Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pięćdziesiąt twarzy Greya

Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,77 (32840 ocen i 4202 opinie) Zobacz oceny
10
3 760
9
1 746
8
3 338
7
4 415
6
5 385
5
4 076
4
2 709
3
2 874
2
2 016
1
2 521
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifty Shades of Grey
data wydania
ISBN
9788375085563
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść erotyczna, BDSM
język
polski
dodała
pastelova

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć. Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych,...

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 629
Avia | 2012-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

"Romantyczna,zabawna, głęboko poruszająca i całkowicie uzależniająca powieść pełna erotycznego napięcia" taka właśnie jest najnowsza książka Eriki Leonard skrywającej się pod pseudonimem E. L. James "50 twarzy Greya" otwierająca trylogię "50 odcieni" świętującą triumfy na całym świecie... według opisu wydawnictwa.

"Kobiety na jej punkcie szaleją. Mężczyźni wiele zawdzięczają. Biblioteki apelują, by wycofać z obiegu. A powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę".

Cofnijmy się jednak parę lat wstecz, gdy świat urzekła inna historia; historia Edwarda i Belii oraz ich miłości opisanej w czterotomowej serii "Zmierzch" autorstwa Stephanie Meyer. Świat zwariował na jej punkcie, a internet zapełnił się tysiącami fanficków. Proza pani Meyer dość grzeczna w swojej wymowie pozostawiała duże pole do popisu czytelniczkom, którym brakowało "elektryzujących scen", więc by "upieprznić" całą historię odwoływały się do własnej wyobraźni i pisały o tym czego nie znalazły w oryginale.
Ale co z tym wszystkim ma wspólnego "50 twarzy Greya"?
Otóż jedną z pisarek- amatorek dającym upust swoim fantazjom była, wówczas ukrywająca się pod pseudonimem Snowqueens Icedragon, Erica Leonard. Fanfik zatytułowany „Master of The Universe” okazał się jednak na tyle popularny, że jedynie kwestią czasu było, aby wyewoluował w coś poważniejszego. Jako taki nie mógł być jednak wydany. Autorka pozmieniała, więc co nieco i tak oto narodziła się pozycja, przez jednych uważana za objawienie literackie, a innych za zwykłą grafomanie.

"Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.
Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie. Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach… Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?"

Patrząc na opis mam wrażenie, że mogłabym pomylić tą pozycję z każdym innym podrzędnym harlequinem, od których ,aż roi się na rynku. Co więc skłoniło mnie do sięgnięcia po (znów nie tak cienkie) czytadło?
Reklama.

Muszę przyznać, że proces reklamowy przeprowadzono bardzo sprawnie. Wchodząc na strony popularnych księgarń bombardowana wręcz byłam propozycjami zakupienia jej. Przechodząc koło witryn w oczy rzucała się maksymalnie powiększona okładka widoczna najprawdopodobniej także z drugiego końca miasta, a kupując książkę wychodziłam z reklamującymi ją broszurami. Oczywiście nie zabrakło także gadżetów związanych z książką, oraz specjalnej składanki muzycznej stworzonej przez samą E. L. James.
Przebijając się przez masę komentarzy umieszczanych na różnych stronach miałam wrażenie, że obowiązuje tam zasada wszystko, albo nic. Jakże ogromne było więc moje zdumienie po przeczytaniu, gdy okazało się, że powieść jest nadzwyczaj... przeciętna.

Główna bohaterka - studentka Anastasia Steele, o której po ponad 600 stronach mogę jedynie stwierdzić, że chronicznie przegryza wargę, lubi przewracać oczami, ma skłonności masochistyczne idące w parze z brakiem instynktu samozachowawczego, jest niezdarna i beznadziejnie zakochana. Trochę mało. Nic dziwnego, że postać ta wydaje się wyjątkowo papierowa. W niczym nie przewyższa ją zresztą Christian Grey, którego mania sprawowania kontroli nad wszystkim i wszystkimi doprowadzała mnie do szału. No i oczywiście nie można zapomnieć o lubowaniu się w praktykach s&m, które są poniekąd główną osią utworu, oraz przeszkodą nie do przebycia na drodze do "waniliowego" związku tej dwójki. Po za tym mr. Grey ma tajemnicę...

Chwilami nie trudno zgadnąć, iż pierwotnie był to fanfic "Zmierzchu". Anastasia jako słaba kopia Belii oczywiście jest nie zdarna (co najjaskrawiej ukazane jest w scenie, gdy dosłownie wpada do gabinetu Greya podczas ich pierwszego spotkania), zakompleksiona i niemiłosiernie zakochana w nieodpowiednim facecie. Naprawdę nieodpowiednim.
Na miejscu Anastazji uciekłabym przed nim gdzie pieprz rośnie już po trzecim spotkaniu.
Natomiast Grey, istny bóg seksu, posiadający obowiązkowo magnetyczne spojrzenie i niespożyte pokłady energii, powtarzający wciąż niczym zacięta płyta, że nie jest dla niej odpowiednim partnerem, a następnie zmieniając to na równie wyświechtane "nigdy wcześniej nie czułem czegoś takiego". Niesamowicie bogaty i ponad przeciętnienie utalentowany. Pragnący dowiedzieć się wszystkiego o swojej kochance w zamian rzucając jej jedynie ochłapy dotyczące własnej przeszłości. Dodatkowo ma zadatki na zawodowego stalkera i sadystę.
Podobieństwo nie ogranicza się jedynie do przekalkowania postaci. Także niektóre sytuacje wydawały mi się dziwnie znajome (pamięta ktoś jeszcze pierwsze spotkanie słodkiej Belii z miodowookoą rodzinką, tudzież zakończenie roku w miejscowym liceum?).

Denerwującym okazał się fakt, że bohaterów nie łączyły żadne uczucia wyższe. Autorka podjęła kilka prób dotarcia do głębszych pokładów emocjonalnych nadając przy tym swoim bohaterom trochę rysu psychologicznego, lecz po chwili gwałtownie się wycofywała jakby nie wiedząc co dalej z tym począć. Dodatkowo wątek s&m całkowicie i kategorycznie mnie odrzuca. Jak dla mnie jest to poniżej ludzkiej godności. Gdyby nie wręcz chorobliwa chęć wyrobienia sobie zdania na ten temat porzuciłabym czytanie przy pierwszej lepszej okazji.

Całość pisana słabiutkim językiem nie podnosi wartości literackiej tej pozycji. Dialogi szeleszczące papierem, opisy na poziomie gimnazjalnym od których włos jeży się na głowie i formuły, formuły, powtarzane raz po raz. Stwierdzenie "przegryzam wargę" stało się już zwrotem sztandarowym tej powieści. W mgnieniu oka powróciłam do czasów gimnazjalnych, gdzie przykuta do biurka ślęczałam nad praca pisemną i odwalałam tego typu fuszerkę, aby jak najszybciej zając się czymś innym. Mało dynamiczna fabuła tym bardziej utrzymywała mnie w przekonaniu, że moje porównanie jest słuszne.

Przy całej masie wymienionych przeze mnie wad niczym światełko na końcu tunelu dla odmiany napiszę teraz coś pozytywnego.
Książkę tą (jak każdy odmóżdżacz) bardzo szybko się czyta.
I to by było na tyle.

Nie potrafię zrozumieć fenomenu jakim jest ta książka okrzyknięta w Ameryce ironicznym mianem "porno dla mamusiek". A fenomenem z całą pewnością jest o czym najdobitniej świadczy liczba sprzedanych egzemplarzy, oraz przygotowania do ekranizacji, która jeszcze przed padnięciem pierwszego klapsa na planie wywołuje spore emocje, a o angaż w niej ubiega się prawdziwa śmietanka aktorska.

Mogę mieć jedynie nadzieję, że nie jest to kierunek jaki obierze w najbliższym czasie światowa literatura, a postacie pokroju Christiana Greya nie staną się obiektem pożądania tysięcy kobiet.

[http://zielonadachowka.blogspot.com/]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życzenie z głębi serca

Gemma jest młodą studentką, która poszukuję natchnienia do napisania swojej pracy doktorskiej. Los chciał, że dostaje szanse, a mianowicie ofertę prac...

zgłoś błąd zgłoś błąd