Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobiety Holokaustu. Feministyczna perspektywa w badaniach nad Shoah. Kazus KL Auschwitz-Birkenau

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Historia Powszechna/Opracowania szczegółowe". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
7,33 (18 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
6
7
6
6
1
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7436-295-5
liczba stron
156
kategoria
historia
język
polski
dodała
Monika Stocka

Autorka po raz pierwszy pokazuje polskiemu czytelnikowi prowadzone badania feministyczne nad Holokaustem, przedstawia jego dokonania, a następnie zajmuje się specyfiką rodzajowych doświadczeń kobiet w Oświęcimiu-Brzezince. Wykorzystując dostępne świadectwa, opisuje doświadczenia, które są charakterystyczne dla kobiet, zarówno w aspekcie chronologicznym, jak i merytorycznym. Autorka precyzuje...

Autorka po raz pierwszy pokazuje polskiemu czytelnikowi prowadzone badania feministyczne nad Holokaustem, przedstawia jego dokonania, a następnie zajmuje się specyfiką rodzajowych doświadczeń kobiet w Oświęcimiu-Brzezince. Wykorzystując dostępne świadectwa, opisuje doświadczenia, które są charakterystyczne dla kobiet, zarówno w aspekcie chronologicznym, jak i merytorycznym. Autorka precyzuje treści doktryny nazizmu w odniesieniu do kobiet z uwzględnieniem elementów seksizmu i antysemityzmu, co jest udaną próbą pogłębienia tych pojęć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Trio, 2012

źródło okładki: www.wydawnictwotrio.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2421

Cała prawda

Myślę, że z tematyką Holokaustu w literaturze zetknął się niemal każdy czytelnik. To wcale nie musiały być naukowe opracowania jak to, napisane przez Joannę Stöcker-Sobelman, ale weźmy choćby taki Wybór Zofii Styrona, gdzie bohaterka napiętnowana piekłem, zmaga się z jego konsekwencjami.

Zainteresowanych tematem, Styron odsyła w dalsze podróże. Mnie odesłał. "Wybór Zofii" czytałam długo nie tylko z uwagi na ciężar emocjonalny, ale na odnośniki właśnie. Bo w podróży po tym odrażającym świecie nieoczekiwanie przyszło mi się zmierzyć, jak mi się do tej pory wydawało, z jedną z najcięższych lektur o Auschwitz – Oświęcim w oczach SS. Każda z przeczytanych przeze mnie książek, oprócz informacji, niosła ze sobą jakiś ładunek emocji. Czasem w suchym stylu, a czasem w zdaniach uzupełnianych wymowną interpunkcją. Natomiast pamiętniki trzech obozowych oprawców były suche, rzeczowe, konkretne i pisane z punktu widzenia kata, a nie ofiary. Wyobraźnia więc i kojarzenie faktów zrobiły swoje. Więcej niż słowa.

Kiedy wzięłam do ręki "Kobiety Holokaustu", nie myślałam, co tam znajdę. Po prostu była to kolejna książka o interesujących mnie wydarzeniach. Może dlatego szok po lekturze jest ogromny.

Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się zbytnio nad zagadnieniami typowo kobiecymi, które przecież nie zniknęły nagle w tych ekstremalnych warunkach, a wręcz ulokowały żydowską społeczność kobiecą piętro niżej od piekła. Dotychczas sam fakt przebywania w obozie, tamtejsze warunki, katorżnicza praca,...

Myślę, że z tematyką Holokaustu w literaturze zetknął się niemal każdy czytelnik. To wcale nie musiały być naukowe opracowania jak to, napisane przez Joannę Stöcker-Sobelman, ale weźmy choćby taki Wybór Zofii Styrona, gdzie bohaterka napiętnowana piekłem, zmaga się z jego konsekwencjami.

Zainteresowanych tematem, Styron odsyła w dalsze podróże. Mnie odesłał. "Wybór Zofii" czytałam długo nie tylko z uwagi na ciężar emocjonalny, ale na odnośniki właśnie. Bo w podróży po tym odrażającym świecie nieoczekiwanie przyszło mi się zmierzyć, jak mi się do tej pory wydawało, z jedną z najcięższych lektur o Auschwitz – Oświęcim w oczach SS. Każda z przeczytanych przeze mnie książek, oprócz informacji, niosła ze sobą jakiś ładunek emocji. Czasem w suchym stylu, a czasem w zdaniach uzupełnianych wymowną interpunkcją. Natomiast pamiętniki trzech obozowych oprawców były suche, rzeczowe, konkretne i pisane z punktu widzenia kata, a nie ofiary. Wyobraźnia więc i kojarzenie faktów zrobiły swoje. Więcej niż słowa.

Kiedy wzięłam do ręki "Kobiety Holokaustu", nie myślałam, co tam znajdę. Po prostu była to kolejna książka o interesujących mnie wydarzeniach. Może dlatego szok po lekturze jest ogromny.

Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się zbytnio nad zagadnieniami typowo kobiecymi, które przecież nie zniknęły nagle w tych ekstremalnych warunkach, a wręcz ulokowały żydowską społeczność kobiecą piętro niżej od piekła. Dotychczas sam fakt przebywania w obozie, tamtejsze warunki, katorżnicza praca, strach przed rozstrzelaniem, dehumanizacja były dla mnie aż nadto przerażające, bym chciała szukać czegoś więcej ponad to, co można wyczytać, czarno na białym. I nagle okazuje się, że wyobraźnia mnie oszczędziła, bo badania kobiet, które przeżyły Auschwitz, studia nad zachowaną dokumentacją, liczne prace naukowe, często nietłumaczone na język polski, wzmacniają napięcie na i tak naelektryzowanych drutach.

Nie ma tu emocji, a jednocześnie jest ich nadmiar. Rzeczowy naukowy styl, choć klarowny, zmusza do ucieczki, choćby na chwilę w inny świat, bo będąc kobietą, czytając naukowy tekst o kobietach, napisany przez kobietę, nie sposób potraktować temat na chłodno i z dystansem. Naukowo. Ten brak histerii, elokwentny ton poparty bardzo licznymi cytatami z książek i opracowań mrozi i przenika, zmuszając jednocześnie do wysłuchania kobiecego głosu, wśród niemal całkowicie męskiego punktu widzenia.

I autorce wcale nie chodzi o to, by krzyczeć: popatrzcie, kobiety miały gorzej, bo ciąża, dzieci, bo gwałty, bo eksperymenty nad sterylizacją, bo defeminizacja, upokarzanie podczas golenia ciała czy wielogodzinnego stania nago w oczekiwaniu na cokolwiek, wśród pogardliwych śmiechów niemieckich oprawców. Chodzi jedynie o to, by świadectwo zbrodni było pełne, by pokazać, powiedzieć to, co się pomija w dziennikach, relacjach, głównie dlatego, że w większości piszą je mężczyźni.

Proces wychodzenia z milczenia polegał na eksponowaniu kobiecej historii, ale też na alarmowaniu, że jednostronny przekaz skutkuje błędnymi koncepcjami.

Spojrzenie na zagładę Żydów z perspektywy kobiet, uzupełnia w znacznym stopniu i tak drastyczny obraz tamtych czasów. Jednocześnie jest elementem niezbędnym do poznania prawdy. Całej.

Słowa te nie są czym innym, jak pochwałą nauki jako procesu, w którym poszukuje się prawdy.

Autorka obok świadectwa upokorzenia i defeminizacji żydowskich kobiet, pisze również o ich niebywałych zdolnościach organizacyjnych, o formach wspólnej walki o przetrwanie, o formowaniu się w rodziny zastępcze, tzw. „surogaty rodzin”, popychając tym samym kobiety do potrzebnej im opieki nad innymi (słabszymi), do wspierania się, pocieszania, co raczej nie było spotykane wśród mężczyzn. Ujawnia ich ukrytą siłę, której jak się okazuje, nigdy wcześniej nie doceniano.

Pojawiały się stwierdzenia, że emocjonalne kobiety były silniejsze niż mężczyźni, co bierze się z tego, że mężczyźni są przyzwyczajeni, by wszystko układało się po ich myśli – gdy tak nie jest, momentalnie się załamują. Kobiety wypowiadały się, że im było łatwiej przetrwać, ponieważ łatwiej przystosowywały się i były realistkami, współczuły sobie i okazywały przywiązanie, miały więcej siły i woli życia, znosiły cierpienie lżej niż mężczyźni, potrzebowały mniej do przeżycia, a ich wola przetrwania była większa.

Nie muszę nikogo przekonywać, że temat ten jest trudny, ciężki, tym bardziej, że podjęty stosunkowo niedawno, dopiero dochodzi do głosu. I mimo, że wielu z nas wolałoby go nigdy nie usłyszeć, musimy mu pozwolić na krzyk.

Monika Stocka

Cytaty za: "Kobiety Holokaustu...", Joanna Stöcker-Sobelman, Wydawnictwo Trio, 2012

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (70)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 505
Kamila | 2012-10-28
Przeczytana: 31 października 2012

Wstrząsająca historia kobiet, które przeżyły holokaust. Autorka przedstawia obozy koncentracyjne z punktu widzenia kobiet. kobiety na wstępie pozbawiane były kobiecości, borykały się z ogromem problemów: menstruacja, jej zanik, strach przed gwałtami, przed ciążą, odbieranie dzieci...

książek: 48
KsiążniczkaMarta | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 148
angelica__ | 2016-08-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 569
Nata_lena | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 13
Magda Tomczak | 2015-12-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 231
klapek102 | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 165
Land20 | 2015-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2015
książek: 44
rafencja | 2014-09-17
Na półkach: Przeczytane
książek: 178
Odetta | 2014-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 60 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Powrót do przeszłości

Syn pilnie studiuje niemal każdy krok ojca. Ponieważ już go z nim nie ma, korzysta z rozmaitych dostępnych mu źródeł, aby dowiedzieć się, a przede wszystkim chyba jednak spróbować pojąć, co z człowiekiem może zrobić wojna.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd