Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jezioro krwi i łez

Tłumaczenie: Maciej Nowak-Kreyer
Cykl: Inspektor Vaara (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
6,76 (376 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
21
8
55
7
129
6
108
5
28
4
7
3
9
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lucifer’s Tears
data wydania
ISBN
9788324143788
liczba stron
352
słowa kluczowe
helsinki, Finlandia, kryminał
język
polski
dodała
Ag2S

Mój dom, Finlandia. Dziewiąty, najgłębszy krąg piekieł. Jezioro zamarzniętej krwi i win, powstałe z łez Lucyfera, zamienione w lód podmuchem jego skórzastych skrzydeł... Głowa mi pęka. Migreny zaczęły się niedługo po tym, jak Kate poroniła bliźnięta, nieco ponad rok temu. Teraz ból głowy trwa już trzy tygodnie bez przerwy, zaczynam od niego wariować. Patrzę na śpiącą Kate. Czuję ukłucie...

Mój dom, Finlandia. Dziewiąty, najgłębszy krąg piekieł. Jezioro zamarzniętej krwi i win, powstałe z łez Lucyfera, zamienione w lód podmuchem jego skórzastych skrzydeł... Głowa mi pęka. Migreny zaczęły się niedługo po tym, jak Kate poroniła bliźnięta, nieco ponad rok temu. Teraz ból głowy trwa już trzy tygodnie bez przerwy, zaczynam od niego wariować. Patrzę na śpiącą Kate. Czuję ukłucie poczucia winy za śmierć naszych bliźniąt. Kate błagała, żebym zrezygnował ze śledztwa w sprawie Sufi i Elmi. Odmówiłem. Udało mi się rozwiązać sprawę morderstwa, jednak za wysoką cenę. Zanim skończyło się śledztwo, padło pięć trupów, w tym mój przyjaciel i sierżant Valtteri oraz moja była żona. Dwie kobiety owdowiały, siedmioro dzieci straciło ojców. A ja dostałem postrzał w twarz. Kula zostawiła paskudną bliznę, którą usunęłaby drobna operacja plastyczna, ale tego nie chciałem. Noszę ślad jako symbol mojej winy…

Sprawa morderstwa somalijskiej imigrantki z Aniołów śniegu pozostawiła inspektora Kari Vaarę z blizną na twarzy, chroniczną bezsennością, uporczywą migreną i nieprzemijającymi wyrzutami sumienia.

Rok później Vaara mieszka w Helsinkach, gdzie przeprowadził się na życzenie swojej pięknej amerykańskiej żony.
Kate czuje się tu jak u siebie, lecz dla Vaary z tym miastem wiążą się same złe wspomnienia. A praca na „cmentarnej szychcie” – nocnej zmianie w wydziale zabójstw – pogłębia stres.

Dlaczego właśnie Vaara ma przeprowadzić śledztwo w sprawie Arvida Lahtinena – dziewięćdziesięcioletniego bohatera narodowego oskarżonego o zbrodnie wojenne? Rząd domaga się potwierdzenia jego niewinności, aby ocalić wizerunek Finlandii jako kraju, który odegrał heroiczną rolę podczas wojny. Ale dla Vaary dowody są jednoznaczne… Czy to przypadek, że właśnie teraz dostaje drugie dochodzenie? Rosyjski biznesmen jest podejrzany o zabójstwo swojej młodej niewiernej żony. I jak się okazuje – nietykalny...

Każdy krok Vaary prowadzi w ślepą uliczkę. Każdy ruch może oznaczać koniec jego policyjnej kariery. Dwie pozornie różne sprawy łączą się zaskakująco, przeszłość i teraźniejszość zderzają się ze sobą, a on sam jest o wiele bardziej osobiście zaangażowany w oba śledztwa, niż mógłby przypuszczać. Zanim doprowadzi je do końca, Finlandia będzie musiała spojrzeć w twarz swojej historii, a inspektor Vaara – upiorom swojej przeszłości. W ostatnim kręgu własnego piekła, nie palącym ogniem, lecz paraliżującym lodowatym chłodem…
Powieści Jamesa Thompsona to nie tylko „lektura obowiązkowa” każdego fana skandynawskich kryminałów, jak pisze „Booklist”, ale i świetne powieści psychologiczne, obyczajowo-społeczne, poruszające – jak powieści Stiega Larssona – bolesne skrywane grzechy pozornie uporządkowanego, uczciwego i szczęśliwego społeczeństwa.
James Thompson urodził się i wychował we wschodnim Kentucky, ale od dwunastu lat mieszka w Finlandii – obecnie w Helsinkach, z żoną Finką.
Aniołami śniegu rozpoczął w 2010 roku serię hipnotyzujących mocnych, kipiących emocjami literackich kryminałów osadzonych w niesamowitej scenerii śniegu, lodu i zimna. Ich bohaterem jest inspektor Kari Vaara, twardy, tajemniczy detektyw z przeszłością. Powieść przyniosła Jamesowi Thompsonowi międzynarodową sławę. Została wydana w dwunastu krajach i nominowana do najważniejszych nagród gatunku: Edgar Award, Anthony Award i Strand Critics Award oraz znalazła się wśród najlepszych kryminalnych debiutów magazynu „Booklist”.
Jezioro krwi i łez magazyn „Kirkus Reviews” uznał za jedną z najlepszych książek 2011 roku. Trzecia powieść – Helsinki White – ukazała się wiosną 2012 i powtarza międzynarodowy sukces poprzednich powieści z serii, która jest filmowana. Autor jest współscenarzystą.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.home.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.home.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3797
tajus | 2013-02-05
Przeczytana: 27 stycznia 2013

James Thompson to amerykański pisarz i recenzent "The New York Journal of Books", który od kilkunastu lat mieszka w Finlandii z żoną Finką. Posiada tytuł magistra filologii angielskiej, który zdobył na uniwersytecie w Helsinkach. Studiował również filologię fińską. Niegdyś pracował jako barman, ochroniarz, robotnik budowlany, fotograf, sprzedawca numizmatów i żołnierz. Dziś jest znanym twórcą kryminałów skandynawskich, których serię rozpoczęły w 2010 roku "Anioły śniegu". Wszystko wskazuje na to, że cała trylogia z Karim Vaarą w roli głównej doczeka się niebawem ekranizacji - prace nad filmem już trwają, a Thompson jest współscenarzystą.

Po dosyć udanym spotkaniu z "Aniołami śniegu" przyszła kolej na następną powieść obrazującą dalsze losy inspektora Kariego Vaary. Do "Jeziora krwi i łez" podeszłam nastawiona nieco pesymistycznie z tego względu, iż ilekroć natknęłam się na opinię na temat tej części, zaczynałam nabierać przekonania, że jest ona dużo słabsza od swej poprzedniczki. Czy rzeczywiście? Uważam, że tak, jest słabsza, ale też nie powiedziałabym, że bardzo, bardzo słaba. Co nasuwa mi się na myśl po zakończonej lekturze, to fakt, iż Thompson uczynił ze swej książki mało wyrazisty thriller, w którym wątek głównej sprawy prowadzonej przez Vaarę prawie że zanikł pod nawałem wątków pobocznych, już mniej związanych z kryminalnym klimatem.

Mija ponad rok od wydarzeń, z którymi musiał borykać się Vaara w "Aniołach śniegu", i które negatywnie wpłynęły zarówno na jego stan fizyczny i psychiczny, jak i na jego rodzinę. Wraz z ciężarną żoną mieszka teraz w Helsinkach, pełniąc obowiązki cieszącego się uznaniem policjanta w miejscowym wydziale zabójstw. Jeszcze nie odzyskał równowagi po straszliwych skutkach morderstwa somalijskiej aktorki, a już musi stanąć twarzą w twarz z następną sprawą zabójstwa. Zostają znalezione brutalnie zmasakrowane zwłoki młodej kobiety, jak się okazuje, niewiernej żony wpływowego rosyjskiego biznesmena, Ivana Filippova. Podejrzanym o popełnienie tej zbrodni zostaje kochanek ofiary, ale Vaara postanawia przyjrzeć się bliżej samemu Filippovowi, który z jakiegoś powodu zgrywa niezłego ważniaka i jest nietykalny. Jakby tego było mało, na głowę detektywa spada kolejna sprawa - na polecenie rządu ma on przeprowadzić śledztwo związane z dziewięćdziesięcioletnim Arvidem Lahtinenem, bohaterem narodowym oskarżonym o zbrodnie wojenne. A wszystko po to, by udowodnić jego niewinność i tym samym ocalić pozytywny wizerunek Finlandii. Tylko czy Lahtinen rzeczywiście jest człowiekiem niewinnym?

Jeśli ktoś planuje zapoznanie się z obiema dotychczas wydanymi w Polsce powieściami Thompsona, radzę zachować kolejność i rozpocząć ich czytanie od "Aniołów śniegu". "Jezioro krwi i łez" bowiem - zarówno na okładce, jak i na początku fabuły - zdradza całą historię, w jakiej poprzednim razem uczestniczył inspektor Vaara. Tak jak część pierwsza, w utworze mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, za którą kryje się główny bohater, a także czasem teraźniejszym. Krótkie zdania i takie też rozdziały nadają książce szybkie tempo akcji, a co za tym idzie, szybkie tempo czytania. Nad czym bardzo ubolewam, to fakt, iż "Jezioro krwi i łez" jest pełne błędów w druku. Pojawiają się literówki, tu i ówdzie brakuje kropek czy przecinków, a nawet wielkich liter w przypadku niektórych początków zdań. Dla wzrokowca taka niedokładna korekta - lub jej brak - może być naprawdę uciążliwa.

Przejdę teraz do konkretów, a mianowicie treści utworu. Tak jak wspomniałam już na początku tejże opinii, autor poświęca więcej uwagi - przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie - wątkom pobocznym, takim jak problemy zdrowotne Vaary, odwiedziny rodziny jego amerykańskiej żony i mniej ważne policyjne poczynania inspektora i jego bardzo ambitnego partnera, aniżeli wątkowi głównemu. Nie znaczy to jednak, że robi źle. Bo owe elementy, choć czasami prawie że rodem z powieści obyczajowej, zaciekawiły mnie, nawet bardzo. Podobnie jak motyw II wojny światowej, który przewija się w związku z dochodzeniem Vaary. Sześćdziesiąt pięć lat po wojnie wychodzą na jaw rzekome wojenne zbrodnie fińsko-niemieckie. Pytanie - rzeczywiście rzekome czy jednak prawdziwe? Thompson przywołuje w skrócie historyczny zarys Finlandii, jej wrogów i sprzymierzeńców, wplatając gdzieniegdzie warte uwagi postaci. Czyni również pewne porównanie między obecną Finlandią a Stanami Zjednoczonymi, które z jednej strony mogą wydawać się ciekawe, ale z drugiej sprawiają wrażenie jakby podręcznikowych informacji, wciśniętych na siłę, byle tylko zapchać luki w fabule. Bardzo widoczne jest to na przykładzie rozmów Vaary i jego żony z jej bratem oraz siostrą mieszkającymi właśnie w Stanach.

Tym razem finlandzki klimat nie jest już tak mocno zaakcentowany, jak miało to miejsce w "Aniołach śniegu". Gdzieś się ulotnił, a szkoda. Tym razem więc to przede wszystkim dzieje historyczne zwróciły moją uwagę, choć kwestia zabójstwa żony Filippova również okazała się nieco absorbująca. Widać, że pisarz ma dobre pomysły na książki. Łatwo jednak stwierdzić, że nie wykorzystuje swego potencjału w stu procentach. Potrafi bowiem zaintrygować opisami przypominających krwawe rzeźnie morderstw, potrafi sprawić, żeby czytelnik zaczął snuć domysły na temat ewentualnego sprawcy i motywu zbrodni, ale po chwili ten kryminalny czar pryska, bo trzeba zagłębić się w przynudzających i powtarzających się wywodach na temat przeszłego i teraźniejszego życia głównego bohatera. Zakończenie związane z zamknięciem śledztw przez Vaarę jest dość dziwne, oryginalne i na swój sposób zaskakujące. Natomiast zakończenie "Jeziora krwi i łez" jako całości zaskoczyło mnie jeszcze bardziej, a w mojej głowie zakwitła myśl, a właściwie postanowienie, że po prostu muszę przeczytać ostatnią część trylogii z fińskim inspektorem w roli głównej. Pozostaje mi więc tylko oczekiwać dnia, w którym to książka "Helsinki White" Jamesa Thompsona ukaże się w Polsce.

Recenzja napisana dla portalu IRKA (irka.com.pl), pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wichry Nocy

Kolejny świetny tom opowiadający mroczne przygody Kane'a. Te heroic fantasy jest o tyle fajne, że Kane nie jest przedstawiony jako nieśmiertelny, któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd