Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Narzeczone lorda Ravensdena

Tłumaczenie: Wojciech Usakiewicz
Cykl: Tajemnice Opactwa Steepwood (tom 1) | Seria: Romans Historyczny
Wydawnictwo: Mira
5,78 (58 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
4
7
10
6
16
5
16
4
5
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lord Ravensden's marriage
data wydania
ISBN
9788323889946
liczba stron
272
język
polski
dodała
Sabinka

Ruiny opactwa Steepwood skrywają wiele tajemnic… Zakochać się w narzeczonym swojej siostry? Nawet w najśmielszych snach Beatrice Roade nie dopuściłaby takiej możliwości. Poza tym Beatrice w ogóle nie myśli o miłości. To na niej spoczywa bowiem obowiązek utrzymania podupadającej, rodzinnej posiadłości w pobliżu opactwa Steepwood. Tym bardziej, że nie może liczyć na pomoc niezaradnego ojca –...

Ruiny opactwa Steepwood skrywają wiele tajemnic…

Zakochać się w narzeczonym swojej siostry? Nawet w najśmielszych snach Beatrice Roade nie dopuściłaby takiej możliwości. Poza tym Beatrice w ogóle nie myśli o miłości. To na niej spoczywa bowiem obowiązek utrzymania podupadającej, rodzinnej posiadłości w pobliżu opactwa Steepwood. Tym bardziej, że nie może liczyć na pomoc niezaradnego ojca – naukowca i wynalazcy.
Tymczasem w odległym Londynie jej młodsza siostra Oliwia prowadzi dostatnie życie u boku zamożnych krewnych i przygotowuje się do ślubu z lordem Harrym Ravensdenem. Jednak wskutek intrygi, której pada ofiarą, niespodziewanie dla wszystkich zrywa zaręczyny. Jest zmuszona do powrotu na prowincję…
W ślad za nią rusza Harry, pragnąc odzyskać narzeczoną. Nie przypuszcza, że jego serce wkrótce zabije dla kogoś innego...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2012

źródło okładki: Wydawnictwo Mira

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
vivien książek: 916

Nie taki Harlequin straszny

Romanse historyczne… Cóż ja poradzę na to, że mam do nich słabość? Słabość na tyle wielką, że nie przestraszyłam się nawet (nie)sławnego wydawnictwa Harlequin. Z czym kojarzy Wam się Harlequin? Bo mi ze stosami różowych książeczek z kiczowatymi okładkami, zalegającymi na półkach największej fanki tego typu literatury w powiecie, a może nawet w województwie – pozdrawiam Cię, ciociu! Ale do rzeczy. Okazało się, że nie taki diabeł straszny… No i okładka prezentuje się wcale nieźle.

Rzecz dzieje się w dziewiętnastowiecznej Anglii. Główną bohaterką jest Beatrice Roade, stara (jak na owe czasy, oczywiście) panna, inteligentna i bystra dziewczyna, starająca się utrzymać podupadającą rodzinną posiadłość, znajdującą się w okolicach opactwa Steepwood. Niezdarny i niegramotny ojciec pseudo-naukowiec bynajmniej jej w tym nie pomaga. W Londynie zaś siostra Beatrice, Olivia, bawi się na wystawnych przyjęciach (została adoptowana przez bogatych krewnych). Wskutek pewnego nieporozumienia zrywa zaręczyny z lordem Harrym Ravensdenem. A wszyscy wiemy, jakie były wówczas konsekwencje zerwania zaręczyn… Olivia wraca na prowincję. W ślad za nią rusza Ravensden, pragnący zachować się honorowo i odzyskać narzeczoną. Nikt nie podejrzewa, jak bardzo los potrafi zaskoczyć człowieka i jak kapryśne bywają uczucia. W dodatku bohaterowie staną przed wyzwaniem rozwiązania zagadki nagłego zniknięcia młodej markizy…

„Narzeczone lorda Ravensdena” to pierwszy tom cyklu o tajemnicach opactwa Steepwood...

Romanse historyczne… Cóż ja poradzę na to, że mam do nich słabość? Słabość na tyle wielką, że nie przestraszyłam się nawet (nie)sławnego wydawnictwa Harlequin. Z czym kojarzy Wam się Harlequin? Bo mi ze stosami różowych książeczek z kiczowatymi okładkami, zalegającymi na półkach największej fanki tego typu literatury w powiecie, a może nawet w województwie – pozdrawiam Cię, ciociu! Ale do rzeczy. Okazało się, że nie taki diabeł straszny… No i okładka prezentuje się wcale nieźle.

Rzecz dzieje się w dziewiętnastowiecznej Anglii. Główną bohaterką jest Beatrice Roade, stara (jak na owe czasy, oczywiście) panna, inteligentna i bystra dziewczyna, starająca się utrzymać podupadającą rodzinną posiadłość, znajdującą się w okolicach opactwa Steepwood. Niezdarny i niegramotny ojciec pseudo-naukowiec bynajmniej jej w tym nie pomaga. W Londynie zaś siostra Beatrice, Olivia, bawi się na wystawnych przyjęciach (została adoptowana przez bogatych krewnych). Wskutek pewnego nieporozumienia zrywa zaręczyny z lordem Harrym Ravensdenem. A wszyscy wiemy, jakie były wówczas konsekwencje zerwania zaręczyn… Olivia wraca na prowincję. W ślad za nią rusza Ravensden, pragnący zachować się honorowo i odzyskać narzeczoną. Nikt nie podejrzewa, jak bardzo los potrafi zaskoczyć człowieka i jak kapryśne bywają uczucia. W dodatku bohaterowie staną przed wyzwaniem rozwiązania zagadki nagłego zniknięcia młodej markizy…

„Narzeczone lorda Ravensdena” to pierwszy tom cyklu o tajemnicach opactwa Steepwood (wcześniej wydany pod tytułem „Dwie siostry”). Główną osią wydarzeń są oczywiście zawirowania miłosne. Smaczku dodają wstawki sensacyjne (mroczne opactwo, tajemnicze zaginięcie) oraz humorystyczne, takie jak na przykład wymiana zdań między siostrami, w pełnej krasie ukazująca różnice ich charakterów:

- Słyszałaś tę historię?
Olivia pokręciła głową.
- Nie, ale chciałabym usłyszeć, jeśli jest romantyczna. Umrzeć z miłości to takie… takie…
- Głupie – dokończyła oschle Beatrice”.

(Lord Ravensden to również całkiem zabawny, momentami uroczo bezczelny fircyk). Te wszystkie zabiegi – plus duża czcionka oraz język prosty jak konstrukcja cepa – sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie i z uśmiechem na ustach. O ile, rzecz jasna, podejdzie się do lektury z dystansem. Osobiście stwierdzić mogę, że czas spędzony z „Narzeczonymi…” należał do udanych. Autorka pisze bez zadęcia i przesadnego cukrowania, jej bohaterowie są żywi i wyraziści, a wymyślona przez nią fabuła, choć nie poraża pomysłowością, stanowi spójną i sensowną całość.

Powieść Anne Herries to niewymagająca, lekka lekturka na jeden wieczór. Komu polecam? Oczywiście, że wielbicielkom namiętnych romansów i szczęśliwych zakończeń. Ale przede wszystkim – po prostu przyjemnych czytadeł.

Marta Gęsigóra

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (179)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 582
zabielka | 2015-10-20
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 17 października 2015

Bardzo lubię romanse historyczne, z tym jednak miałam mały problem. Jakoś nie wszystko mi w nim grało. Tak jakby autorka co trochę zmieniała swoje zdanie na temat w jakim stylu ma być książka -romansu, czy-kryminału i połączenie obu nie wyszło jej do końca najlepiej. Jednak czytało się miło, Główni bohaterowie sympatyczni, znajdziemy tutaj również trochę akcji, więc polecam. Ale muszę przyznać szczerze że czytałam kilka lepszych romansów historycznych... Mimo to Polecam, :) -Pozdrawiam

książek: 292
Joanna Hacz | 2014-07-28

Zachciało mi się romansu historycznego i angielskiej prowincji. Jedno i drugie wydaje mi się fascynujące (prowincja fascynuje mnie ogólnie - nie musi być koniecznie angielska), ale - niestety - nie w tej książce.
Fabuła byłaby całkiem ciekawa, ale akcja została nieco rozwleczona. Zamiast aury grozy podczas poszukiwania ciała zamordowanej kobiety powiało sielanką i nudą; a zamiast napięcia podczas dwukrotnego spotkania z niesympatycznym, skandalicznie prowadzącym się sąsiadem czułam błogi spokój.
Bohaterowie całkiem zgrabnie pomyślani i sympatyczni. Tylko dlaczego główna postać chciała zostać kochanką przyszłego męża swojej siostry? Litości! Ja chyba jakaś opóźniona i archaiczna jestem, ale stanowczo wolę niezachwiane zasady moralne Oleńki Billewiczówny czy też Justysi Orzelskiej ;)

książek: 1803
Sabinka | 2012-08-03
Przeczytana: 26 lipca 2012

Uwielbiam romans historyczny w każdej postaci...
Dokładniej mówiąc: czy to z wątkiem tajemnicy, czy też ciekawą intrygą, erotyką czy choćby zwyczajna powieść o miłości, kupuje wszystko! Dlaczego? Bo lubię, bo nigdy nie mam dość, bo uwielbiam przenieść się do dawnej epoki...
Już kiedyś podkreślałam, że mogłabym żyć w XIX wieku...
Anne Herries jest dla mnie całkowitą nowością, nie czytałam żadnej książki tej Autorki. To był najwyższy czas poznać twórczość Herries. Nie jestem zawiedziona, ale też mnie nie porwała na jakieś wysokie szczyty. Jednak ciężko ocenić czyjąś twórczość po krótkiej powieści...

Niedaleko opactwa Steepwood mieszka wraz z ojcem i ciotką Beatrice Roade. Piękna i utalentowana, choć już przekonana o swoim staropanieństwie. Cieszy się ze szczęścia siostry, która niebawem ma zostać żoną lorda Ravensdena. Jednak w skutek nieporozumienia Olivia zmuszona jest opuścić Londyn i zerwać zaręczyny z lordem. Wraca do skromnego domu ojca. Za nią przyjeżdża niedoszły mąż, by...

książek: 652
jusssi | 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2012

Moje uzależnienie od romansów historycznych rozwija się w niebezpiecznym kierunku. Kiedy tylko widzę kopertę oznaczoną pieczęcią wydawnictwa Mira/Harlequin rzucam wszystko, pauzuje czas i zasiadam w wygodnym fotelu, aby chodź na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Nie trudno, więc zgadnąć, co robiłam wczorajszego wieczoru. Tak, tak czytałam najnowszą książkę Anne Herries zatytułowaną „Narzeczone lorda Rovensdena” i muszę powiedzieć, że spędziłam z nią cudowny wieczór.

Akcja ma miejsce w opactwie Steepwood, gdzie spokojne życie wiedzie dwudziesto trzy letnia stara panna, imieniem Beatrice. Jej przybrana młodsza siostra Oliwia prowadzi dostatnie życie w Londynie, gdzie zamożni krewni zapewniają jej wszelkie wygody i wprowadzają do towarzystwa. W wyniku niedopowiedzeń i pewnej intrygi Oliwia zrywa zaręczyny z przystojnym lordem Harym Ravensdenem, który chodź ją szanuje to nie darzy miłością. Oliwia wraca, więc na prowincję, a lord Hary rusza w ślad za nią, by odzyskać narzeczoną....

książek: 431
Maja | 2014-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

naiwne romansidło, przewidywalne do bólu i maksymalnie przesłodzone... ale po ciężkim tygodniu pracy i stresu człowiek potrzebuje czegoś takiego. Raz na 2 lata. Było ok.

książek: 1057
Jarka | 2012-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2012

Beatrice Roade to inteligentna, dwudziestotrzyletnia kobieta, która mieszka wraz ze swym ojcem i ciotką w skromnej rezydencji na wsi. Jej życie kręci się wokół typowych domowych obowiązków, gdyż z powodu braku pieniędzy jej rodziny nie stać na luksus posiadania licznej służby. Zawód miłosny, którego doświadczyła w młodości sprawił, że odtrąciła wszystkich starających się o nią kawalerów i zdecydowała się zostać starą panną.

W całkowicie innych warunkach mieszka siostra Beatrice- Oliwia. Za młodu oddana na wychowanie bogatszym krewnym, od dziecka przyzwyczaiła się do luksusów i światowego życia. Jakiś czas temu zaręczyła się nawet z lordem Harrym Ravensdenem, z którym ślub zapewnić jej miał tytuł oraz dostatek aż do śmierci. Niestety przez zazdrość ludzką i plotkę Oliwia doszła do wniosku, że nie może wyjść za mąż za swego narzeczonego. Skandal i złość jej opiekunów doprowadziły do tego, iż dziewczyna zdecydowała się powrócić do rodzinnego domu na wsi i nauczyć się funkcjonować w...

książek: 303
Joanna | 2012-08-09
Na półkach: Przeczytane

Akcja powieści rozgrywa się w opactwie Steepwood, gdzie mieszka Beatrice Roade wraz z ojcem i ciotką. Beatrice to piękna, mądra i zaradna kobieta, jednak los nie jest dla niej łaskawy. Jej ojciec jest dobrym i poczciwym człowiekiem, jednak zupełnie niezaradnym życiowo. Żyje w świecie swoich wynalazków i eksperymentów, które często wywołują spore kłopoty. Na Beatrice spoczywa więc obowiązek utrzymania podupadającej, rodzinnej posiadłości. Kobieta nie jest zainteresowana małżeństwem, pogodziła się z możliwością swojego staropanieństwa. Zupełnie odmiennie ułożyło się życie drugiej córki państwa Roade Oliwii. Jako mała dziewczynka została ona oddana na wychowanie do bogatych krewnych mieszkających w Londynie. Rozpieszczana przez krewnych Oliwia dorastała w dostatku, nie zaznając żadnych zmartwień. Dziewczyna niedługo ma wyjść za mąż za lorda Harego Ravensdena. Jednak wskutek intrygi, kobieta zrywa zaręczyny z przystojnym i bogatym lordem i wraca do ojca i siostry na prowincję. Dla...

książek: 1578
magdalenardo | 2012-08-08
Przeczytana: 13 sierpnia 2012

Z początku bałam się sięgnąć po tę książkę, gdyż mam za sobą pewne nieudane spotkanie z romansem historycznym. Obawiałam się, że i tym razem może się tak stać. Na szczęście ciekawość była większa od niepewności i dałam książce szansę. Zaczęłam czytać wczoraj wieczorem, dziś wstałam o 6.00 i doczytałam resztę - trudno, domownicy są bez obiadu :) Szczerze mówiąc książka bardzo mnie zaskoczyła! Oczywiście pozytywnie! Myślałam, że to zwyczajny romans - tyle, że osadzony w innych czasach, sprzyjający odprężeniu (zwłaszcza w takie deszczowe dni jak wczoraj i dziś) z nieśmiertelnym happy endem. Jakże miło było się przekonać, że książka jest wielce ponad to :) Książka bardzo mnie rozbawiła, już nie pamiętam kiedy tyle się uśmiałam czytając. Autorka wykreowała świetne postaci Beatrice i Harry`ego, znakomicie wpasowała je w klimat XIX wiecznej Anglii ukazując charakterystyczne dla epoki konwenanse. Zgrabnym zabiegiem było wplecenie w historię mrocznej tajemnicy okolicznego opactwa. Czytając...

książek: 538
Iwona | 2014-06-13
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Fabuła nawet wciągająca gdyby była bardziej rozbudowana byłby to całkiem przyjemny romans z wątkiem kryminalnym. Niestety miałam wrażenie że był pisany na szybko i autorce zabrakło odrobiny wyobraźni. Postacie dość wyraziste, dialogi momentami zabawne, całości jednak czegoś brakuje. A szkoda.

książek: 1774

Tak jakoś się złożyło, że w ostatnim czasie częściej sięgam po kryminały, niż inne gatunki literackie. Tym razem postanowiłam jednak sięgnąć po coś zupełnie nowego, po książkę z gatunku powieści historycznej, której to dawno nie miałam okazji czytać. Pamiętam, jak swego czasu uwielbiałam dzieła Jane Austen – jej "Rozważną i romantyczną" czy też "Dumę i uprzedzenie". Postanowiłam więc ponownie wziąć do ręki utwór, który pozwoli mi cofnąć się w czasie - do okresu pięknych sukien, mezaliansów i wszechobecnej etykiety. Mój wybór padł na "Narzeczone lorda Ravensdena" autorstwa pani Anne Herries. Nigdy dotąd nie miałam przyjemności sięgnięcia po książki tej autorki, zatem to było moje debiutanckie spotkanie z jej piórem. Czy udane?

Beatrice Roade wraz ze swym ojcem oraz ciotką mieszka w domu rodzinnym w pobliżu opactwa Steepwood, o którym krążą niespotykane historie, czasem mrożące krew w żyłach. Jej młodsza siostra Oliwia w dzieciństwie została przygarnięta przez bogatych krewnych i...

zobacz kolejne z 169 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd