Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złamane pióro

Wydawnictwo: Poligraf
8,07 (85 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
21
8
32
7
12
6
4
5
1
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7856-008-1
liczba stron
360
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
castagna

Genialna powieść szczecińskiej autorki. ,,Teraz zobaczyłam ów niezwykły znak nadający jej status Naznaczonej. Znak przynależności i własności Porządkowych. Wytatuowany lub wypalony na całej długości wewnętrznej krawędzi przedramienia, przedstawiający piękne, pęknięte w połowie pióro. Naznaczona złamanym życiem już w chwili narodzin..." Fragment rozdziału Naznaczona ,,Taboret, regulacja...

Genialna powieść szczecińskiej autorki.

,,Teraz zobaczyłam ów niezwykły znak nadający jej status Naznaczonej. Znak przynależności i własności Porządkowych.
Wytatuowany lub wypalony na całej długości wewnętrznej krawędzi przedramienia, przedstawiający piękne, pęknięte w połowie pióro. Naznaczona złamanym życiem już w chwili narodzin..."
Fragment rozdziału Naznaczona

,,Taboret, regulacja wysokości, spódnica podciągnięta do połowy rozchylonych ud... Idealna twardość klawiatury. Chwila świętobliwego skupienia. Oddałam mu się cała, napierając z pasją i namiętnością. Palce same wybrały. Etiuda Rewolucyjna... Mały fragment... Głęboki, filozoficzny, czysty dźwięk. Rozedrgane ciało rozgrzało się do stu stopni, zespalając w namiętności z doskonałym czarnym organizmem. Takiego ognia, opętania i obsesyjnej miłości ten utwór nigdy nie doświadczył. Chopin przewrócił się w grobie. Skończyłam, ciężko oddychając, oblana potem. Zaspokojeni patrzyliśmy na siebie z miłością. Nie mogłam wyrównać oddechu. Chyba tylko z Jacobem mogłoby być lepiej - pomyślałam i roześmiałam się w głos."
Fragment rozdziału Miasto

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 764
anethum | 2015-11-23
Na półkach: Czytane wielokrotnie
Przeczytana: 18 listopada 2015

Już pierwsze strony tej wirtuozersko napisanej powieści przykuły moją uwagę na tyle, że trudno było mi odłożyć książkę i zabrać się za jakiekolwiek codzienne obowiązki i zadania. Później to się nie zmieniło i nawet jak nie czytałam, to nie mogłam oderwać się od myślenia o tym, co będzie dalej i jak bardzo przemyślenia Emily były zbieżne z tym co sama myślę i co czuję.

„Chora na bezdotyk, bezczułość, bezmiłość, bezwiarę...Nigdy nie byłam miłą ciepłą kobietą.”

Mogłam odnaleźć cząstkę siebie i swojej chęci do uwolnienia się od zagubienia się w bólu, smutku i samotności.
Potrzeby poczucia, że pomimo bagażu doświadczeń życiowych, składających się na naszą tożsamość, można coś zmienić w swoim życiu nawet jak wszystko idzie źle i że nie jest za późno na odrobinę nadziei na nowy początek.

Fantastycznie czytało się „...słowa duże, niebezpieczne i przykre...” i „...własne, unikalne, bezprecedensowe i kameralne skojarzenia...” w tej dalekiej od banału i utartych schematów historii tajemniczej, zagubionej pianistki Emily i pewnego siebie, wybitnie uzdolnionego architekta Jacoba.

Uwaga! Naprawdę można nabawić się słabości do synonimów.

Chociaż „Złamane pióro” wymaga skupienia, bo jest w niej poruszonych wiele ważnych i trudnych życiowych kwestii (egzystencjalnych, estetycznych, etycznych, moralnych), jest jednocześnie niezwykle intrygująca, dopełniona szczyptą humoru, ciepła, poezji i magii.

Lubię powieści szkatułkowe, przejścia fabuły z rzeczywistości do świata mniej oczywistego i baśniowego, do fantazji, do świata metafor, alegorii, do tego co może wykreować fantazja, wyobraźnia, podświadomość, intuicja, sny i to, jak to się wzajemnie przenika.

Nie będę opisywać fabuły (trudnej do przewidzenia!), bo nie chcę psuć przyjemności z odkrywania rozwijających się relacji pomiędzy głównymi bohaterami i nie przepadam za spojlerowniem.

Bohaterowie mimo że są postaciami nietuzinkowymi, to jednak bardzo realnymi, wyrazistymi, takimi z którymi możemy się utożsamić i poczuć do nich sympatię.

Marzy mi się, aby możliwe było kupno książki jako ebooka.
Oczywiście kocham książki pięknie ustawione i wyeksponowane na półkach, ale w obecnych czasach nie zawsze jest możliwe komfortowe, spokojne czytanie w domu, a ja bardzo często lubię wracać do ulubionych i ukochanych książek i najlepiej mieć je zawsze przy sobie, a „Złamane pióro” właśnie trafiło do grona tych moich ulubionych, ukochanych, hołubionych, najbliższych, specjalnych i bardzo cenionych książek.

No i oczywiście BARDZO NIECIERPLIWIE czekam na dalszy ciąg historii Emily i Jacoba!

Bardzo serdecznie dziękuję Autorce, za możliwość przeczytania powieści i podzielenia się wrażeniami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
KOMORNIK czyli śmieszna opowieść o emigracji

Kocham Cie jak Irlandię śpiewał wiele lat temu zespól Kobranocka i zdawać by się mogło ze to właśnie te słowa przyświecały dziesiątkom tysięcy rodaków...

zgłoś błąd zgłoś błąd