Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pogoń za duchami

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,4 (159 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
24
7
43
6
37
5
21
4
9
3
7
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377994955
liczba stron
256
język
polski
dodała
Aniutka90

Trochę z Joanny Chmielewskiej, trochę z Agaty Christie, w sumie fantastyczna powieść kryminalna, której bohaterkami są dwie inteligentne i energiczne młode kobiety. Żeńka jest dziennikarką, jej przyjaciółka Anfisa – autorką kryminałów. Obie zostają zaproszone do zamku, którego właściciel zlecił Żeńce napisanie swojej biografii. Położona na wyspie na środku jeziora posiadłość wydaje się...

Trochę z Joanny Chmielewskiej, trochę z Agaty Christie, w sumie fantastyczna powieść kryminalna, której bohaterkami są dwie inteligentne i energiczne młode kobiety. Żeńka jest dziennikarką, jej przyjaciółka Anfisa – autorką kryminałów. Obie zostają zaproszone do zamku, którego właściciel zlecił Żeńce napisanie swojej biografii. Położona na wyspie na środku jeziora posiadłość wydaje się idealnym miejscem do pisania. To jednak pozory, bo na wyspie zaczynają ginąć ludzie, a podziemia zamku kryją jakieś upiorne tajemnice…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1028

Zamek, wyspa, trup…

Jeśli jakaś powieść jest porównywana do innych znakomitych powieści autorstwa świetnych pisarzy, to na ogół nie ma z nimi wiele wspólnego i daleko jej do doskonałości. Trudno się więc dziwić, że do porównania przez wydawcę kryminału Tatiany Polakowej, rosyjskiej autorki, do dzieł Joanny Chmielewskiej i Agathy Christie, podeszłam z dużym sceptycyzmem. Nie mniej, jeden element fabuły znajdujący się w opisie książki skusił mnie i przyciągnął do lektury. O jaki element chodzi? Ten rodem z utworów Christie – akcja umiejscowiona w zamku na wyspie. Zamek na wyspie, a właściwie obydwa te elementy, czyli i wyspa, i zamek, stanowią bowiem zawsze obietnicę wciągającej intrygi kryminalnej.

Na wyspie z książki Polakowej mieszka bogaty, ekscentryczny biznesmen, Lew Nikołajewicz, człowiek, który co prawda nie jest znany w szerszych kręgach, ale pragnący napisać autobiografię. Pomóc ma mu w tym dziennikarka Żeńka, która do pracy w tak pięknych, ale i tajemniczych okolicznościach przyrody zabiera z sobą przyjaciółkę, Anfisę, autorkę kryminałów (która jest zresztą narratorką powieści), pozostającą akurat słomianą wdową, bo jej mąż, Romek, agent rosyjskich sił specjalnych, jest w delegacji. Nie muszę chyba dodawać, że w zamku i na całej wyspie zaczną się dziać historie rodem z książek pisanych przez Anfisę. Na miejscu kobiety poznają trzech podejrzanie zachowujących się mężczyzn – partnera biznesowego Lwa, Olega, jego zdystansowanego i tajemniczego adwokata Mścisława oraz przyjaciela Lwa,...

Jeśli jakaś powieść jest porównywana do innych znakomitych powieści autorstwa świetnych pisarzy, to na ogół nie ma z nimi wiele wspólnego i daleko jej do doskonałości. Trudno się więc dziwić, że do porównania przez wydawcę kryminału Tatiany Polakowej, rosyjskiej autorki, do dzieł Joanny Chmielewskiej i Agathy Christie, podeszłam z dużym sceptycyzmem. Nie mniej, jeden element fabuły znajdujący się w opisie książki skusił mnie i przyciągnął do lektury. O jaki element chodzi? Ten rodem z utworów Christie – akcja umiejscowiona w zamku na wyspie. Zamek na wyspie, a właściwie obydwa te elementy, czyli i wyspa, i zamek, stanowią bowiem zawsze obietnicę wciągającej intrygi kryminalnej.

Na wyspie z książki Polakowej mieszka bogaty, ekscentryczny biznesmen, Lew Nikołajewicz, człowiek, który co prawda nie jest znany w szerszych kręgach, ale pragnący napisać autobiografię. Pomóc ma mu w tym dziennikarka Żeńka, która do pracy w tak pięknych, ale i tajemniczych okolicznościach przyrody zabiera z sobą przyjaciółkę, Anfisę, autorkę kryminałów (która jest zresztą narratorką powieści), pozostającą akurat słomianą wdową, bo jej mąż, Romek, agent rosyjskich sił specjalnych, jest w delegacji. Nie muszę chyba dodawać, że w zamku i na całej wyspie zaczną się dziać historie rodem z książek pisanych przez Anfisę. Na miejscu kobiety poznają trzech podejrzanie zachowujących się mężczyzn – partnera biznesowego Lwa, Olega, jego zdystansowanego i tajemniczego adwokata Mścisława oraz przyjaciela Lwa, flirciarza Rusłana. Niepokój obudzi w nich też Olimpiada – była niania, a obecnie gospodyni właściciela zamku, zastraszająca służbę i wyjątkowo niemiła dla obydwu kobiet. Kiedy na wyspie zaczną ginąć ludzie, w okolicy zamku zacznie się kręcić jasnowłosa zjawa, a z zamkowej piwnicy zaczną dochodzić rozpaczliwe jęki, Anfisa i Żeńka będą mieć wszelkie podstawy, by ich nieufność w stosunku do mieszkańców zamku z godziny na godzinę wzrastała. A, że jedną z niewielu rzeczy, które cechują obie bohaterki jest ciekawość, kobiety podejmą własne amatorskie śledztwo.

"Pogoń za duchami" wciąga od pierwszych stron. Już początek, kiedy w drodze na wyspę kobietom zostaje skradziony samochód z ich bagażami, budzi zainteresowanie, a właściwie uruchamia wyobraźnię czytelnika. Potem jest jeszcze lepiej, bo wokół tajemniczego zamku zbudowana zostaje nieco klaustrofobiczna atmosfera grozy. Skoro mieszka na nim tylko kilka osób, to któraś z nich musi być odpowiedzialna za kolejne przestępstwa. A to, że między mieszkańcami panują dziwne stosunki jeszcze bardziej podsyca podejrzliwość. To kryminał udany pod względem zaangażowania czytelnika w rozwikłanie zagadki - wszystkich podejrzanych trudno przejrzeć, są postaciami niejasnymi, zachowującymi się bardzo skrajnie. Ponadto nikt z nich nie ma wyraźnego motywu do popełnienia zbrodni. Autorka rzuca podejrzenia umiejętnie na różne postaci, zachowując znakomitą równowagę, tak by czytelnik mógł sam wytypować, kto jest przestępcą, ale jednocześnie nie mieć co do niego absolutnej pewności. Takie działanie rzeczywiście może przywodzić na myśl klasykę gatunku czyli kryminały z Herkulesem Poirot w roli głównej. Tam również uczestników intrygi było zawsze niewielu, a czytelnik do samego końca trzymany był w niepewności co do tożsamości zbrodniarza. O tym, że "Pogoń za duchami" jest dobrym kryminałem decyduje też jej dobre tempo – kolejne tropy nie pojawiają się ani za szybko, ani zbyt rzadko, a więc nie mamy możliwości ani pogubić się w fabule, ani nią znudzić.

No dobrze, jest coś z Agathy Christie, a czy coś dla siebie znajdą tu rzeczeni fani Chmielewskiej? I ci mogą być zadowoleni, bo powieść ma w sobie lekkość i napisana jest z polotem godnym polskiej królowej kryminałów. Bohaterki książki do tarapatów, w których się znajdują podchodzą z humorem. Mimo narastającego przerażenia, mają dystans do wydarzeń, których są uczestniczkami. Ale najbardziej zabawne są opisy Petersburga i jego stróżów prawa, lubiących sobie, jak to Rosjanie, wypić nawet na służbie. Jest w książce za sprawą tych, niewielu wszakże, scen nuta komizmu przywodząca na myśl groteskową Moskwę portretowaną przez Bułhakowa przed wielu, wielu laty.

Charaktery głównych bohaterek książki zbudowane są na opozycji, która się dobrze sprawdziła. Anfisa twardo stąpa po ziemi, jest rozsądna, ostrożna i podejrzliwa, a przy tym ogromnie wpatrzona w swojego męża (co akurat bywa irytujące, gdyż wspomina o nim zbyt często). Żeńka natomiast jest marzycielką bujającą w obłokach, żądną przygód i wrażeń, żyjącą dość beztrosko i bez zobowiązań. Jak wiadomo, przeciwieństwa się przyciągają, więc nasze bohaterki tworzą bardzo sympatyczną parę, której nierzadko dowcipne dialogi, czyta się z przyjemnością i której kibicuje się w dążeniu do rozwiązania zagadki. A ta okaże się całkiem sensowna, choć może mało oryginalna, ale wydaje się, że w przypadku tak popularnego wśród autorów gatunku, jak kryminał, bardzo trudno już dziś o oryginalność.

Ale nie ma co narzekać. "Pogoń za duchami" zapewnia naprawdę przyzwoitą rozrywkę na czas, kiedy nie bardzo chce nam się czytać cokolwiek ambitniejszego. Warto dać się wciągnąć w tę opowieść, jeśli chce się odetchnąć i spędzić kilka godzin (bo tyle zajmie Wam lektura) w sposób, o jakim marzy pewnie skrycie każdy z fanów kryminałów. Czyli w ponurej scenerii, w samym sercu niebezpiecznych wypadków, z których nie każdy może wyjść cało.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (390)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2638
gwiazdka | 2014-09-13
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 13 września 2014

Do tej pory uważałam się za wielką miłośniczkę twórczości Tatiany Polekowej, jej seria z Olgą Riazancewą naprawdę bardzo przypadła mi do gustu. Tymczasem zaczęłam, co prawda od końca, serię z Żenią i Anfisą i bardzo dawno nie czułam się tak rozczarowana. Przede wszystkim nie przypadła mi do gustu narracja, więcej, taki styl mnie wprost odstręcza. Niby ma być śmiesznie, a tak naprawdę w opowiadaniu panuje jeden wielki chaos, wszyscy bohaterowie latają po opisywanym miejscu w tę i we wtę i zachowują się jak idioci, mnie takie poczucie humoru stanowczo nie odpowiada. Bohaterowie też nie bardzo przypadli mi do gustu, tak naprawdę ich konstrukcja pozostawiła wiele do życzenia, jako czytelnik nie poznałam żadnej z opisywanych postaci, a sądzę, że gdyby kilka osób zamienić nazwiskami nikt nie zauważyłby różnicy.

Poza tym porównanie książki do powieści Chmielewskiej- wielokrotnie już wspominałam, że nie cierpię takich porównań, zazwyczaj wychodzi to z ujmą dla którejś ze stron, tym...

książek: 2931
Ewa | 2015-07-19

Kolejna powieść Tatiany Polakowej z cyklu „Żenia i Anfisa” nie sprawiła mi zawodu. Dwie nieco zwariowane, ale bardzo sympatyczne przyjaciółki opętane żądzą przygody. Nieoczekiwany wyjazd do tajemniczego zamku zbudowanego na środku jeziora. Duchy, lochy, echa dawnych zbrodni – czegóż trzeba więcej, aby akcja się interesująco rozwinęła. Bogata, galeria postaci – słabowity Lew Nikołajewicz-właściciel zamku, wiecznie wystraszony Mścisław Naumowicz-adwokat. Oleg Mienszykow-biznesmen i groźny Rusłan Wawiłow-ochroniarz. Nie brakuje i kobiet – Luba, Natasza i demoniczna Olimpiada Nazarowna. Żeby było ciekawiej, prawie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Akcja toczy się w zawrotnym tempie, duchy pojawiają się wystarczająco często, żeby zaintrygować zarówno czytelnika jak i dwie przyjaciółki. Im dalej czytelnik zagłębia się w treść książki, tym więcej niespodzianek napotyka. Emocje rosną. Zwłoki również się pojawiają, a wyjaśnienie zagadki zaskakuje, jak zwykle u Polakowej. Książkę...

książek: 448
MountainTobacco | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane

"Pogoń za Duchami" to świetnie napisany kryminał z dużą dawką humoru. Posiada coś z wakacyjnego klimatu i oczywiście garść tajemnic. Poczucie humoru jest subtelne, a postacie charakterystyczne. Ta opowieść to miły, lekki przerywnik pomiędzy lekturami o znacznie cięższym klimacie... Z całą pewnością niedługo sięgnę po kolejną historię napisaną przez Tatianę Polakową:)

książek: 5957

Zaciekawił mnie ten kryminał, akcja znakomita wciąga od samego początku do końca, opowieść o przyjaciółkach, które chcą rozwiązać zagadkę w starym zamczysku, wywołało u mnie sporo emocji i dreszczy..spędziłam przy książce ciekawe chwile czytało się mi lekko, przyjemnie.. rewelacyjna!

książek: 560
Roland | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2014

Książka rosyjskiej autorki kryminałów zapowiadała się całkiem obiecująco. Niestety wypadła dosyć słabo w porównaniu do innych powieści z tego gatunku. Pomysł na fabułę okazał się całkiem wciągający, lecz sposób jej realizacji zostawia wiele do życzenia. W książce dominuje pewien chaos w połączeniu z szybko zmieniającą się akcją. Właśnie te dwa czynniki powodują, że książka wypadła przeciętnie, a można nawet rzec słabo.

Żenka, dziennikarka i jej przyjaciółka Anfisa, autorka kryminałów, przyjeżdżają do zamku wybudowanego na wyspie. Zaprosił jej właściciel posiadłości, który zlecił Żeńce napisanie swojej biografii. Zaczynają ginąć ludzie, a podziemia zamku kryją upiorne tajemnice.

Pierwszym elementem, który jest zauważalny podczas czytania tej powieści jest specyficzny język. Oczywiście autorka jest Rosjanką, więc należałoby się spodziewać cech kultury rosyjskiej w tej książce. I takie cechy występują, chociażby w przypadku imion. Główną sprawczynią złego odbioru powieści...

książek: 2654
Ela | 2013-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2013

Lekki, sympatyczny kryminalik, nie do końca na poważnie.Dwie przyjaciółki - rozsądna i postrzelona - prowadzą na własną rękę dochodzenie w zagadkowej sprawie. Zamek na wyspie, coraz więcej tajemnic, nieporadna milicja i... w sumie dośc przewidywalne zakończenie. Ale czytało się z przyjemnością, więc chętnie sięgnę po inne kryminały tej autorki.

książek: 226
kiniamala | 2014-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 marca 2014

Prawdziwe rosyjskie realia- czasem, aż się śmiać chce. Dwie kobiety w pogodni za zagadkami i czytelnik sam zaczyna się zastanawiać o o chodzi. Czy to faktycznie pogoń za duchami czy może za wampirami...ale to już sami doczytajcie. Książka trzyma do samego końca, bo dopiero na końcu prawda wychodzi na jaw. Polecam.

książek: 799
Annie_28 | 2014-09-10
Przeczytana: 10 września 2014

Literatura hiszpańska, czeska, rosyjska... Przyznam szczerze, że coraz częściej ciągnie mnie do książek pochodzących z innych państw niż Polska, USA czy Wielka Brytania. Tym razem postanowiłam sięgnąć po kryminał Tatiany Polakowej z dość mroczną okładką. To głównie z jej powodu zdecydowałam się na lekturę właśnie tej autorki i jak się okazało dobrze zrobiłam.

Pani Polakowa ma niezwykły talent do pisania powieści kryminalno-detektywistycznych i mimo, iż jest to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam, to nie da się nie zauważyć jej niesamowitej umiejętności. "Pogoń za duchami" to, jak się dowiedziałam zaledwie pięć minut przed pisaniem tej recenzji, trzeci już tom przygód dwóch przyjaciółek Anfisy i Żeńki. Anfisa pisze kryminały, Żeńka jest dziennikarką, która tym razem zamierza podczas urlopu zarobić trochę pieniędzy pisząc autobiografię (!) Lwa Nikołajewicza, tajemniczego mężczyzny w średnim wieku, żyjącym w zamku zbudowanym na zgliszczach jego, strawionego przez pożar,...

książek: 956
Patrycja | 2012-08-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2012

Rewelacyjna książka!! Wciągneła mnie od samego początku a to bardzo lubię.. bez owijania w bawełne.
Po pierwsze - bardzo ładna okładka. A to zawsze chwale.. w końcu mamy coraz lepszych grafików i im też należą się oklaski.

Narratorką i jedną z głównych bohaterek powieści jest Anfisa Lwowna – autorka poczytnych kryminałów oraz kobieta bardzo rozważna i mocno stąpająca po ziemi. Totalnym przeciwieństwem Anfisy jest jej najlepsza przyjaciółka Jewgienija – dla przyjaciół Żeńka, która z zawodu jest dziennikarką.
Doszłam do wniosku, że to książka bardziej w stylu Agaty Christie. Trzeba trochę pomyśleć, nie trupy są najważniejsze. A i trupy będą, bo szkoda by ich zabrakło :))))
Po przemyśleniu wszystkiego już wiem, dlaczego Tatiana Polakowa jest taka popularna. Ona jest świetna, wręcz genialna w swojej prostocie. Nie sztuką jest wrzucenie kilku trupów na początku książki i krążenie wokół nich jak sęp. Sztuką jest napisać ciekawą historię, a historia Polakowej, nie dość, że jest zabawna...

książek: 121
Zabawki_Anneke | 2017-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wbrew zapowiedzi na okładce, ta książka ma bardzo niewiele wspólnego z Chmielewską i jeszcze mniej z Christie. Przede wszystkim "pisane nie na poważnie" to jednak coś innego niż "zabawne" - a tu mamy do czynienia z pierwszym przypadkiem. Po drugie intryga "kryminalna" jest chaotyczna i zaplątana jak trzy metry sznurka w kieszeni - w stosunkowo krótkiej powieści mamy nie jedno przestępstwo, ale trzy, a całość wyjaśnia się pod koniec w serii olśnień. Do tego to wszystko pisane jest jakoś tak... pośpiesznie, momentami niemal jak streszczenie, akcja leci do przodu na łeb na szyję, przez co w kluczowych momentach brakuje napięcia. Podobno autorka ma na koncie 40 książek - owszem, jestem w stanie w to uwierzyć, bo "Pogoń za duchami" wygląda właśnie tak, jakby ktoś napisał ją na kolanie w dwa tygodnie. A, i irytowała mnie także mentalność bohaterów: mężczyźni stosują tu przemoc i napastują kobiety i nikt nie uważa tego za coś niestosownego, a jeśli kobieta w czasie seksu jęczy "nie,...

zobacz kolejne z 380 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd