Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tybetańska księga umarłych

Tłumaczenie: Ireneusz Kania
Wydawnictwo: A
7,4 (168 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
27
8
30
7
38
6
20
5
11
4
7
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bard-do t'os-grol cz'en-mo
data wydania
ISBN
9788389978394
liczba stron
178
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
Atena

"Tybetańska księga umarłych" to starożytny, buddyjski tekst, który traktuje o naturze umysłu i jego przejawach doświadczanych jako obiektywie istniejące światy. Szczegółowo opisuje on wizje, które pojawiają się po śmierci, gdy świadomość nie jest już dłużej związana z ciałem. "Tybetańska księga umarłych" uczy jak rozpoznawać owe wizje, dzięki czemu możliwe jest nawet osiągnięcie stanu...

"Tybetańska księga umarłych" to starożytny, buddyjski tekst, który traktuje o naturze umysłu i jego przejawach doświadczanych jako obiektywie istniejące światy. Szczegółowo opisuje on wizje, które pojawiają się po śmierci, gdy świadomość nie jest już dłużej związana z ciałem. "Tybetańska księga umarłych" uczy jak rozpoznawać owe wizje, dzięki czemu możliwe jest nawet osiągnięcie stanu oświecenia. Dlatego też tekst "Tybetańskiej księgi umarłych" czyta się na głos umierającym jako pomoc w rozpoznaniu doświadczanych wówczas wizji i osiągnięciu wyzwolenia.

Przekład "Tybetańskiej księgi umarłych" został dokonany z języka tybetańskiego przez Ireneusza Kanię, wybitnego tłumacza i tybetologa, który jest również autorem "Wprowadzenia" poprzedzającego jej tekst.

Ten klasyczny, buddyjski tekst przynosi nie tylko objaśnienie fundamentalnych fenomenów śmierci i umierania; może on także zainteresować tych wszystkich, którzy poszukują głębszego, duchowego zrozumienia naszej codziennej egzystencji.

 

źródło opisu: www.awyd.pl

źródło okładki: www.awyd.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
ermanism książek: 1151

Święta księga Tybetu

Bar-do T’os-grol tłumaczona na języki zachodnie jako „Tybetańska Księga Umarłych” (za pierwszym, angielskim przekładem teozofa dr Evansa-Wentza „The Tibetan Book of the Dead”) to tekst cokolwiek niesamowity. Słowo bar-do oznacza „to, co pomiędzy dwoma” bądź „przestrzeń pośrednia”. Chodzi tutaj o „przestrzeń”, w której znajduje się człowiek (Duch? Ciało umysłowe? Umysł? Świadomość subtelna? Dusza?) po śmierci, przed wcieleniem w kolejną formę istnienia. Ta osobliwa sytuacja, w której możemy się znaleźć, stanowi ostatnią i najważniejszą próbę inicjacyjną: stawką jest możliwość ostatecznego wyzwolenia z nieskończonego cyklu kolejnych wcieleń karmicznych – nirwana. „Księga”, odczytywana umierającemu przez lamę, zawiera zespół pouczeń, które mają pomóc „duszy” w tej niesamowitej walce o zbawienie, trwającej, być może, nawet do 49 dni.

„Księga” stała się najbardziej znanym religijnym tekstem Tybetu. Odniosła światowy sukces nie tylko w kręgach artystycznych czy intelektualnych, ale również (po 1960 roku) wśród kontrkulturowej młodzieży. Jak wiadomo, takie mody idą w parze nieprofesjonalnymi i nieszanującymi swojego przedmiotu pracami translatorskimi, na szybko i na „łatwiznę” zaspokajającymi nasz duchowy głód. Przypomnijmy choćby przypadek słabych, gubiących oryginalny sens przekładów chińskiej „Księgi Przemian”, nie licząc tutaj tłumaczenia opartego na niemieckim przekładzie Richarda Wilhelma, które do dziś krążą nawet na biurkach profesorskich (sam takie rzeczy widywałem). W...

Bar-do T’os-grol tłumaczona na języki zachodnie jako „Tybetańska Księga Umarłych” (za pierwszym, angielskim przekładem teozofa dr Evansa-Wentza „The Tibetan Book of the Dead”) to tekst cokolwiek niesamowity. Słowo bar-do oznacza „to, co pomiędzy dwoma” bądź „przestrzeń pośrednia”. Chodzi tutaj o „przestrzeń”, w której znajduje się człowiek (Duch? Ciało umysłowe? Umysł? Świadomość subtelna? Dusza?) po śmierci, przed wcieleniem w kolejną formę istnienia. Ta osobliwa sytuacja, w której możemy się znaleźć, stanowi ostatnią i najważniejszą próbę inicjacyjną: stawką jest możliwość ostatecznego wyzwolenia z nieskończonego cyklu kolejnych wcieleń karmicznych – nirwana. „Księga”, odczytywana umierającemu przez lamę, zawiera zespół pouczeń, które mają pomóc „duszy” w tej niesamowitej walce o zbawienie, trwającej, być może, nawet do 49 dni.

„Księga” stała się najbardziej znanym religijnym tekstem Tybetu. Odniosła światowy sukces nie tylko w kręgach artystycznych czy intelektualnych, ale również (po 1960 roku) wśród kontrkulturowej młodzieży. Jak wiadomo, takie mody idą w parze nieprofesjonalnymi i nieszanującymi swojego przedmiotu pracami translatorskimi, na szybko i na „łatwiznę” zaspokajającymi nasz duchowy głód. Przypomnijmy choćby przypadek słabych, gubiących oryginalny sens przekładów chińskiej „Księgi Przemian”, nie licząc tutaj tłumaczenia opartego na niemieckim przekładzie Richarda Wilhelma, które do dziś krążą nawet na biurkach profesorskich (sam takie rzeczy widywałem). W każdym razie, nie jest to przypadek „Tybetańskiej Księgi Umarłych” wydanej nakładem Wydawnictwa A. Otóż mamy tutaj do czynienia z owocem pracy jednego z najwspanialszych polskich tłumaczy – Ireneusza Kani. Polak sięgnął bezpośrednio do tybetańskiego oryginału! W związku z czym, sytuacja polskiego czytelnika jest doprawdy wyjątkowa; bezpośrednich przekładów z tybetańskiego, nie licząc polskiego, istnieje tylko pięć.

Powiedzmy od razu więcej. Nasze wydanie „Księgi” zawiera również dwa dodatki, które nie zostały przełożone na żaden z języków europejskich: pierwszy z nich, to osobny tekst dotyczący rozmaitych zapowiedzi nadchodzącej śmierci; drugi, to biografia XIV-wiecznego jogina, domniemanego autora „Księgi”. Niech zatem duma nas rozpiera.

Czytelnicy znanego bestselleru „Życie po życiu” Raymonda Moody’ego, traktującego o zebranych przez niego relacjach z doświadczeń śmierci klinicznej, bez większych problemów odnajdą zdumiewające paralele pomiędzy tym, co spisał Moody, a tym, o czym traktuje „Księga”. Mówi o tym sam Ireneusz Kania, więc niczego nie zmyślam...

Dodajmy na koniec, że nasze wydanie „Księgi” zawiera również komentarz psychologiczny do niej, autorstwa Carla Gustawa Junga, zachwyconego jej głębokim wniknięciem w tajniki ludzkiej psychiki. W tym komentarzu dowiadujemy się, że sam Jung nie rozstawał się ze swoim egzemplarzem „Księgi” przez wiele lat.

Tomasz Wiśniewski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (913)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6708

http://www.youtube.com/watch?v=UfIsvE66Jsg

książek: 773
Jakub Szwedo | 2010-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 września 2010

Tybetańska Księga Umarłych zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Pradawne dzieło jest na swój sposób instrukcją tego, co mówić umierającemu i zmarłemu niedawno człowiekowi oraz filozofią buddyzmu zamkniętą na kilkudziesięciu stronach. Mówi o tym, jak poprowadzić go do wyzwolenia (oświecenia), lub w najgorszym wypadku wybrać odpowiednie dobre ciało do reinkarnacji. Pozwala spojrzeć na śmierć w całkowicie inny dla zachodniego człowieka sposób - nie jako coś smutnego, lecz jako szanse na uwolnienie się od cierpienia w ludzkim świecie.

Zadziwiło mnie przede wszystkim to, że wszystkie ukazujące się nam bóstwa czy inne postacie po naszej śmierci, opisywane są jako wytwory naszego umysłu. Więc jakiekolwiek uosobienie boskości w buddyzmie występuje tylko "powierzchownie", jako interpretacja tej boskości naszego umysłu. Pisał o tym również C.G. Jung we wspaniałym, dołączonym do tej księgi komentarzu.

Dzieło przyda się wszystkim - psychologom, teologom, filozofom, szarym ludziom, a nawet...

książek: 215
Amarcord | 2014-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Nie oceniam, gdyż jest to tekst nie podlegający ocenie natury estetycznej, choć jego uroczysty styl sam w sobie jest niezwykle harmonijny i piękny.
Teraz, gdy już przeczytałem "Księgę", sądzę, że nie można jej nie znać. Wielka wizja umierania, ogromny kawał kultury ludzkości, w sumie jeden z zabytków naszej cywilizacji.
Nie sposób szukać czegokolwiek analogicznego w kulturze chrześcijańskiej, może tylko w jakichś pismach mistyków.

książek: 495
Eraser | 2015-02-03
Przeczytana: 13 stycznia 2015

Bardzo barwna i "matematyczna" książka. Opisy kolejnych etapów śmierci powodują odczucie jakbyśmy już stali przed decyzjami, które przyjdzie nam podjąć po zakończeniu życia.

Lubię czytać i rozmyślać o różnych spójnych systemach (rozumianych w przeróżnych odniesieniach). Lubię opisy rozumienia świata, które da się przedstawić na schemacie, rysunku czy w głowie, ale które jednocześnie zostawiają miejsce na przeczucia, których nie możemy zwerbalizować; skojarzenia, do których prowadzą; oraz rozwinięcia, którym możemy poddawać dane elementy, brnąc w nie głębiej i głębiej.

Mam tutaj na myśli np. Drzewo Życia z tradycji żydowskiej czy system czakr. "Tybetańska księga umarłych" stanowi podobny (pod tym względem) system i cieszy mnie fakt zapoznania się z nią. Prawdopodobnie wrócę jeszcze do opisów zawartych w książce, na pewno można z nimi "popracować" na różnorakie sposoby.

Pozostaje pytanie: skąd autor wiedział co jest po drugiej stronie i jak wtedy...

książek: 1306

Mroczne. Kiedyś się fascynowałam religią tybetańską, ale pamiętam, że ta książka znacznie mnie ostudziła.
Świat demonów umysłu.

książek: 237
szogunSW4 | 2010-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2010

Skomplikowany tekst. Wiele zwrotów, nazw, określeń które momentami trudno ogarnąć. Ale wizje opisane w księdze są niezwykle barwne. Aż chce się umrzeć aby móc to wszystko ujrzeć na własne oczy:)

książek: 3602
Grażyna | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 04 lutego 2014

http://www.youtube.com/watch?v=UfIsvE66Jsg

książek: 28
CzarnaMucha | 2011-03-30
Na półkach: Level 29, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Warto poznać alternatywe dla religii w której się wychowało.


btw.Jest film nawiązujący do dzieła:" "Enter The Void"
http://www.imdb.com/title/tt1191111/

książek: 226
Narajan_Aliss | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wyśmienite! Każdemu polecam. Im wcześniej tym lepiej.

książek: 235
Roman | 2015-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2015

Ciężki tekst, czasem piękny, czasem przerażający. Wskazówki i obrazy mówiące o tym co stanie się jeśli wybierzesz tę, czy inną drogę po śmierci. Wiele postaci pojawiających się jest wytworem wyobraźni i nie powinniśmy się ich bać.

zobacz kolejne z 903 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
zgłoś błąd zgłoś błąd