Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieszczelna sieć

Tłumaczenie: Wojciech Łygaś
Cykl: Komisarz Van Veeteren (tom 1) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,26 (682 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
22
8
58
7
189
6
240
5
100
4
32
3
20
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Det grovmaskiga nätet
data wydania
ISBN
978-83-7554-439-8
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Inspektor Van Veeteren i jego zespół usiłują zmierzyć się ze sprawą Janka Mattiasa Mittera – nauczyciela gimnazjalnego, który nie może sobie przypomnieć, czy zamordował swoją świeżo poślubioną żonę Evę Ringmar, czy nie. Mittnera oskażono o zabójstwo i postawiono przed sądem. Van Veeteren nie daje jednak za wygraną. W trakcie żmudnego dochodzenia odkrywa wstrząsające fakty, które doprowadziły...

Inspektor Van Veeteren i jego zespół usiłują zmierzyć się ze sprawą Janka Mattiasa Mittera – nauczyciela gimnazjalnego, który nie może sobie przypomnieć, czy zamordował swoją świeżo poślubioną żonę Evę Ringmar, czy nie. Mittnera oskażono o zabójstwo i postawiono przed sądem. Van Veeteren nie daje jednak za wygraną. W trakcie żmudnego dochodzenia odkrywa wstrząsające fakty, które doprowadziły do tragedii…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2012

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 53
Iwan Groźny | 2017-06-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Pewnego poranka Janek Mitter budzi się z potwornym kacem. Skutki przepicia są na tyle ostre, że mężczyzna nie pamięta absolutnie niczego, łącznie ze swoim nazwiskiem. Jest mu niedobrze, ma ochotę zwymiotować, ale łazienka jest zajęta. Mitter otwiera zamek i odkrywa, że w wannie znajdują się jego świeżo poślubionej żony. Mężczyzna zostaje oskarżony o morderstwo, na jego niekorzyść świadczy fakt, że bohater nie może sobie niczego przypomnieć z feralnego wieczora. Wkrótce zapada wyrok skazujący i Janek Mitter zostaje umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. I tam jednak dociera morderca – bohater również pada jego ofiarą.
Temat wydaje się bardzo ciekawy – zaciekawił i mnie. Z wielkim sercem sięgnęłam po tę powieść mając w pamięci, że skandynawskie kryminały zazwyczaj są bardzo intrygujące. No właśnie – zazwyczaj. ,,Nieszczelna sieć” mnie rozczarowała. Przede wszystkim mam zastrzeżenia do opisu, jaki znajduje się na odwrocie powieści. Zdradzone jest w nim mniej więcej tyle, ile ja napisałam wyżej. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że książka ma około trzystu stron. Po stu pięćdziesięciu zostaje zamordowany Mitter. Wychodzi więc na to, że odwrót książki streścił jej połowę. Przez sto pięćdziesiąt stron ja czekałam na drugie morderstwo. Przez sto pięćdziesiąt stron nie pojawia się ani jeden trop, który mógłby przybliżyć czytelnika do rozwiązania zagadki. Pitu, pitu przez pół książki. Jest rozprawa, jakieś przesłuchanie. Ale poza tym – nic.
Co dalej mnie irytowało? Przeplatanka. Zabieg, w którym czytelnik w jednym fragmencie obserwuje śledczych, detektywów, policjantów, a w drugim ujęciu może patrzeć na poczynania mordercy, w powieściach kryminalnych jest bardzo często powtarzany. I autor ,,Nieszczelnej sieci” pokusił się o taki sposób rozbudzenia ciekawości czytelnika. Niestety, zrobił to w bardzo irytujący sposób. Rzeczywiście, przeplatają się fragmenty, w których obserwujemy przemyślenia śledczego Van Veeterena, ale jest to tak zrobione, że czasem musiałam się bardzo wczytywać, aby zorientować się, kogo w danej chwili obserwowałam. Bardzo to było męczące. Rozumiem, że autor nie mógł z nazwiska mordercy rozpoczynać jakiegoś wątku, ale kiedy pisał o poczynaniach Van Veeterena mógł się pokusić o użycie jego godności. Ułatwiłoby to poruszanie się po powieści. Jednym słowem narracja była tak prowadzona, że dla mnie równie dobrze to policjant mógł być mordercą.
Bardzo denerwujące były dla mnie również przemyślenia wspomnianego już wcześniej komisarza. Wszystko było bardzo płytkie, nijakie, a prawie na co drugiej stronie detektyw pozwalał sobie na zanudzanie czytelnika swoimi wynurzeniami. Masakra.
I jeszcze jedno – coś, co już na samym początku mnie uderzył. Seks. No cóż, żyjemy w takich czasach, że opis stosunku w książce jest raczej na porządku dziennym. Ok, absolutnie nie przeszkadza mi to. Ale kiedy już na początku powieści narrator wspomina, że mąż z żoną uprawiali ostry seks, włącza mi się czerwona lampka. Od razu kojarzy mi się to z czymś tanim. I tak jest w tym wypadku. Kicz i tyle. Nawet nie wiem, czemu to wspomnienie miałoby służyć. Chyba tylko po to, aby rozbudzić ciekawość czytelnika.
Nuda, nuda, nuda. Nuda absolutnie wie przez całą powieść. Wydaje mi się, że autor ,,Nieszczelnej sieci” inspirował się trochę Sherlockiem Holmes’em. Tam też autor wyjawiał znienacka, kto jest mordercą. Tylko że Hakan Nesser to Conan Doyle. W powieści Szweda czytelnik nie ma nawet szans zgadnąć, któż może być mordercą. Za to dowiaduje się, że śledczy mają listę, na niej kilkadziesiąt nazwisk, później lista zawęża się, aż w końcu poznajemy mordercę. Mnie taki sposób się nie podobał (mimo że bardzo Sherlocka – gdzie jest zastosowany ten sam chwyt – lubię).
No cóż, tym razem skandynawski kryminał rozczarował mnie. Nie tego się spodziewałam. Zabrakło mi emocji, nie było tak, że książka wciągnęła mnie bez pamięci. Przeczytałam, odłożyłam na półkę. Wkrótce zapomnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepszy powód, by żyć

W końcu nadeszła pora, by poznać twórczość autorki, którą znam od dłuższego czasu. Tylko jakoś z książkami nie mogłam się zgrać. No ale znać kogoś, wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd