Moje Nalewki

Wydawnictwo: Czytelnik
7,13 (15 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
5
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
171
słowa kluczowe
wspomnienia, Warszawa
język
polski
dodała
wiedzima

Wspomnienia poświęcone północnej dzielnicy Warszawy z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku, są w naszej literaturze pamiętnikarskiej swojego rodzaju unikatem. Singer pokazuje Warszawę nie znaną nie tylko pokoleniu wyrosłemu już po zagładzie getta, lecz i pokoleniu starszemu, które... niechętnie zagłębiało się w wąskie, duszne, ciemne uliczki, unikało ciągnących się jedno za drugim,...

Wspomnienia poświęcone północnej dzielnicy Warszawy z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku, są w naszej literaturze pamiętnikarskiej swojego rodzaju unikatem.
Singer pokazuje Warszawę nie znaną nie tylko pokoleniu wyrosłemu już po zagładzie getta, lecz i pokoleniu starszemu, które... niechętnie zagłębiało się w wąskie, duszne, ciemne uliczki, unikało ciągnących się jedno za drugim, niezliczonych, brudnych podwórek, nie miało dostępu do ciemnych mieszkań oznaczonych "mezuzą".

ze "Wstępu"

 

źródło opisu: Czytelnik, 1959

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1450
BuchBuch | 2018-09-21
Na półkach: Przeczytane

Piękna, niezwykła książka, będąca skarbnicą wiedzy o starej Warszawie i jej mieszkańcach. Zupełnie inna topografia, dzielnica, której już nie ma, która została zniszczona wraz z jej barwnymi mieszkańcami. Z perspektywy dnia dzisiejszego wspomnienia Singera jawią się jako egzotyczne, nieziemskie wręcz.
Bernard Singer był wybitnym międzywojennym dziennikarzem, specjalizującym się w sprawach politycznych. Moje Nalewki są zupełnie innym rodzajem pisarstwa, odnoszą cym się do dzieciństwa autora, które przyszło mu spędzić w Warszawie, w (jak to sam nazywa) dzielnicy żydowskiej. Czarowna jest jego opowieść. Urzeka choćby wspomnienie tramwaju konnego, który przemierzał Sierakowską, Bagno, Świętokrzyską, z ludźmi uczepionymi stopni wagonu, czmychającymi, gdy na horyzoncie pojawiał się umundurowany konduktor, wymagający biletów za przejazd. Barwne są wspomnienia sprzedawców i przekupek z targu, którzy ulegali systemowi kastowemu. Intrygują też topografie podwórek, kamienic, wspomnienie ich...

książek: 27
hubert_cadi | 2018-08-27
Na półkach: Przeczytane

rewelacyjna opowieść o pewnej minionej bezpowrotnie przeszłości. duża dawka w temacie możliwości zrozumienia natury i zjawisk w społeczności żydowskiej.

książek: 568
Zbigniew_Malinowski | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2018

Największym rozczarowaniem jest to, że nie ma w tej książce żadnego przepisu na słodki alkohol do wykonania w domu.
A poza tym to interesująca książka. Może język jest nieco suchy, ale nie jest to w końcu powieść tylko sprawozdanie wieloletniego dziennikarza ze świata, który wydaje się bardzo obcy. A jest obcy dlatego, że opisuje kulturę ludzi, którzy mieli inną przeszłość, inne możliwości i inną religię niż miała ją większość Polaków. Regnis pokazuje z jednej strony wielki pęd do robienia interesów, handlu, prostego rzemiosła ale z drugiej strony praktycznie brak jakiejkolwiek innej rzeczywistej alternatywy dla większości Żydów. Zobaczyłem pewne zwyczaje i tradycje, które dla mnie są egzotyką. Ale także i takie, które był praktycznie takie same jak u rodowitych Polaków (porównując np. z "Dziewczętami z Nowolipek") a były warunkowane przez nieprawdopodobną z naszej perspektywy biedę.

W końcówce Regnis przechodzi też do polityki - przecież mam do czynienia z wieloletnim...

książek: 612
Meszuge | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2007

Rzut oka na nazwisko autora – Singer. No to w porządku. Tytuł? Nalewki – wiadomo, będzie o Żydach, czyli to, o co mi chodzi. Książka już moja. Teraz biegiem do domu i czytać. Pierwsze kartki. Coś tam jest o synu, że też Bernard. Zaraz, zaraz, chwileczkę, jak to „też Bernard”? Co za Bernard? Skąd się tu wziął jakiś Bernard?!
Wtedy dopiero zorientowałem się, że wziąłem z półki książkę zupełnie innego Singera. Śmiechu było co niemiara, ale tylko dlatego, że książka mi się podobała, bo gdyby nie, to pewnie kląłbym własną nieuwagę i gapiostwo na czym świat stoi. 
Bo mi się podobała. Końcówka może nieco mniej, za dużo tam polityki było, ale cała reszta jest całkiem niezła.

Przełom XIX i XX wieku. Warszawę zamieszkuje około 30% Żydów, 250 tysięcy, ale zajmują oni zaledwie 20% powierzchni miasta. Niby nie getto, ale… Nalewki, Muranów, Grzybów to inny świat.
 

Ten właśnie inny świat opisuje Singer. Bernard Singer – dziennikarz, felietonista, sprawozdawca parlamentarny. „Moje Nalewki” to...

książek: 1851
Czechożydek | 2012-10-05

Singer opisał dzielnicę żydowską w sposób zupełnie inny od chociażby Segałowicza - skupił się tutaj na relacjach biedoty żydowskiej z innymi grupami, na ich życiu codziennym... Nalewki Singera nie są piękne, ale mają swój urok.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd