Afryka, moja miłość

Wydawnictwo: Świat Książki
6,65 (382 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
26
9
23
8
45
7
99
6
116
5
49
4
13
3
8
2
2
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377993743
liczba stron
256
słowa kluczowe
Afryka, Biała Masajka
język
polski
dodała
malineczka74

Afryka stała się jej drugim domem i choć opuściła ją wiele lat temu, wciąż tu wraca. Tym razem wyrusza w pieszą wędrówkę do Namibii, by poznać życie koczowniczych afrykańskich plemion i zaraz potem do ukochanej Kenii. Odwiedza jedne z największych afrykańskich slumsów, opisuje mieszkańców Nairobi, ich codzienne zmagania, walkę z nędzą i głodem. Niezwykle sugestywnie opowiada o ich losach....

Afryka stała się jej drugim domem i choć opuściła ją wiele lat temu, wciąż tu wraca. Tym razem wyrusza w pieszą wędrówkę do Namibii, by poznać życie koczowniczych afrykańskich plemion i zaraz potem do ukochanej Kenii. Odwiedza jedne z największych afrykańskich slumsów, opisuje mieszkańców Nairobi, ich codzienne zmagania, walkę z nędzą i głodem. Niezwykle sugestywnie opowiada o ich losach. Wreszcie dociera do miejsc szczególnie jej drogich. I to nie sama. Towarzyszy jej córka, Napirai, która po raz pierwszy od prawie dwudziestu lat odwiedza kraj swego pochodzenia. W rodzinnej wiosce ma okazję poznać swoich kuzynów, przyrodnie rodzeństwo, babcię i ojca, którego nie pamięta

 

źródło opisu: www.weltbild.pl

źródło okładki: www.weltbild.pl

pokaż więcej

książek: 568
Katrina | 2017-09-17
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

Corinne Hofmann wraca do Afryki. Wędrując i poznając kolejnych ludzi i kolejne historie odkrywa, że to do tego kontynentu należy jej serce. Corinne ma dwa domy: jeden w nowoczesnej Szwajcarii, drugi w biednej Kenii.

Po latach znów sięgnęłam po książkę Hofmann i szczerze mówiąc, nie widziałam, czego się spodziewać. Czytałam jedynie jej „Białą Masajkę” i to będąc w podstawówce! Po tylu latach postrzeganie świata zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Chcąc nie chcąc, mimo pewnej nostalgii do autorki nasze ponowne spotkanie wyszło jednak dość neutralnie i ostatecznie bez większego entuzjazmu.
O ile „Biała Masajka” była historią z dość konkretną linią fabularną tak „Afryka, moja miłość” po prostu próbuje udawać reportaż. Pierwsza część książki opowiada o krótkiej pieszej podróży autorki po Kenii, druga – to historie ludzi, którym udało wyrwać się ze slumsów, a trzecia opowiada o pierwszym spotkaniu córki Corinne z jej ojcem po dwudziestu latach. Książkę można wyraźnie podzielić na te trzy części i szczerze mówiąc to druga jest najbardziej interesująca.
Pierwsza i ostatnia wyglądają jak zapiski średnio utalentowanego pisarski blogera, który po prostu opowiada co widzi. Jest emocjonalny, nadużywa wykrzykników i często powtarza jak bardzo podoba mu się to, co robi. Tak prosty sposób przekazu może urzec wielu niedoświadczonych czytelników, ale mnie po prostu nie zaspokaja. Brakuje w tym wszystkim konkretnej fabuły, czy faktów, a sama Corinne nie jest osobą, która szczególnie wzbudza moją sympatię. Szczerze mówiąc, chwilami bardziej przypomina mi rozpieszczoną paniusię z bogatej Europy, która wyjechała sobie do Kenii dla zabawy i teraz to powtarza, bo jej się to spodobało i tyle. To nic złego, oczywiście, że nie – ale to z miejsca dyskwalifikuje ją jako dobrego reportażystę.
Środkowa część jest o tyle ciekawa, że Corinne w końcu dopuszcza do głosu innych ludzi. Ludzi, z ciekawymi historiami, które warto poznać, choćby po to, by dowiedzieć się nieco o afrykańskiej kulturze, ich zwyczajach i codzienności. Przy okazji autorka daje nam się zapoznać z kilkoma projektami, które powstały w Kenii, działają w bardzo ciekawy sposób i sprawnie pomagają ludzi wyciągać ze skrajnej biedy. Historie osób przedstawionych w tej książce bardzo dobrze pokazują, jak przy odrobinie pomocy i ogromnej ilości wysiłku człowiek bez niczego może osiągnąć właściwie wszystko.
Pod względem literackim książka wypada po prostu słabo. Pod względem tego, co przekazuje – nieco lepiej, ale szczerze mówiąc, podejrzewam, ba! Ja wiem, że jest wiele, wiele lepszych książek o Afryce. Niemniej, ta książka zdecydowanie ma swój target: mam wrażenie, że została napisana z myślą o bardzo prostym człowieku, który nie czyta za dużo, chce prostej bohaterki, która myśli jak on i przy okazji boi się do tej Afryki pojechać osobiście.
„Afryka, moja miłość” pozostanie w mojej głowie jako książka bardzo neutralna – nie wnosząca za wiele do mojego życia, nie napisana najlepiej, ale za to przypominająca mi o historii, którą jakimś cudem przeczytałam tyle lat temu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopiec z latawcem

Jakim wspaniałym reżyserem jest...Powiedziałem, gdy obejrzałem dwudziesty raz "Chłopca z latawcem". Jakim wspaniałym autorem jest.., powtó...

zgłoś błąd zgłoś błąd