Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra uczuć

Seria: Harlequin Satine
Wydawnictwo: Harlequin, HarperCollins
6,34 (96 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
1
8
7
7
19
6
43
5
9
4
4
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788323887249
liczba stron
192
język
polski

Opieka nad rezolutnymi bliźniętami to nie lada wyzwanie. Rebeka przekonuje się o tym już pierwszego dnia po przyjeździe do rodzinnej posiadłości Aysgarth. To jednak nie te niesforne dzieci są jej największym problemem, a powrót do miejsca, gdzie przed laty ze swojej własnej winy straciła szansę na miłość. Kiedy niespodziewanie ponownie spotyka Frazera, dawne uczucia powracają ze zdwojoną siłą....

Opieka nad rezolutnymi bliźniętami to nie lada wyzwanie. Rebeka przekonuje się o tym już pierwszego dnia po przyjeździe do rodzinnej posiadłości Aysgarth. To jednak nie te niesforne dzieci są jej największym problemem, a powrót do miejsca, gdzie przed laty ze swojej własnej winy straciła szansę na miłość. Kiedy niespodziewanie ponownie spotyka Frazera, dawne uczucia powracają ze zdwojoną siłą. Jest jednak ktoś, kto i tym razem zręcznie manipuluje ich emocjami…

 

źródło opisu: http://www.harlequin.pl/ksiazki/gra-uczuc

źródło okładki: http://www.harlequin.pl/ksiazki/gra-uczuc

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5269
Zapatrzona_W_Książki | 2012-07-15
Przeczytana: 12 lipca 2012

„- Powiedz mi tylko jedno – poprosił, nie spuszczając z niej wzroku. – Czy to prawda, że mnie kochasz?”*

Miłość to bardzo dziwne uczucie. Sprawia, że człowiek nie potrafi myśleć racjonalnie bo widzi wszystko przez różowe okulary. Osoba kochająca jest w stanie dużo poświęcić i zrobić dla drugiej połówki. Jest też w stanie tak kochać, że logiczne myślenie odchodzi na boczny tor i woli wierzyć w zdradę niż spróbować dowiedzieć się prawdy...

Dwudziestosześcioletnia Rebeka jest nauczycielką języka angielskiego. Kobieta kocha to o robi i nie wyobraża sobie życia bez tego. Pewnego dnia w trakcie sprawdzania prac swoich uczniów otrzymuje telefon, który przywołuje wspomnienia. Do nauczycielki dzwoni ciocia z prośbą by ta zajęła się Helen i Peterem, dziećmi, które u niej przebywają. Niby to jest proste, ale gdy Rebeka dowiaduje się kto jest ich chwilowym opiekunem już takie łatwe to nie jest. Frazer. Jej miłość, a zarazem mężczyzna darzący ją bezgraniczną nienawiścią. Czy kobieta podejmie się opieki niesfornych dzieci i czy do nich dotrze? Da rade zdobyć ich sympatie i zaufanie do niej? Co z Frazerem? Uda jej się wreszcie odkryć powód jego niechęci do niej?

Lato sprzyja do sięgania po literaturę, która nie wymaga zbyt dużego wysiłku umysłowego, a że ja lubię sięgać od czasu do czasu po książki typowo kobiece bez większego wahania zabrałam się za „Grę uczuć”. Tym bardziej, że poleciła mi ją osoba, która niezbyt lubuję się w tym gatunku literatury. Stwierdziłam, że coś w niej musi być skoro jej się spodobał. Czy rzeczywiście jest taka dobra? Teraz mogę powiedzieć, że owszem jest. Początkowo jest jak każdy romans, ale już po kilkunastu stronach stwierdzamy, że nie będzie tak jak zazwyczaj w książkach tego typu. od samego początku czujemy niechęć Frazera oraz dzieci do Rebeki. Dzieci jestem w stanie zrozumieć. Boją się, że stracą nawet uwagę wujka, który na dobrą sprawę jest jedynym człowiekiem dbającym o nie. Przyznaję, że liczyłam na więcej psot z ich strony, ale patrząc z drugiej strony to co nabroili było wystarczające. Szkoda mi ich było gdy czytałam jak własny ojciec miał je gdzieś, a matka mimo tego, że darzyła dzieci uczuciem wybierała męża. Wracając jednak do historii Rebeki i Frazera jestem pełna podziwu dla Jordan dla tak dobrze stworzonego wątku. Tych dwoje to ogień i woda. Strasznie mnie ciekawiło jak potoczy się między nimi i muszę przyznać, że moja ciekawość musiała długo poczekać na zaspokojenie. Bowiem autorka niemal do końca trzyma czytelnika w niepewności. Już dawno czegoś takiego w Romansie nie spotkałam, a to wielka szkoda...

„Grę uczuć” czyta się bardzo szybko i z prawdziwą ciekawością. W czasie śledzenia lektury nie raz się uśmiałam, ale i wzruszyłam, zirytowałam czy też porządnie wkurzyłam (przepraszam za potoczne słowo). Dialogi były pełne emocji czasem tłumionych, a czasem aż buzujących. Nie sposób było się nudzić czy przerwać czytanie choćby na chwilę. Mnie historia tak wciągnęła, że poszłam spać dopiero nad ranem, czułam, że muszę ją skończyć. Niby tylko romans, a jednak coś przekazujący

„Gra uczuć” wciąga od samego początku i nie pozwala oderwać się od czytania. Sprawia, że nie zauważasz mijającego czasu i nieźle się bawisz w trakcie czytania. Polecam fanom gatunku jak i tym szukającym odprężenia po ciężkim dniu.

*str. 182

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
KOMORNIK czyli śmieszna opowieść o emigracji

Kocham Cie jak Irlandię śpiewał wiele lat temu zespól Kobranocka i zdawać by się mogło ze to właśnie te słowa przyświecały dziesiątkom tysięcy rodaków...

zgłoś błąd zgłoś błąd