Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wejście w zbrodnię

Tłumaczenie: Ewa Górczyńska
Wydawnictwo: Bellona
6,84 (132 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
25
7
38
6
32
5
14
4
2
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slide
data wydania
ISBN
978-83-11-12339-7
liczba stron
296
język
polski
dodała
Nelyt

WEJŚĆ NIEPOSTRZEŻENIE W PSYCHIKĘ MORDERCY. NIEMAL STAĆ SIĘ NIM.... A POTEM? Nastoletnią Sylvię Bell od rówieśniczek odróżniają nie tylko ufarbowane na różowo włosy. Od jakiegoś czasu cierpi na dziwną przypadłość. Zdarza się jej nieoczekiwanie, w najróżniejszych okolicznościach, zapadać w głęboki sen. Otoczenie widzi w tym narkolepsję, jednak za krótkotrwałymi utratami przytomności kryje się...

WEJŚĆ NIEPOSTRZEŻENIE W PSYCHIKĘ MORDERCY. NIEMAL STAĆ SIĘ NIM.... A POTEM?

Nastoletnią Sylvię Bell od rówieśniczek odróżniają nie tylko ufarbowane na różowo włosy. Od jakiegoś czasu cierpi na dziwną przypadłość. Zdarza się jej nieoczekiwanie, w najróżniejszych okolicznościach, zapadać w głęboki sen. Otoczenie widzi w tym narkolepsję, jednak za krótkotrwałymi utratami przytomności kryje się coś więcej.
W ich czasie dziewczyna wnika w umysły innych osób, na krótko stając się niewidzialnym świadkiem ich poczynań. Podczas bytności w cudzej skórze zdarza jej się odkrywać zupełnie nowe oblicza znajomych i ich ponure sekrety. Wreszcie nadchodzi najdramatyczniejsza z dotychczasowych wizji. Pewnej październikowej
nocy Sylvia staje się niemym, bezsilnym świadkiem morderstwa. Oprócz samego mordercy, jedynie ona zna tajemnicę, ale czy może ją komuś powierzyć, czy może się nią z kimś podzielić?

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bellona.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1909
foolosophy | 2013-06-25
Na półkach: Do recenzji
Przeczytana: 14 czerwca 2013

Strasznie nie lubię, kiedy zabieram się za książkę, do której mam już duże wymagania i wiele oczekuję. Z autopsji wiem, że takie spotkania zamiast mnie zachwycać rozczarowują, przeważnie dosyć gorzko. "Wejść w zbrodnię" niestety jest taką książką, od której oczekiwałam czegoś "ponad", a co uzyskałam?

Sylvia Bell to wyróżniająca się z tłumu nastolatka. Wyróżnia się różowymi włosami, nie należy do cheerleaderek, w dodatku ma jeszcze czelność chorować na narkolepsję. Domyślacie się więc, że szkoła aż huczy od plotek, szczególnie, że siostra Sylvii jest zdecydowanie bardziej przebojowa. Naszą bohaterkę jednak to nie razi, ma swojego najlepszego przyjaciela, na horyzoncie pojawia się okrutnie przystojny nowy uczeń. Czego chcieć więcej od życia. Gdyby nie fakt, że Vee w trakcie swoich napadów przenosi się do innych ciał i widzi wszystko oczami danej osoby, to jej życie nie byłoby takie złe.

Do samego końca tej książki, a nawet kiedy czekała ona na recenzję, zastanawiałam się, jakie powinnam objąć stanowisko - czy książkę skrytykować, czy zachwalać. Nie da się ukryć, że przemknęłam przez nią jak burza, autorka zaintrygowała mnie wątkiem przenoszenia się do innych ciał, z wyczekiwaniem brnęłam przez książkę, aby przekonać się, jak się sprawy potoczą. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że oczekiwałam lepszego wątku kryminalnego. Wyobraźcie sobie moje rozczarowanie, kiedy wyczekuję momentu, kiedy morderca orientuje się, że Sylvia wie, a takiego momentu wcale nie ma! Do tego jeszcze w połowie książki domyśliłam się, o co w tym wszystkim chodzi, więc zakończenie było dla mnie tylko kwestią czasu.

Autorce można zarzucić też to, że jedzie po tak znanym schemacie uczennicy, która jest na uboczu, jest dziwaczna i ma jednego, prawdziwego przyjaciela, nowy gorący i przystojny uczeń zwraca uwagę właśnie na nią i do tego dom, w którym bohaterka nie czuje się ostatnimi czasy najlepiej. Gdyby zebrać i podsumować wszystkie za i przeciw, to minusów wychodzi o wiele więcej, więc dlaczego kontynuowałam czytanie? Myślę, że przeważył fakt, że "Wejść w zbrodnię" jest w brew pozorom sprawnie napisaną książką, którą czyta się z przyjemnością. Jeśli podejdzie się do niej bez oczekiwań i zagłębi się w historię to raptem okaże się, że te wszystkie głupoty i wady przestają przeszkadzać. Można polubić bohaterów, w trakcie na pewno przejmiemy się ich przeżyciami, nie jednemu będziemy współczuć. Gdzieś tam w głębi duszy będziemy kibicować nowej miłości, ale nie tej, o której myślicie. Chociaż to znów coś schematycznego, to gdy dojdzie do tego wątku uwierzcie mi, będziecie cieszyć się z obrotu spraw.

Szkoda, że książka tak dziwnie się urywa. Być może to furtka dla dalszych losów, być może brak pomysłu na oryginalne zakończenie i mamy sami dokończyć historię. Gdybać możemy, ale lepiej zabrać się za lekturę i trzymać kciuki, aby powstała kontynuacja, miejmy nadzieję lepsza od poprzedniczki i bardziej zaskakująca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Himalaistki. Opowieść o kobietach, które pokonały każdy szczyt

Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czuje mąż, który po dwóch tygodniach od śmierci żony dowiaduje się, że ta jest już dawno pochowana. Jednak to,...

zgłoś błąd zgłoś błąd