Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Narzeczone lorda Ravensdena

Tłumaczenie: Wojciech Usakiewicz
Cykl: Tajemnice Opactwa Steepwood (tom 1) | Seria: Romans Historyczny
Wydawnictwo: Mira
5,81 (59 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
5
7
10
6
16
5
16
4
5
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lord Ravensden's marriage
data wydania
ISBN
9788323889946
liczba stron
272
język
polski
dodała
Sabinka

Ruiny opactwa Steepwood skrywają wiele tajemnic… Zakochać się w narzeczonym swojej siostry? Nawet w najśmielszych snach Beatrice Roade nie dopuściłaby takiej możliwości. Poza tym Beatrice w ogóle nie myśli o miłości. To na niej spoczywa bowiem obowiązek utrzymania podupadającej, rodzinnej posiadłości w pobliżu opactwa Steepwood. Tym bardziej, że nie może liczyć na pomoc niezaradnego ojca –...

Ruiny opactwa Steepwood skrywają wiele tajemnic…

Zakochać się w narzeczonym swojej siostry? Nawet w najśmielszych snach Beatrice Roade nie dopuściłaby takiej możliwości. Poza tym Beatrice w ogóle nie myśli o miłości. To na niej spoczywa bowiem obowiązek utrzymania podupadającej, rodzinnej posiadłości w pobliżu opactwa Steepwood. Tym bardziej, że nie może liczyć na pomoc niezaradnego ojca – naukowca i wynalazcy.
Tymczasem w odległym Londynie jej młodsza siostra Oliwia prowadzi dostatnie życie u boku zamożnych krewnych i przygotowuje się do ślubu z lordem Harrym Ravensdenem. Jednak wskutek intrygi, której pada ofiarą, niespodziewanie dla wszystkich zrywa zaręczyny. Jest zmuszona do powrotu na prowincję…
W ślad za nią rusza Harry, pragnąc odzyskać narzeczoną. Nie przypuszcza, że jego serce wkrótce zabije dla kogoś innego...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2012

źródło okładki: Wydawnictwo Mira

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1782

Tak jakoś się złożyło, że w ostatnim czasie częściej sięgam po kryminały, niż inne gatunki literackie. Tym razem postanowiłam jednak sięgnąć po coś zupełnie nowego, po książkę z gatunku powieści historycznej, której to dawno nie miałam okazji czytać. Pamiętam, jak swego czasu uwielbiałam dzieła Jane Austen – jej "Rozważną i romantyczną" czy też "Dumę i uprzedzenie". Postanowiłam więc ponownie wziąć do ręki utwór, który pozwoli mi cofnąć się w czasie - do okresu pięknych sukien, mezaliansów i wszechobecnej etykiety. Mój wybór padł na "Narzeczone lorda Ravensdena" autorstwa pani Anne Herries. Nigdy dotąd nie miałam przyjemności sięgnięcia po książki tej autorki, zatem to było moje debiutanckie spotkanie z jej piórem. Czy udane?

Beatrice Roade wraz ze swym ojcem oraz ciotką mieszka w domu rodzinnym w pobliżu opactwa Steepwood, o którym krążą niespotykane historie, czasem mrożące krew w żyłach. Jej młodsza siostra Oliwia w dzieciństwie została przygarnięta przez bogatych krewnych i wraz z nimi przeniosła się do Londynu. Obie panny dorastały w zupełnie innych warunkach i przebywały w odmiennym towarzystwie. Beatrice pozostała u boku ojca, aby pomagać mu w prowadzeniu domostwa odrzucając tym samym ewentualne zamążpójście. Groziło jej staropanieństwo, jednakże kobiecie zupełnie to nie przeszkadzało. Oliwia natomiast świeciła na salonach wśród elit społeczeństwa. Zaręczyła się nawet z bogatym lordem Ravensdenem, co bardzo ucieszyło jej bogatych opiekunów oraz ojca i siostrę. Niespodziewanie jednak młoda dziewczyna zrywa zaręczyny hańbiąc tym samym krewnych i wraca w rodzinne strony. Ravensden nie zamierza pozostawić tego w takim stanie - honor nakazuje mu wywiązać się z danego słowa i poślubić młodą pannę, mimo że nie darzy jej miłością. Krótko po przyjeździe Oliwii, w rodzinnej wiosce państwa Roade zjawia się się sam lord Ravensden. Przybył, aby przekonać młodszą z sióstr do zamążpójścia. Nie spodziewał się jednak, że na miejscu pozna starszą z sióstr - Beatrice, do której poczuje coś więcej, niż tylko szacunek stosowny dla rodziny swej niedawnej narzeczonej. Jak potoczą się losy tych trojga? Co wybierze lord - obowiązek i ratowanie honoru panny, czy miłość? I jak w obecnej sytuacji zachowa się każda z panien Roade? Oprócz miłosnych rozterek, młodzi postanawiają rozwikłać zagadkę tajemniczego zniknięcia markizy z Steepwood. Czy im się to uda?

Anne Herries to pseudonim Lindy Sole. Na świat przyszła w Swindon, a następnie wraz z rodziną przeprowadziła się do Ely w Cambridgeshire. Karierę pisarki rozpoczęła w 1976 roku, a prędzej prowadziła zakład fryzjerski. Za swą twórczość zdobyła nawet kilka nagród, w tym nagrodę Romance RNA oraz Betty Trophy Neels. Po lekturze "Narzeczonych lorda Ravensdena" jestem pewna, że sięgnę po inne książki, które wyszły spod jej pióra. Powieść przypomniała mi, za co od zawsze lubiłam ten gatunek.

W dziele nie zabrakło niczego, za co tak lubię tego typu powieści. Mamy piękne suknie, śmietankę towarzyską, wybuchające skandale, mezalianse oraz zasady etykiety, którymi kierują się osoby szlachetnie urodzone. Historia trójkąta Beatrice - Oliwia - Ravensden wciąga od samego początku. I mimo, że zakończenie jest jak najbardziej przewidywalne, nie przeszkadza to zupełnie, aby z wypiekami na twarzy śledzić naszych bohaterów. Utwór napisany jest prostym i wyrazistym językiem, przez co książkę czyta się w ekspresowym tempie. Bohaterowie są ciekawi, o zróżnicowanych charakterach. Bearice to kobieta kierująca się rozsądkiem i uważająca na dobre imię swojego ojca. Posiada jednakże cięty język i nie raz potrafi dosadnie odpowiedzieć na uwagę, która jej się nie spodobała. Oliwia jest zupełnym przeciwieństwem starszej siostry. To romantyczna dusza, uwielbiająca świecić w towarzystwie i flirtować z mężczyznami, przyzwyczajona do luksusów, w jakich dorastała. Lord Ravensden łączy w sobie zarówno rozsądek, jak i romantyzm. Do tego wykazuje się poczuciem humoru, co czasami prowadzi do wielu ciekawych sytuacji. Połączenie tej trójki stanowi mieszankę wybuchową, co tylko aby stanowi wielki plus dla powieści.

Oczekiwałam przyjemnej lektury, przy której miło spędzę czas. I wiecie co? Książka panie Herries nie zawiodła mnie pod tym względem. Dzięki lekturze przypomniałam sobie wszystko to, za co swego czasu polubiłam powieści historyczne. Jestem pewna, że nie jeden raz w najbliższym czasie sięgnę po tego typu utwory. Ze swojej strony mogę napisać krótko: polecam!

recenzja z mojego blogu: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2012/08/82-narzeczone-lorda-ravensdena-anne.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedz, módl się, kochaj

Czwartą gwiazdkę dostaje za część o Indonezji, bo jako jedyna była interesująca i postaci były ciekawe, poprzednie części dość miałkie. Irytowało mni...

zgłoś błąd zgłoś błąd