Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna w stalowym gorsecie

Cykl: The Steampunk Chronicles (tom 1) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,12 (443 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
29
8
56
7
73
6
115
5
67
4
36
3
22
2
21
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl in the Steel Corset
data wydania
ISBN
9788375748499
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantastyka, fantasy, Anglia, siła, cios
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu. Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę. Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat...

Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami

Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu.

Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę.

Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat pełen przygód.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

książek: 2510
TalaZ | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Reputacja, … honor, … unikanie plotek, … zaloty, … surduty, … suknie z gorsetami, … Dandysi, … królowa Wiktoria, … młodzi ludzie obdarzeni niezwykłymi mocami, niczym bohaterowie popularnego filmu: X-Men. Nie, nie pomyliłam się. Doskonale zdaję sobie sprawę, że wszystkie rzeczy wymienione na samym początku niezmiennie kojarzą się z epoką wiktoriańską. O co więc chodzi z tymi młodymi o nadprzyrodzonych zdolnościach? Ano o to, iż są oni nieodłącznym elementem debiutanckiej powieści Kady Cross – Dziewczyna w stalowym gorsecie; która jest również tomem otwierającym serię kryjącą się pod jakże sugestywnym tytułem: Kroniki steampunkowe.

Finley Jane od dawna wiedziała, że jest inna niż wszystkie pozostałe jej rówieśniczki. Jednak ostatnimi czasu mroczna strona zaczyna coraz częściej dochodzić do głosu. Z tego powodu dziewczyna nie raz pakuje się w tarapaty. Tego pamiętnego wieczoru również nie było inaczej…

Dziewczyna w końcu wpadła na nadgorliwego syna swoich obecnych pracodawców. Mężczyzna myślał, że skoro ma wyższą pozycję społeczną może, więc robić z młodymi i pięknymi podwładnymi wszystko, na co przyjdzie mu ochota. Finley do tej pory udawało się unikać młodego panicza, ale niestety szczęście kiedyś musi się skończyć. Młoda kobieta poturbowała, i to dość mocno, nadgorliwca, przez co musiała uciekać. Być może była to najlepsza decyzja w całym jej życiu. Szczególnie, że dzięki temu poznała Griffina i jego przyjaciół. Czy młodemu księciu uda się wyjaśnić i pogodzić dwie strony osobowości Finley? Kim jest Machinista? Co łączy go z młodymi ludźmi o nadprzyrodzonych zdolnościach? Tego… i kilku jeszcze innych rzeczy, możecie się dowiedzieć w trakcie lektury.

Kady Cross to tylko pseudonim, dodam iż nie jedyny, pod którym ukrywa się jedna z bestsellerowych pisarek amerykańskich – Kathryn Smith. W przerwach od pisania, autorka namiętnie ogląda ulubione seriale telewizyjne, czyta lub produkuje kosmetyki własnego pomysłu. Jak sama mówi jest wprost uzależniona od samouczków z Youtube, które dotyczą najróżniejszych technik makijażu. Dziewczyna w stalowym gorsecie, jak już wspominałam na początku, to debiutancka powieść Pani Cross… oczywiście na polu historii młodzieżowych.

Czy ja już wspominałam, że kocham steampunkowe historie? Tak? No cóż, to mimo to powtarzam to po raz enty (a co mi tam :P). Właśnie z powodu tego uwielbienia wprost nie mogłam się doczekać kiedy sięgnę po Dziewczynę w stalowym gorsecie. No dobra, może miał w tym udział również fakt, że autorka wzorowała się również na Lidze niezwykłych dżentelmenów (znam i bardzo lubię film), co połączyła z nastoletnimi X-Menami. Jednak od czasu premiery powieści upłynęło sporo „wody w rzece”, a ja w między czasie miałam okazję przeczytać najróżniejsze recenzje na jej temat. Może i nie były one negatywne, jednak przebijał z nich lekki zawód, jaki czytelniczki odczuwały po lekturze. Nie trudno, więc się domyślić, że mój zapał znacząco osłab, a obawy znacząco wzrosły. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Właśnie z powodu niepewności, co też mnie będzie czekało w trakcie lektury, nie nastawiałam się na zbyt wiele, a historia miała po prostu szansę podbić moje serce. No dobra, może nie do końca podbić, ale spodobać się dużo bardziej niż gdybym przeczytała ją od razu po premierze.

Historia wciągnęła mnie od samego początku i to do tego stopnia, że każdą kolejną stronę przekręcałam z nie małą niecierpliwością, aby przekonać się, co też Cross zgotowała swoim bohaterom. Właśnie, jeżeli jesteśmy już przy temacie postaci. Przyznaję, że żadna z nich nie zapadła mi jakoś szczególnie w pamięci, ani nawet nie obudziła żadnych cieplejszych emocji względem siebie. Ot po prostu dodatek do historii, bez udziału, którego nic by się nie wydarzyło.

Co do fabuły, to po porostu istny misz masz, dający nie tylko spore pole do popisu, ale także uwydatniający nawet najmniejsze niedociągnięcia w fabule. Na szczęście Cross wybrnęła z tego obronną ręką. Co więcej, do tej pory jestem pod nie małym wrażeniem tego, jak udało się Jej wszystko zgrabnie. Chociaż oczywiście nie obyło się również bez lekkich potknięć, które na szczęście nie przeszkadzały zbytnio w odbiorze całej historii. Było po prostu ciut irytujące. Mam tu na myśli próbę wplecenia, jakże znienawidzonego przeze mnie wątku trójkąta miłosnego, jak dla mnie to relacje Griffin – Finley – Jack Dandy zbytnio kulały i wyszły ciut nierealnie. Na szczęście pod koniec autorka w końcu dała sobie z tym spokój, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Dziewczyna w stalowym gorsecie to może nie majstersztyk, ale warto się z nią zapoznać. To lekka i ciekawa opowieść, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie czas na pożegnanie

Nie spodziewajcie się zakończenia sagi w stylu typowego happy endingu. Wątek miłości czy też dalszych losów głównych bohaterów Dragana i Jasminy trzeb...

zgłoś błąd zgłoś błąd