Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato martwych zabawek

Tłumaczenie: Elżbieta Sosnowska
Cykl: Inspektor Salgado (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,99 (256 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
21
8
49
7
100
6
61
5
11
4
3
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El verano de los juguetes muertos
data wydania
ISBN
9788376598307
liczba stron
432
język
polski
dodała
judy

Barcelona, środek upalnego lata. Fascynujące miasto z wąskimi, ciemnymi, często niebezpiecznymi uliczkami w dzielnicy portowej oraz szerokimi alejami i pięknymi XIX-wiecznymi kamienicami należącymi kiedyś do katalońskich patrycjuszy. Héctor Salgado, urodzony w Argentynie inspektor katalońskiej policji, znajduje się w nienajlepszej sytuacji życiowej. Żona właśnie rzuciła go dla innej kobiety,...

Barcelona, środek upalnego lata. Fascynujące miasto z wąskimi, ciemnymi, często niebezpiecznymi uliczkami w dzielnicy portowej oraz szerokimi alejami i pięknymi XIX-wiecznymi kamienicami należącymi kiedyś do katalońskich patrycjuszy. Héctor Salgado, urodzony w Argentynie inspektor katalońskiej policji, znajduje się w nienajlepszej sytuacji życiowej. Żona właśnie rzuciła go dla innej kobiety, stosunki z synem trudno uznać za modelowe i na dodatek nie układa mu się w pracy. Do czasu wyjaśnienia swego udziału w akcji przeciwko handlarzom żywym towarem, w której dotkliwie pobił podejrzanego, jest zawieszony. Szef powierza mu nieoficjalne dochodzenie: zbadanie okoliczności śmierci nastolatka z bogatej rodziny, który wypadł z okna. Wszystko wskazuje na wypadek, ale wersji tej nie dopuszcza matka chłopca. Z pozoru proste śledztwo komplikuje się. Aby zdobyć niezbędne informacje, Salgado musi zapuścić się w zamknięty świat barcelońskiej elity, poznać jej tajemnice i zwyczaje, przebić się przez zasłonę kłamstw i pozorów. Równolegle toczy się drugie, oficjalne dochodzenie: człowiek, którego pobił inspektor, zniknął bez śladu, a na jego biurku ktoś pozostawił zakrwawiony łeb świni. Gdy dziewczyna zmarłego zostaje znaleziona z podciętymi żyłami, Héctor zdaje sobie sprawę, że rozwiązania zagadki należy poszukiwać w przeszłości...

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 647

O dziewczynce, która nauczyła się być lalką

Wtedy zauważyłem lalki: unosiły się na wodzie plecami do góry, jak Iris, jak ona martwe. Jak martwe małe dziewczynki.

Pewien ranek w życiu jednego z bohaterów książki autorstwa Antonia Hilla pt. „Lato martwych zabawek” od początku zwiastował nadejście czegoś złego. Powietrze zdawało się być jeszcze bardziej wilgotne i cięższe niż zazwyczaj, a ciepło w tym barcelońskim mieście dawało się we znaki niemal od pierwszych promieni słońca.
Gdy Marc zauważył, że jego młodszej siostry nie ma w pokoju, nie tracił ani chwili. Natychmiast wyruszył na poszukiwania wokół domu, w którym spędzali letni obóz. Nie potrzebował wiele czasu, szybko odnalazł ją, dotarłszy na brzeg basenu. Była tam; jej ciało unosiło się na wodzie w orszaku lalek – martwych jak ona…

Jak to się stało, że mała Iris utonęła? To dzieło nieszczęśliwego przypadku czy też czyjegoś zamierzonego działania? Odpowiedź na to pytanie nie pada prędko. Mało tego, historia związana z głównym wątkiem książki jest bardzo mocno rozbudowana. Pojawia się w niej wiele wydarzeń i liczni bohaterowie. Do końca tak naprawdę nie wiadomo, które z opisanych sytuacji mają bezpośredni związek ze śmiercią dziewczynki, a które są tylko jej tłem. Czytelnik cały czas próbuje się czegoś domyśleć, ale nie jest to łatwe zadanie. By rozgryźć tę mroczną tajemnicę, trzeba całkowicie zatracić się w klimacie tego miasteczka i wsiąknąć
w strukturę rodziny oraz poznać rządzące nią mechanizmy. A gdy już tam dotrzemy, czeka nas pokaźnych rozmiarów...

Wtedy zauważyłem lalki: unosiły się na wodzie plecami do góry, jak Iris, jak ona martwe. Jak martwe małe dziewczynki.

Pewien ranek w życiu jednego z bohaterów książki autorstwa Antonia Hilla pt. „Lato martwych zabawek” od początku zwiastował nadejście czegoś złego. Powietrze zdawało się być jeszcze bardziej wilgotne i cięższe niż zazwyczaj, a ciepło w tym barcelońskim mieście dawało się we znaki niemal od pierwszych promieni słońca.
Gdy Marc zauważył, że jego młodszej siostry nie ma w pokoju, nie tracił ani chwili. Natychmiast wyruszył na poszukiwania wokół domu, w którym spędzali letni obóz. Nie potrzebował wiele czasu, szybko odnalazł ją, dotarłszy na brzeg basenu. Była tam; jej ciało unosiło się na wodzie w orszaku lalek – martwych jak ona…

Jak to się stało, że mała Iris utonęła? To dzieło nieszczęśliwego przypadku czy też czyjegoś zamierzonego działania? Odpowiedź na to pytanie nie pada prędko. Mało tego, historia związana z głównym wątkiem książki jest bardzo mocno rozbudowana. Pojawia się w niej wiele wydarzeń i liczni bohaterowie. Do końca tak naprawdę nie wiadomo, które z opisanych sytuacji mają bezpośredni związek ze śmiercią dziewczynki, a które są tylko jej tłem. Czytelnik cały czas próbuje się czegoś domyśleć, ale nie jest to łatwe zadanie. By rozgryźć tę mroczną tajemnicę, trzeba całkowicie zatracić się w klimacie tego miasteczka i wsiąknąć
w strukturę rodziny oraz poznać rządzące nią mechanizmy. A gdy już tam dotrzemy, czeka nas pokaźnych rozmiarów zaskoczenie.

Nie jest to tytuł z zawrotną akcją o niezliczonej ilości suspensów (nie mówię, że nie ma ich wcale). Emocje nie uderzają w czytelnika niczym taran, ale jednocześnie coś nie pozwala oderwać się od lektury. To głęboki wątek psychologiczny „Lata martwych lalek” nakazuje szybko do niej wracać. Udane rysy osobowościowe bohaterów czynią ich postaciami bardzo realnymi i namacalnymi.

Podsumowując, tytuł Hilla nie jest książką, którą czyta się jednym tchem, ale nie dlatego, że nudzi (co to, to nie!). Wciąga w swój świat i osadza czytelnika w gorących i parnych realiach Barcelony w otoczeniu mrocznych instynktów jej mieszkańców…

Polecam ją fanom thrillerów psychologicznych, wyważonego tempa akcji oraz skąpanych w słońcu południowych klimatów.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (607)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3017
Anna | 2015-04-07
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Hector Salgado - inspektor katalońskiej policji, po powrocie do służby po przymusowym urlopie, nieoficjalnie dostaje sprawę śmierci dziewiętnastoletniego chłopaka, który rzekomo popełnił samobójstwo. Brak świadków nie daje podstaw do przyjęcia innej wersji zdarzenia. Dociekliwość i tzw. szósty zmysł partnerki inspektora - Leiry Castro powoli ujawniają skrywane tajemnice, zatajoną przeszłość, prowadzące do odkrycia prawdy sprzed lat.
Niezależnie od prowadzonego przez Salgado nieoficjalnego "śledztwa", trwa oficjalne wyjaśnianie sprawy śmierci doktora Omara, którego inspektor miesiąc wcześniej pobił, za co został czasowo zawieszony w czynnościach służbowych. Są zeznania świadków, wskazujące na udział Salgado w jego śmierci; czy okażą się one prawdziwe?
Akcja książki osadzona jest we współczesnej Barcelonie, nie robi jednak takiego wrażenia, jak czytane przeze mnie wcześniej kryminały Jordi Sierra i Fabra. Owszem, fabuła wciąga, prowadzi nas ścieżkami rozumowania policjantów, a...

książek: 2180
emindflow | 2013-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2013

Jeden z najlepszych kryminałów, jakie ukazały się na naszym rynku w ostatnim czasie, na dodatek napisany przez zupełnie nieznanego w Polsce autora. Akcja książki toczy się w upalnej Barcelonie i obejmuje dwa równolegle prowadzona śledztwa. Dominującym jest wątek śmierci młodego chłopca, którego wypadnięcie z okna, początkowo uznane za nieszczęśliwy wypadek, okazuje się skrywać mroczną tajemnicę dotyczącą trzech prominenckich rodzin. Nie ma tu żadnych udziwnień, autor nie epatuje litrami przelanej krwi ani wymyślnymi narzędziami zbrodni, a mimo to przez cały czas trzyma czytelnika w stanie wysokiego napięcia. Lektura jest naprawdę pasjonująca, a zakończenie to prawdziwa wisienka na torcie. Gorąco polecam.

książek: 1221
Monika | 2012-08-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2012

Doskonały debiut nieznanego dotąd w Polsce autora. Zagadka, morderstwa, intryga i mylne tropy. Naprawdę warto!!

książek: 537
saigon | 2012-12-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 grudnia 2012

Czytam wiele thrillerów ale prawie w ogóle debiuty. Ciesze sie że dla tej książki zrobiłem wyjątek bo było warto. Dobrze stonowane tempo akcji, napięcie, świetnie prowadzone dialogi i wyszło bardzo dobrze. Ciekawa intryga, wyrafinowana. Gdyby ktoś mi powiedział, że to jego pierwsza książka, to bym nie uwierzył Naprawdę rewelacyjny debiut. Czekam na więcej.

książek: 1133
Cwihr | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 06 lipca 2013

Pływała. Bez żadnego wysiłku unosiła się na wodzie w basenie. Można by powiedzieć, że to doskonały relaks - swobodne unoszenie się na spokojnych wodach. Jednak ona pływała po raz ostatni w swoim życiu - nie wydawała z siebie żadnego tchu. Podobnie jak lalki, które unosiły się wokół niej.

On nie umiał latać, zresztą, kto z nas ludzi potrafi samodzielnie latać. Głupie pytanie, prawda? Jednak pewnie niektóre dzieci o tym marzą. Czy on o tym marzył, kiedy był jeszcze mały? Tego nie dowiemy się nigdy. Bo bezwolnie zleciał z wysokości na zimny beton.

Te dwie tragiczne śmierci nie zostały wyjaśnione. Pierwsza zdarzyła się lata temu, druga na dniach. Matka zmarłego chłopaka błaga śledczych o dokładne zbadanie sprawy śmierci jej syna. Nie chce wierzyć w prawdopodobieństwo tylko nieszczęśliwego wypadku.

O pierwszej śmierci czytelnik długo, długo nie wie nic. Nie wie, jak powiązać ją ze współczesnymi bohaterami. A kiedy na powieściowej scenie pojawia się siempreiris, zupełnie mąci mu to w...

książek: 273
MikeParcero | 2013-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2013

Dobrego pisarza nie poznaje się po tym jak pisze, ale jak kończy. Ten kończy całkiem nieźle. W dobrym i mocnym stylu potrafił zamknąć wszyskie wątki. Ostatnie kilkadziesiąt stron kiedy historie zaczynają się rozjaśniać w swój przerażający sposób(list Iris) czyta się jednym tchem. Napewno nie ma tu nic z przewidywalności. Mimo, że jest to książka średnia, finał rekompensuje i zostawia dobre wrażenie po lekturze.

książek: 280
Ida_wrześniowa | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone, 2017
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Wczoraj-umarła Iris. Znalazł ją sześcioletni chłopiec. Jej ciało unosiło na powierzchni wody w basenie...otoczone przez lalki.
Barcelona. Dzień tygodnia-środa. Héctor Salgado, inspektor katalońskiej policji, oczywiście facet w trakcje/po przejściach, ma zbadać okoliczności śmierci nastolatka, który wypadł przez okno. Nieszczęśliwy wypadek, czy ktoś mu w tym pomógł? Równolegle toczy się drugie dochodzenie dotyczące zniknięcia człowieka, którego pobił inspektor. Zniknął bez śladu, ale na jego biurku ktoś pozostawił specyficzny symbol- zakrwawiony łeb świni.
Akcja się zagęszcza, emocje przyjemnie windują, kartki przewracają się właściwie same...Czwartek, piątek, sobota i w niedzielę mamy to. Rozwiązanie wszystkich zagadek.
Dzisiaj-nie pozostawia złudzeń, że Antonio Hill przygotowuje dla nas kolejna książkę. I fajnie.
"Nikogo nie zabija się z miłości, o tym tylko w tangach argentyńskich śpiewają. Zabija się z chciwości, zemsty albo zawiści, wierz mi. Miłość nie ma z tym nic...

książek: 522
lea88 | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane

Na początku wydawała się dziwna i nie wciągnęła mnie. Niemniej jednak chciałam ją szybko przeczytać i gdy zaczynałam się wkręcać poszło już górki. Historia zaczyna się rozkręcać dopiero ok 50 strony. Początkowo poznajemy wszystkich bohaterów, wszyscy wydają się mieć zagmatwane życie, problemy, o których dowiadujemy się stopniowo w miarę poznawania książki.

Akcja rozgrywa się w Barcelonie, bohaterami są nowobogaccy mieszkańcy miasta oraz barcelońska policja- w tym detektyw Salgado (z pochodzenia Argentyńczyk)oraz jego nowa partnerka. Większość bohaterów ma typowo katalońskie nazwiska i imiona co jeszcze bardzo pozwala nam się wtopić w tamtejszy klimat. Głównym motywem książki jest śmierć młodego syna jednej z rodzin. Do tego dochodzi wątek retrospekcyjny dotyczący śmierci małej dziewczynki w basenie wiele lat temu. Okazuje się, że obie śmieci wiele łączy. Pojawia się też poboczne śledztwo dotyczące tajemniczego lekarza Omara.

Każda z rozdziałów pisany jest jakby z perspektywy...

książek: 647
Ewa-Książkówka | 2012-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2012

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/1498/o-dziewczynce-ktora-nauczyla-sie-byc-lalka


***http://ksiazkowka.blogspot.com/2012/11/lato-martwych-zabawek-antonio-hill.html***

książek: 571
WMagdalena | 2014-08-25

Akcja książki dotyczy dwóch wątków kryminalnych: nielegalny handel nieletnimi afrykankami oraz śmierć młodego chłopaka, syna bogatego biznesmena. Wątek z handlarzami kobiet jak dla mnie rozwikłany w niejasny sposób, w zasadzie nie wiadomo w jaki sposób pani inspektor doszła do tego kto jest winien. Sprawa chłopaka sięga do wydarzeń z czasów jego dzieciństwa. W zasadzie kryminał nie jest zły, chociaż pomysł nie rzuca na kolana. Czyta sie go lekko i z przyjemością.

zobacz kolejne z 597 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W kręgu tajemniczych zgonów

Sama konstrukcja powieści jest solidna, fabuła zbudowana w przemyślany sposób. Wydarzenia opisywane na początku powieści zostały naprawdę umiejętnie połączone przez autora z końcowymi – wszystko tworzy spójną i logiczną całość.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd