Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zło

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Nowy Sympozjon". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
6,8 (10 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
5
7
2
6
1
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Evil
data wydania
ISBN
9788307032863
liczba stron
148
słowa kluczowe
zło, metafizyka, filozofia
język
polski
dodała
castagna

Dla wielu współczesnych liberalnych i lewicowych intelektualistów zło jest pojęciem przestarzałym i niemodnym. Nazbyt mocno przypomina o istnieniu jednoznacznych norm i wyrazistych ocen, aby mogło pasować do nowoczesnego świata. W przystępnie napisanym eseju Terry Eagleton, czołowy brytyjski myśliciel odwołujący się do marksizmu, przeprowadza niespodziewany dowód na realność zła. Sięgając do...

Dla wielu współczesnych liberalnych i lewicowych intelektualistów zło jest pojęciem przestarzałym i niemodnym. Nazbyt mocno przypomina o istnieniu jednoznacznych norm i wyrazistych ocen, aby mogło pasować do nowoczesnego świata.
W przystępnie napisanym eseju Terry Eagleton, czołowy brytyjski myśliciel odwołujący się do marksizmu, przeprowadza niespodziewany dowód na realność zła. Sięgając do tekstów literackich, teologii i psychoanalizy, przekonuje, że zło nie jest tylko zabytkiem ze średniowiecza, ale stanowi rzeczywistą siłę obecną w dzisiejszym świecie. Przygląda się sytuacji ludzi dopuszczających się złych, potwornych czynów bez racjonalnego uzasadnienia - dla samego czynienia zła. I stawia pytania: Czy zło jest rodzajem nicości? Dlaczego jest ono tak atrakcyjne i uwodzicielskie? Czy naprawdę możliwe jest, ażeby ludzie znajdowali przyjemność w destrukcji i czynieniu zła bez żadnego powodu?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czytelnik, 2012

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
ermanism książek: 1151

Wniknąć w istotę zła

Dlaczego właściwie tak Hioba męczono? Skąd potrzeba, by Jezus z Nazaretu zawisł na krzyżu? Po co wąż w rajskim ogrodzie? Skąd w świecie AIDS, schizofrenia, koszmarny sen, czy przypadkowe - a może właśnie nieprzypadkowe - ucięcie sobie palca podczas krojenia chleba? Dlaczego nawet dzieci zabijają? Dlaczego ktokolwiek zabija?! Czy istnieje Diabeł? Czy istnieje piekło? Skąd ból fizyczny, poczucie winy, gwałt, wojna, ludobójstwo, sama śmierć i miliony innych ponurych zjawisk? Takie fundamentalne kwestie zajmowały autora bądź autorów Księgi Hioba, autorów Nowego Testamentu, autora bądź autorów Księgi Genesis, św. Augustyna, Leibniza, Atanazego Pernata, policjanta, demonologa, średniowiecznego fantastę na ambonie, śniącego po przebudzeniu, mnie, pewnie ciebie, chorego, a nie dość tego, zajmowały miliony innych, z których znakomita większość zapewne w ogóle nie potrafiła pisać. Istnieje jedno słowo, z którym jakoś kojarzymy ten nieskończony szereg znienawidzonych zjawisk, ciągnących się przynajmniej od początków ludzkiego doświadczenia. Mianowicie słowem tym jest: zło.

Czym jest jednak zło w swojej istocie? - oto arcypytanie. Kto dziś odważy się na to pytanie odpowiedzieć, skoro już odważył się je postawić (bo są i dziwni ludzie, co w ogóle to pytanie odrzucają jako bezsensowne), licząc ludzi filozoficznie kompetentnych i mądrych? Niewielu. A jeśli jednak mielibyśmy choć jedno nazwisko wymienić? Proszę bardzo: Terry Eegleton, którego nawet miałem już przyjemność tutaj...

Dlaczego właściwie tak Hioba męczono? Skąd potrzeba, by Jezus z Nazaretu zawisł na krzyżu? Po co wąż w rajskim ogrodzie? Skąd w świecie AIDS, schizofrenia, koszmarny sen, czy przypadkowe - a może właśnie nieprzypadkowe - ucięcie sobie palca podczas krojenia chleba? Dlaczego nawet dzieci zabijają? Dlaczego ktokolwiek zabija?! Czy istnieje Diabeł? Czy istnieje piekło? Skąd ból fizyczny, poczucie winy, gwałt, wojna, ludobójstwo, sama śmierć i miliony innych ponurych zjawisk? Takie fundamentalne kwestie zajmowały autora bądź autorów Księgi Hioba, autorów Nowego Testamentu, autora bądź autorów Księgi Genesis, św. Augustyna, Leibniza, Atanazego Pernata, policjanta, demonologa, średniowiecznego fantastę na ambonie, śniącego po przebudzeniu, mnie, pewnie ciebie, chorego, a nie dość tego, zajmowały miliony innych, z których znakomita większość zapewne w ogóle nie potrafiła pisać. Istnieje jedno słowo, z którym jakoś kojarzymy ten nieskończony szereg znienawidzonych zjawisk, ciągnących się przynajmniej od początków ludzkiego doświadczenia. Mianowicie słowem tym jest: zło.

Czym jest jednak zło w swojej istocie? - oto arcypytanie. Kto dziś odważy się na to pytanie odpowiedzieć, skoro już odważył się je postawić (bo są i dziwni ludzie, co w ogóle to pytanie odrzucają jako bezsensowne), licząc ludzi filozoficznie kompetentnych i mądrych? Niewielu. A jeśli jednak mielibyśmy choć jedno nazwisko wymienić? Proszę bardzo: Terry Eegleton, którego nawet miałem już przyjemność tutaj recenzować. A gdyby spytać w jakim miejscu jego refleksje dotyczącą zła możemy odnaleźć? To odpowiem, że właśnie w "Złu", dziełku niedawno wydanym w zasłużonej serii "Nowy Sympozjon" wydawnictwa Czytelnik.

Jak wyjaśnia w znakomitej przedmowie tłumacz, Bogdan Baran, Terry Eagleton to postać intelektualnie dość nieokreślona: jakby katolik, jakby marksita, którego książki to – kapitalna! - wariacja filozoficznej spekulacji, krytyki literackiej i publicystyki politycznej. W "Złu" przyjęta perspektywa jest z gruntu filozoficzna, metoda zaś literacka. Gwoli koniecznego przykładu, powieści "Trzeci policjant" Flanna O'Briena i "Spadkobiercy" Williama Goldinga zostają zinterpretowane za pomocą metafizyki Eriugeny i innych neoplatoników, z domieszką freudowskiej psychoanalizy; w stymulującym efekcie dostajemy jakże pokrzepiąjącą wiadomość! – że piekła, pojętego jako miejsce wiecznej udręki, nie ma, że to "jedynie" stan jakby nieistnienia. I niech nikogo nie bulwersuje w tych analizach bluźnierczy Freud: sama psychoanaliza okazuje się "nowoczesną" teologią, "psychika" zastąpiła "duszę" – Grzech Pierworodny to nic innego jak trauma narodzin; rozmaite szkoły psychoanalityczne to rozmaite wyznaniowe sekty; ba, nawet istnieją "racjonalistyczni" wrogowie psychoanalizy, tak jak dla religii istnieje Bertrand Russell czy Richard Dawkins. Sama liczba przywołanych przez Eagletona ilustracji literackich jest zawrotna: demoniczny Pinkie, bohater "W Brighton" Grahama Greene, staje się lepiej zrozumiały, kiedy zostaje odczytany przez pryzmat postaci Leverkuehna z "Doktora Faustusa" Tomasza Manna, z kolei ten ostatni przez pryzmat pewnego zdania, wypowiedzianego przez Dymitra Karamazowa i tak dalej – narracja ciągnie się w taki właśnie zawrótny sposób, "zatrzymując" się chwilami przy współczesnym terroryzmie, mechanizmach kapitalizmu, paradoksach nieskończoności itd, a czytelnik wlecze się za narracją oszołomiony mistrzowskim piórem Brytyjczyka. Wszystko to w celu, by drogą literackich i filozoficznych przybliżeń wniknąć w istotę zła. Dzięki temu dowiadujemy się między innymi, że gdy cokolwiek próbować streścić z tej ksiażki, to jest to wyrządzenie jej krzywdy, jest to złem po prostu, złem recenzenta, który jednak niech nawet "duszę" czy "psychikę" poświęca, by do tego dzieła zachęcić. Dodajmy na koniec, że książka Eagletona zadaje ośmieszający kłam wszelkim pretensjonalnym okrzykom o "kryzysie metafizyki".

Tomasz Wiśniewski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (81)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 465
Monika Zielińska | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2015

Jestem pod wrażeniem tego, jak długo czytałam tę książkę. Przypomniało mi to o całkiem niedawnej rozmowie z koleżankami, podczas której zastanawiałyśmy się nad sensem szybkiego czytania. Wspólnie doszłyśmy do wniosku, że choć umiejętność szybkiego czytania może być przydatna w określonych sytuacjach, to jednak bardzo przyjemnie jest czytać powoli. Stąd, moje długie czytanie Terry'ego Eagletona wcale nie wskazuje na znudzenie materiałem. Wręcz przeciwnie, jest to bardzo ciekawa książka, której warto poświęcić więcej czasu aby się nad nią trochę pozastanawiać.

Terry Eagleton to brytyjski filozof, neomarksista (zasłyszałam kiedyś taką opinię, że wszystko, co ma przedrostek "neo" jest trudno zdefiniować, i jest w tym chyba dużo prawdy) i teoretyk kultury. W swojej książce Eagleton opowiada się za realnością zła. Przeprowadza analizę rozmaitych bohaterów literackich, łącząc ją ze swoją wiedzą z zakresu teologii i psychoanalizy. Autor przede wszystkim obserwuje sytuacje, ludzi, ich...

książek: 26
polprawda | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane
książek: 989
aczeisa | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2015
książek: 243
Kaaasiek | 2014-08-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 611
FromNorwayWithLove | 2014-04-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2013
książek: 1149
ewwa | 2014-01-03
Na półkach: Przeczytane
książek: 0
| 2013-07-02
Na półkach: Przeczytane
książek: 900
whodo | 2013-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 09 października 2017
książek: 663
Kamil Szkup | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 1151
ermanism | 2012-07-28
Na półkach: O Bogu, Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 71 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd