Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna w stalowym gorsecie

Cykl: The Steampunk Chronicles (tom 1) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,12 (443 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
29
8
56
7
73
6
115
5
67
4
36
3
22
2
21
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl in the Steel Corset
data wydania
ISBN
9788375748499
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantastyka, fantasy, Anglia, siła, cios
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu. Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę. Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat...

Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami

Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu.

Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę.

Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat pełen przygód.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

książek: 437
Hersus | 2013-10-05
Na półkach: Przeczytane

Pewnie każdemu molowi książkowemu, chociaż raz zdarzyła się taka sytuacja, że zachęcony okładką oraz opisem napalił się na książkę tak bardzo ze gotowy był czytać ją tam gdzie stał. Potem jednak przyszła fala zawodu, kiedy czytanie się zaczęło. Ja tak miałem. Kiedy wziąłem do ręki książkę Kady Cross pt. „Dziewczyna w stalowym gorsecie” byłem zachwycony zwłaszcza, że na okładce napisane było „Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami”. Jednak z każda następna przeczytaną stroną moja ekscytacja gasła. Zaraz wyjaśnię, czemu ale wszystko w swoim czasie.
Finley Jayne ma szesnaście lat i jest sama. Skrywa jednak pewien sekret siedzi w niej coś, co ją chroni. Jest to jednak mroczna siła, nad którą nie ma kontroli. Po stracie kolejnej pracy (nie z własnej woli oczywiście) przypadkiem zostaje potrącona przez księcia Griffina. Zabiera ją do swojej posesji, którą zamieszkuje wraz ze swoimi przyjaciółmi. Nie są oni jednak całkowicie zwyczajni, każde z nich posiada pewną wyjątkową umiejętność Griffin rozmawia ze zmarłymi i łączy się z Eterem, Emily buduje wynalazki wyprzedzające epokę a Sam jest połączeniem człowieka i maszyny. Anglii zagraża jednak Machinista tworząc inteligentne maszyny, które atakują ludzi. Zadaniem księcia jest odnalezienie złoczyńcy, ponieważ on może być wmieszany w śmierć jego własnych rodziców.
Od razu zauważyliście pewnie, że jest to Steampunk. Ja jednak zbyt często takich książek nie czytam, więc nie wiem czy powinienem czepiać się pomieszania z poplątaniem w erach technologicznych. Rozumiem pojazdy na parę, ale androidy, laserowe pistolety, komputery podłączone do duchowego internetu czy też bezprzewodowe słuchawki to już przesada. Może nie znam się zbytnio na tym gatunku, jednakże te pomysły trochę mnie poraziły.
Pomysł też wydaje mi sie mało oryginalny. Jak już wspomniałem na początku miało to być „Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami” i było i to bardzo. Sam Griffin bardzo przypomina mi Xaviera, który potrafił siłą woli uspokoić inna osobę (tutaj bohater używa do tego Eteru). A zbieranie grupy uzdolnionych osób też nie jest nowością.
Brakowało mi w tej książce też konkretnej wciągającej akcji. Przyznam były walki i to dość sporo jednakże brakowało mi takiej energii w nich. Niektóre wydarzenia znowu działy się zbyt szybko. Wiem ze może piszę masło maślane jednakże czytając tą książkę czasami wydawało mi się ze coś ominąłem.
Na pochwałę jednak zasługuje delikatny watek miłosny. Finley posiadająca w sobie dwie osobowości musi wybierać pomiędzy przestępcą (fascynuje się nim jej mroczna strona) a księciem (jego lubi znowu bohaterka).
Nie jestem może wielbicielem tego gatunku i nie powinienem się wypowiadać na temat tej książki. Zacząłem jednak recenzje to ją skończę. Dla mnie jest w tej książce za dużo technologii z naszych czasów. Akcja w niej nie jest wciągająca a bohaterowie przerysowani. Jednak delikatne przeróbki w pomyśle mogłyby naprawdę rozruszać tą książkę.

Więcej recenzji na blogu: www.comysleo.cba.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze pożyczonego mroku

Książka dla dzieci (i/lub młodzieży, chociaż brak jakichkolwiek odniesień do romantycznej miłości sugeruje raczej dzieci jako grupę docelową), powiela...

zgłoś błąd zgłoś błąd