Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeszcze jeden dzień

Tłumaczenie: Justyna Grendysz
Wydawnictwo: Muza
6,36 (318 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
19
8
37
7
71
6
91
5
48
4
19
3
12
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il giorno in piu
data wydania
ISBN
978-83-7758-206-0
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Trzydziestoletni Giacomo wiedzie rozrywkowe życie pełne krótkich romansów. Nie umie pokochać, a może boi się odrzucenia. Codziennie rano widuje w tramwaju dziewczynę lecz nie ma odwagi odezwać się do niej. Zaczyna wyczekiwać tych krótkich spotkań i ukradkowych spojrzeń, które stają się dla niego najważniejszym momentem dnia. Budzą się w nim uczucia, których się u siebie nie spodziewał. To...

Trzydziestoletni Giacomo wiedzie rozrywkowe życie pełne krótkich romansów. Nie umie pokochać, a może boi się odrzucenia. Codziennie rano widuje w tramwaju dziewczynę lecz nie ma odwagi odezwać się do niej. Zaczyna wyczekiwać tych krótkich spotkań i ukradkowych spojrzeń, które stają się dla niego najważniejszym momentem dnia. Budzą się w nim uczucia, których się u siebie nie spodziewał. To Micheli, dziewczyna z tramwaju robi pierwszy krok proponując kawę. Okazuje się, że i dla niej te wspólne podróże są ważne. Niestety, zaproszenie na kawę jest jednocześnie pożegnaniem, ponieważ dziewczyna wyjeżdża do Nowego Jorku... Czy Giacomo zapomni o niej i pokona tęsknotę, czy odważy się i ruszy do Nowego Jorku na poszukiwanie swej miłości?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2012

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=42367

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2399
Kasiek m | 2012-08-01
Przeczytana: 28 lipca 2012

Nie oceniaj książki po okładce… niby oczywiste, ale jednak czasami same skojarzenia i oceny się nasuwają. Znowu popełniłam ten błąd, ale tym razem, dla odmiany dobrze na tym wyszłam.

Autor jest(wg. Inskrypcji na okładce) ulubieńcem włoskich trzydziestolatków, co utwierdziło mnie w przekonaniu, ze faktycznie jestem już starą panną i zgryźliwą babą której niedługo bliżej będzie do trzydziestki, niż do dwudziestki. Bo książka mi się spodobała…

Nie dajcie się zwieść okładce, sugeruje ona kolejny prosty romans, bez głębszych przemyśleń, a tymczasem książka zawiera głębszy przekaz. Co ciekawe pisana jest z męskiej perspektywy, stosunkowo rzadko się to zdarza, a jeśli już dostajemy opowieść z licznymi, wulgarnymi wstawkami, bo wiadomo facet to tylko o seksie myśli i niewiele więcej robi.

A tu – książka pisana przez faceta, o męskim sposobie postrzegania, napisana ze smakiem i wyczuciem… Posłuchajcie.

Giacomo, włoski mężczyzna po trzydziestce, skacze z kwiatka na kwiatek, nie może w żadnym związku zagrzać miejsca, każdy, prędzej czy później rozpada się. Być może spowodowane jest to trudnym dzieciństwem, odejściem ojca, toksyczną matką, chłopiec jedyne oparcie miał w babci, która teraz z powodu demencji często bierze wnuka za swojego ukochanego męża, jednym słowem powoli odchodzi na drugą stronę. Giacomo przyjaźni się z Silvią, kobietą z którą kiedyś był, ale nie „pykło” na szczęście nie uciekł z podwiniętym ogonem tylko zawalczył o znajomość z kobietą, która go rozumie, akceptuje i pomaga mu zrozumieć kobiecy sposób postrzegania świata. A to mu się niebawem bardzo przyda.-

Giacomo od jakiegoś czasu w tramwaju widuje kobietę która przykuwa jego uwagę, mężczyzna tylko ją obserwuje, z biegiem czasu te „spotkania” stają się jedynym jasnym punktem jego dnia. Kilkakrotnie ma zamiar nawiązać z nieznajomą jakiś werbalny kontakt, ale zawsze w ostatniej chwili się wycofuje, aż w końcu ona robi pierwszy krok… i kiedy czytelnik już, już ma nadzieję, ze stworzą fajną parę dowiadujemy się razem z bohaterem że Michela, bo tak ma na imię nieznajoma, wyjeżdża za ocean do pracy, a Giacomo zachowuje się jak typowy facet, zawala sprawę na całej linii, że według wszelkiego prawdopodobieństwa skończy się na tej kawie…

I tak oto opisałam Wam sam początek książki, później będzie tylko lepiej. Tak jak na początku napisałam spodziewałam się płycizny a dostałam ciekawą książkę pełną głębszych przemyśleń z bohaterami z którymi można bez problemu się utożsamiać.

Naprawdę nie spodziewałam się tak przejmującej opowieści o miłości, o sile uczucia, które zmienia przyzwyczajenia, o przeznaczeniu, bo jak inaczej nazwać to które połączyło Ciacoma i Michelę.
Ktoś nazwie taką opowiastkę bajką, być może ale nie jest to bajka mdląco-słodka, bo gdyby tak było nie przeżywałabym tak nerwowo końca książki.

Na takie upały, gdy żyć się odechciewa i nie ma czym oddychać to idealna książka, czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie.

Fajna odskocznia od szarej codzienności i tego depresyjnego otoczenia w którym coraz częściej się zanurzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elita Hitlera - SS w latach 1939-1945

Naciągana 6, zawiodłem się. Wielki plus za super zdjęcia/obrazki i dodatkowe ciekawostki. Minusy. Ze względu na długą przygodę z Waffen SS etc., mnóst...

zgłoś błąd zgłoś błąd