Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamiętnik starego pierdoły

Tłumaczenie: Ewa Kuczkowska
Wydawnictwo: Replika
6,69 (268 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
43
7
94
6
68
5
25
4
11
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memoires d'un vieux con
data wydania
ISBN
978-83-7674-186-4
liczba stron
188
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Mistrz surrealizmu i absurdu prezentuje jedyne w swoim rodzaju memuary! Talent plastyczny przejawiał od dziecka, chyba od zawsze miał też dar poznawania sławnych tego świata. Raz nawet Sarah Bernhardt chciała mu pozować nago, ale skończyło się w łóżku. Portretu nie było, narodził się za to posuwizm. Kilka anegdot podrzucił Chaplinowi. Projektował scenografie do filmów z Gretą Garbo. Odmówił...

Mistrz surrealizmu i absurdu prezentuje jedyne w swoim rodzaju memuary!

Talent plastyczny przejawiał od dziecka, chyba od zawsze miał też dar poznawania sławnych tego świata. Raz nawet Sarah Bernhardt chciała mu pozować nago, ale skończyło się w łóżku. Portretu nie było, narodził się za to posuwizm. Kilka anegdot podrzucił Chaplinowi.
Projektował scenografie do filmów z Gretą Garbo. Odmówił namalowania portretu Ala Capone, bo jego pieniądze były splamione krwią.
Melodie, które pogwizdywał, stały się wielkimi przebojami Cole’a Portera i Gershwina. Wpłynął także na Walta Disneya i namalował ogromny portret Kaczora Donalda – oczywiście z natury. Poznał Mussoliniego, który zrobił na nim nad wyraz miłe wrażenie, oraz Hitlera, do którego poczuł coś w rodzaju wstrętu, zwłaszcza gdy ten chciał płacić za jego obrazy własnymi bohomazami.
Grał w szachy z Edisonem i Einsteinem, a swoją żonę leczył u doktora Freuda. Zainicjował punktylizm, surrealizm i kubizm (Panny z Awinionu Picassa to zaledwie kopia jego Panien z Orange). Był ekspertem i bardzo poważaną osobistością. Ale w Akademii Francuskiej wykładać nie chciał. Nie i koniec, to zabija artystę. Tak czy inaczej – znał wszystkich.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2012

źródło okładki: http://replika.eu/zapowiedzi.php?wyd=1&id3=394&k=

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na waleta bez bileta: Autostopem do Kambodży

Jak tylko odebrałam książkę od listonosza nie mogłam się powstrzymać,od razu z marszu zabrałam się do czytania.Jako Matka zazwyczaj nie zaniedbuję swo...

zgłoś błąd zgłoś błąd