „odmóżdżenie”, przeczytanie o kilkunastu identycznych scenach miłosnych i na przygryzioną wargę Any, sięgnijcie po „Greya”, bo szukając wspomnianych, na pewno się nie zawiedziecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żmijowisko

Pierwsze spotkanie z Chmielarzem ale na pewno nie ostatnie. Genialna!! Trzyma w niepewności do samego końca.

zgłoś błąd zgłoś błąd