Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Giń

Tłumaczenie: Urszula Płóciennik
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Fabryka Sensacji". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,68 (251 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
22
8
36
7
78
6
50
5
28
4
8
3
12
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stirb
data wydania
ISBN
978-83-7574-778-2
liczba stron
400
język
polski
dodała
Wiedźma

Berliński Kuba Rozpruwacz rozpoczął swe łowy! Jeśli myślisz, że złe rzeczy przytrafiają się zawsze komuś innemu to jesteś w wielkim błędzie! Ona też myślała, że się obroniła. W końcu nie była ofiarą. Wmawiała to sobie raz po raz! Wiele kobiet przed nią też w to wierzyło…Wiara nie obroniła ich przed bolesną, traumatyczną śmiercią… Nie wychodź na ulicę albo giń! Śmierć właśnie zbiera swoje...

Berliński Kuba Rozpruwacz rozpoczął swe łowy!

Jeśli myślisz, że złe rzeczy przytrafiają się zawsze komuś innemu to jesteś w wielkim błędzie!
Ona też myślała, że się obroniła. W końcu nie była ofiarą. Wmawiała to sobie raz po raz! Wiele kobiet przed nią też w to wierzyło…Wiara nie obroniła ich przed bolesną, traumatyczną śmiercią…

Nie wychodź na ulicę albo giń! Śmierć właśnie zbiera swoje żniwa!
On zabija regularnie, z wielką precyzją planując kolejne zbrodnie. Nieuchwytny niczym zły duch, łaknący następnych mordów i bezlitosny jak demon, bestialsko torturujący kobiety jak Kuba Rozpruwacz i zimny jak sama śmierć! Nawet ucieczka z Berlina nie pozwoli uchronić się przed potworem!

„Udając, że walczy o życie, objął smukłą talię kobiety lewą ręką, jakby chciał się wesprzeć. Prawą dźgnął błyskawicznie. Jeden raz. Drugi. Prosto w brzuch. I zanim się spostrzegła, zaciągnął ją do busa…”

Czas rozpocząć zabawę!

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 607
Angie Wu | 2012-09-17
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 14 września 2012

Hanna Winter to pisarka i dziennikarka na co dzień mieszkająca w Berlinie. Jej najnowsze dzieło - "Giń" - to druga w dorobku pisarki powieść z gatunku thriller. Na rynku pojawi się pierwszego października za sprawą niezastąpionej Fabryki Słów, lecz już teraz możecie się zapoznać z przedpremierową recenzją tego tytułu.

Berlin - stolica Niemiec, miasto, wydawać by się mogło, że bezpieczne. Ale czy na pewno? Pewnego dnia policja odnajduje zmasakrowane zwłoki kobiety, jak się okazuje - nie pierwsze. Morderca nawet nie stara się zatrzeć śladów zbrodni i wręcz naprowadza funkcjonariuszy, czując się bezkarnie. Profil ofiary wygląda tak samo jak w przypadku wielu zabójstw na terenie stolicy: niska brunetka, torturowana przed śmiercią i brutalnie zamordowana nożem do wykrawania. Berliński wydział zabójstw zdaje sobie sprawę z tego, że ma do czynienia z seryjnym mordercą, człowiekiem niebezpiecznym i chorym psychicznie. Poszlak jest jednak niewiele. Wypruwacz, bo tak ochrzczono przestępcę, pragnie publiczności, ale nie zależy mu na wykryciu. To jego zemsta. Ale za co się mści i jaka jest jego historia - tego dowiecie się bezpośrednio z książki.

Główną bohaterką powieści jest rozwódka Lara Simons, samotnie wychowująca córeczkę Emmę. Poznajemy ja w ważnym dla niej momencie życia - kobieta wreszcie układa sobie życie po rozwodzie z Rafałem i przygotowuje wielkie otwarcie swojej własnej kawiarenki. Wszystko idzie w jak najlepszym kierunku, dopóki Lara nie zostaje napadnięta przez tajemniczego napastnika. Cudem udaje jej się uciec, jednak to nie koniec koszmaru. Okazuje się, że uciekła Wypruwaczowi, a on nie przywykł do wypuszczania ofiar ze swych sideł. Kiedy kilka dni później Lara zastaje swoją kawiarnię w ruinę, a na jej ścianach obraźliwą groźbę, policja proponuje kobiecie przystąpienie wraz z Emmą do programu ochrony świadków. Simons przystaje na to, stopniowo przygotowując się do zmiany dotychczasowego życia, lecz nagły i tragiczny w skutkach atak na jej rodzinę zmusza ją do natychmiastowego wyjazdu. Mija sześć lat, a Lara stara się prowadzić normalne życie u boku nowego partnera oraz Emmy, która wciąż nie wyszła z traumy po tym, co przeżyła. Gdy wskutek dziwnych wydarzeń Lara dochodzi do wniosku, że grozi jej niebezpieczeństwo, wzywa na pomoc detektywów, którzy kiedyś pomogli jej w Berlinie. Czy i tym razem ściga ją Wypruwacz? A może jego sprytny naśladowca usiłuje zwieńczyć dzieło mistrza? Przekonajcie się sami!

Jako że do recenzji otrzymałam egzemplarz przed ostateczną korektą i łamaniem, pominę kwestie językowe. Wiadomo przecież, że tego typu egzemplarze zawierają drobne błędy, literówki i niedociągnięcia w języku, dlatego poczekam na oryginalną wersję, aby ocenić postępy korekty Fabryki Słów.

Tymczasem podzielę się z Wami wrażeniami płynącymi z lektury. Dawno, ale to dawno nie czytałam książki w takim napięciu. Złamałam nawet dane sobie słowo i czytałam "Giń" pod biurkiem w pracy! Nie byłam w stanie zaczekać na powrót do domu i musiałam czytać dalej. Powieść Hanny Winter obfituje w wartką akcję - i to taką, za którą można nadążyć. Wydarzenia zmieniają się z godziny na godzinę, co tylko wzmaga napięcie i potrzebę nieprzerwanego czytania. Co prawda z tego względu lektury starcza ledwo na jeden, góra dwa wieczory, ale zapewniam, że chwile spędzone przy tej książce będą należały do niezwykle udanych. Szybkiemu czytaniu sprzyjają dialogi lekko przeważające nad opisami, ale jest to normalne dla książek, w których króluje akcja. Nikt przecież nie będzie rozwodził się nad kolorem firanek w pokoju bohaterki!

Jedyne, co mogę zarzucić powieści Hanny Winter, to niewielka ilość grozy. Nie odczuwałam strachu podczas lektury, bo bardziej interesowało mnie to, co będzie dalej. Z zapałem śledziłam akcję, podczas gdy aspekty, takie jak kreacja bohaterów, czy sposób ich zachowania, jakoś mi umykały. Powiedziałabym wręcz, że bohaterowie (poza mordercą, który z oczywistych względów jest stopniowo odkrywaną przez czytelnika tajemnicą) są do bólu zwyczajni, co jednak wzmaga poczucie, że podobna historia może się przydarzyć każdemu z nas.

Gorąco polecam "Giń" wszystkim miłośnikom akcji i sensacji. Jeśli lubicie lekki dreszczyk emocji, a także możliwość rozwiązywania zagadki razem z bohaterami, koniecznie zapoznajcie się z prozą Hanny Winter. Jej najnowsza powieść to naprawdę porządna dawka wartościowej literatury. Dla mnie "Giń" stanowiło doskonałą odskocznię od najbliższej mi tematyki. Myślę, że tego dokładnie było mi trzeba. Przekonałam się na własnej skórze, że nadal pociąga mnie akcja, wątek kryminalistyczny i gonitwa za mordercą.

Ocena: 5/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Alef

Od razu wiedziałem, że to labirynt nie dla mnie, że to nie ten, w którym lubię się zagubić, więc nie oceniam. Borges swoim piórem wpełznął w literatur...

zgłoś błąd zgłoś błąd