Złamane pióro

Wydawnictwo: Poligraf
7,99 (88 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
32
7
12
6
5
5
1
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7856-008-1
liczba stron
360
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Babi

Genialna powieść szczecińskiej autorki. ,,Teraz zobaczyłam ów niezwykły znak nadający jej status Naznaczonej. Znak przynależności i własności Porządkowych. Wytatuowany lub wypalony na całej długości wewnętrznej krawędzi przedramienia, przedstawiający piękne, pęknięte w połowie pióro. Naznaczona złamanym życiem już w chwili narodzin..." Fragment rozdziału Naznaczona ,,Taboret, regulacja...

Genialna powieść szczecińskiej autorki.

,,Teraz zobaczyłam ów niezwykły znak nadający jej status Naznaczonej. Znak przynależności i własności Porządkowych.
Wytatuowany lub wypalony na całej długości wewnętrznej krawędzi przedramienia, przedstawiający piękne, pęknięte w połowie pióro. Naznaczona złamanym życiem już w chwili narodzin..."
Fragment rozdziału Naznaczona

,,Taboret, regulacja wysokości, spódnica podciągnięta do połowy rozchylonych ud... Idealna twardość klawiatury. Chwila świętobliwego skupienia. Oddałam mu się cała, napierając z pasją i namiętnością. Palce same wybrały. Etiuda Rewolucyjna... Mały fragment... Głęboki, filozoficzny, czysty dźwięk. Rozedrgane ciało rozgrzało się do stu stopni, zespalając w namiętności z doskonałym czarnym organizmem. Takiego ognia, opętania i obsesyjnej miłości ten utwór nigdy nie doświadczył. Chopin przewrócił się w grobie. Skończyłam, ciężko oddychając, oblana potem. Zaspokojeni patrzyliśmy na siebie z miłością. Nie mogłam wyrównać oddechu. Chyba tylko z Jacobem mogłoby być lepiej - pomyślałam i roześmiałam się w głos."
Fragment rozdziału Miasto

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 955
Alannada | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane

Nietypowo dla mnie zacznę nie od zarysu fabuły, lecz od kwestii wizualnych. Książka po prostu wygląda wspaniale. Okładka jest świetna - elegancka i przyciągająca wzrok. Papier jest przyjemny w dotyku i tylko do czcionki mogłabym się przyczepić - dla mnie była ciut za mała, aby czytać bez żadnego problemu.
Główną bohaterką powieści była Emily, młoda, zdolna pianistka, która po zakończeniu studiów postanowiła uczynić rzecz niezwykłą - sprzedać mieszkanie w mieście i przenieść się na wieś, do domku, który odziedziczyla po dziadkach. Dlaczego? Albowiem ta młoda kobieta postanowiła napisać książkę fantastyczną i liczyła, że na wsi znajdzie inspirację, spokój i ciszę.
Okazało się jednak, że życie miało dla Emily niespodziankę - i nie chodziło o to, że na wsi potrafi być naprawdę głośno i ogólnie nie aż tak przyjemnie. Otóż okazało się, że los chciał, aby sąsiadem Emily stał się inteligentny przedstawiciel płci przeciwnej, artystycznie usposobiony Jacob, któremu młoda pisarka przypadła do gustu. Czy okazać się on miał inspiracją, czy też raczej wpływać ujemnie na proces pisania książki - o tym musicie dowiedzieć się sami.
Bohaterowie są zdecydowanie nietuzinkowi. Bałam się, że będą to postacie mocno szablonowe, ale mój lęk okazał się całkiem niesłuszny. Emily i Jacob okazali się bardzo dobrze poprowadzeni, ich charaktery są nietuzinkowe, rozmowy pełne ciekawych spostrzeżeń a działania bardzo naturalne. Szczególnie niezwykła miłość Emily do synonimów przypadła mi do gustu, a to tylko jedna z nietypowych cech tej bohaterki.
Szalenie podobał mi się motyw pisania książki jako metody terapeutycznej. Emily nie tylko chciała przelać swoją opowieść na papier, równie ważne było dla niej to, aby pokonać swoje lęki i uporać się z problemami. Genialny pomysł, naprawdę. Podkreślenie tego, że tworzenie historii wpływa kojąco i może pomóc znaleźć rozwiązania problemów jest bardzo dobrym pomysłem. Kreatywność jest dobra, pokazujmy to!
Bałam się wątku miłosnego. Drżałam jak osika na myśl o tym, że może on zmniejszyć przyjemność płynącą z czytania powieści - głównie dlatego, że nierzadko miałam okazję zetknąć się z wątkami miłosnymi poprowadzonymi fatalnie. Jednakże, ku mej uldze, autorka nie zawiodła mnie i dobrze opisała relacje między Emily i Jacobem. Ich dyskusje na tematy nierzadko trudne były fascynujące i pozwalały zrozumieć ich charaktery i sposób myślenia.
Język, którym napisano powieść, przypadł mi do gustu. Jest zarazem elegancki i dość łatwy w odbiorze, strony pochłania się prawie tego nie zauważając. Książka jest inteligentna i zabawna, wymaga jednak nieco skupienia i może zmusić do refleksji oraz ogólnego wysilenia własnej imaginacji. Interpretacja niekiedy nie jest łatwa, ale każdy, kto nie lubi płytkich książek, powinien świetnie się bawić. Nie jest to powieść, którą można przeczytać, odłożyć i zapomnieć. Kwestie w niej poruszone będą czytelnikowi towarzyszyć jeszcze długo po zamknięciu książki.
Poza tym rozdziały ułożone zostały naprzemiennie - po jednym poświęconym Emily następuje tekst z jej powieści. Ktoś mógłby powiedzieć, że taka kompozycja może utrudnić odbiór fabuły, ale ja myślę, że daje nam to możliwość wglądu w umysł Emily. Możemy oto poznawać nie tylko wydarzenia z jej życia, ale też to, co działo się w jej wyobrażonym świecie, który przecież zależny jest od tego, czego doświadczyła, co ją niepokoiło i czego pragnęła.
Złamane pióro to debiutancka powieść tej autorki, będę śledzić dalej jej karierę i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła dopaść jej kolejne dzieła.
Polecam fanom literatury obyczajowej doprawionej szczyptą fantastyki. Jest to powieść, którą dobrze się czyta, akcja i częśc opisowa są w dobrych proporcjach do siebie. Powieść nie nuży, trzyma w napięciu i dostarcza wiele radości czytelnikowi.

(http://dywagacjenadherbata.blogspot.com/2016/01/232-zamane-pioro-magorzata-maria.html#more)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bouncer

Komiks robiący niesamowite wrażenie. Rysunki są momentami karykaturalne, krajobrazy zaś surowe, wyraziste. Może i kreska nie zachwyca, ale sama fabu...

zgłoś błąd zgłoś błąd