Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie przemocy

Tłumaczenie: Ewa Chmielewska-Tomczak
Cykl: Martin Beck (tom 10)
Wydawnictwo: Amber
6,62 (37 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
4
7
9
6
10
5
5
4
1
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Terroristerna
data wydania
ISBN
9788324143665
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Osiemnastolatka oskarżona o napad na bank. Bogaty producent fi lmów pornografi cznych zamordowany w mieszkaniu kochanki. Martin Beck ma jak zwykle ma głowie kilka spraw. I jak zwykle najbardziej złości go to, że co chwila utyka w labiryncie policyjnej biurokracji. Lecz teraz czeka go naprawdę niewdzięczne zadanie: chronić amerykańskiego senatora podczas dyplomatycznej wizyty w Sztokholmie. A...

Osiemnastolatka oskarżona o napad na bank.
Bogaty producent fi lmów pornografi cznych zamordowany w mieszkaniu kochanki.
Martin Beck ma jak zwykle ma głowie kilka spraw. I jak zwykle najbardziej złości go to, że co chwila utyka w labiryncie policyjnej biurokracji.
Lecz teraz czeka go naprawdę niewdzięczne zadanie: chronić amerykańskiego senatora podczas dyplomatycznej wizyty w Sztokholmie. A są wszelkie podstawy, żeby podejrzewać, że niepopularny polityk będzie celem zamachu…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2012

źródło okładki: http://www.amber.sm.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 546
Panio | 2014-02-14
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2014

"Ludzie Przemocy" to ostatnia powieść z dziesięciotomowej serii szwedzkich kryminałów o losach oficera Martina Becka, autorstwa Maj Sjowall i Per Wahloo, określanymi jako „matka i ojciec skandynawskiego kryminału”. Wydana w 1975 r. powieść była ich ostatnią z cyklu, w tym samym roku Per Wahloo zmarł, a Sjowall nie kontynuowała samodzielnie serii.

Ludzie Przemocy opowiadają o pojedynku szwedzkiej policji (głównie, gdyż w tle przewija się również szwedzka służba Sapo a nawet wojsko) w pojedynku z terrorystami planującymi zamach na znanego amerykańskiego senatora USA podczas jego dyplomatycznej wizyty. Do sporządzenia i wykonania planu ochrony polityka zostaje skierowany nie kto inny a komisarz Beck, który podejmuje intelektualny pojedynek z niezwykle skuteczną grupą terrorystyczną. Sam wątek, choć jest dość mozolnie poprowadzony przez autorów, jest w miarę ciekawy, a literackie dywersje innymi śledztwami Becka oraz nielicznymi opisami jego życia prywatnego pozwalają czytelnikowi nie tracić zainteresowania. Co do innych śledztw - ciekawym, choć krótkim i skromnym wątkiem pobocznym była sprawa zabójstwa producenta filmów pornograficznych, który wg mnie mógł zostać bardziej rozbudowany, gdyż zapowiadał się bardzo ciekawie, ale sprawia wrażenie jakby został zarzucony w trakcie pisania. Przy zakończeniu powieści złapałem się na tym, że już o nim zapomniałem.

Zupełnie nietrafiony jest za to wątek Rebecki Lind, przedstawionej jako osoby totalnie oderwanej od społeczeństwa, która będzie się przewijać do końca kart powieści. Faktem jest, iż Sjowall i Wahloo dosyć wyraźnie prezentowali swoje lewicowe poglądy na kartach swych dzieł, wyrażając krytykę i rozczarowanie ustrojem politycznym. Jednak ta tendencja w porównaniu z innymi mi znanymi powieściami osiągnęła swoje apogeum w „Ludziach Przemocy”. Wkładanie wypowiedzi politycznych, przypominających przemówienia wiecowe, w usta co drugiej postaci powieści i niestety w sytuacjach, gdy dany wątek fabularny jest pretekstem dla ich wyrażania bije czytelnika po oczach. Jest to po prostu nieautentyczne, sztuczne i skutecznie zniechęcało mnie od dalszej lektury, dlatego tak często zacinałem się podczas czytania. W dodatku odniosłem wrażenie, że wątek Rebecki Lind stał się wyłącznie literackim narzędziem dla wyrażenia dezaprobaty autorów dla ówczesnego systemu politycznego. Państwo Sjowall i Wahloo mogli napisać manifest tudzież serię felietonów, ewentualnie pozaprasową pozycję publicystyczną, zamiast tak szpikować kryminał policyjny swoimi poglądami. Niezależnie od poglądów politycznych czytelnika, zabieg ten jest niezwykle niefortunny dla całościowego odbioru książki.

Do nielicznych plusów można zaliczyć charakterystyczną postać adwokata Hedobalda Bekacza Braxena, niezbyt wyrafinowaną, aczkolwiek ciekawą postać policjanta Gunvalda Larssona, który wyrasta na co najmniej równorzędnego bohatera obok Becka, nadając kolorytu całości.

Reasumując – to książka dalej o Martinie Becku i jego policyjnym wydziale, która mnóstwo straciła na jakości przez nadmierne politykowanie. Dla fanów serii i bardzo wytrwałych czytelników kryminałów. Dla innych już niekoniecznie. "Ludzi Przemocy" na pierwsze spotkanie czytelnika z Martinem Beckiem – zdecydowanie odradzam, ponieważ możecie się zrazić i uprzedzić do całej serii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wybrana

Książka "Wybrana" Naomi Novik jest przykładem wspaniałej, przemyślanej i ciekawie przedstawionej historii fantastycznej. Autorka powieści m...

zgłoś błąd zgłoś błąd