Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na rozstaju dróg

Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Cykl: Dzienniki pisane w drodze (tom 2)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,54 (908 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
120
9
105
8
226
7
252
6
138
5
42
4
18
3
4
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Miles to go
data wydania
ISBN
9788324017263
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

„Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego. Od początku mojej wędrówki przekonuję się, jak prawdziwe są te słowa”. Kiedy po śmierci żony Alan postanowił sprzedać wszystko, co miał, i rozpoczął swoją przedziwną pieszą wędrówkę przez kontynent, nie wiedział, co może spotkać go po drodze. Szukał nadziei i ukojenia, pytał o sens cierpienia. Był skupiony na sobie. A jednak...

„Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego. Od początku mojej wędrówki przekonuję się, jak prawdziwe są te słowa”.

Kiedy po śmierci żony Alan postanowił sprzedać wszystko, co miał, i rozpoczął swoją przedziwną pieszą wędrówkę przez kontynent, nie wiedział, co może spotkać go po drodze. Szukał nadziei i ukojenia, pytał o sens cierpienia. Był skupiony na sobie. A jednak podczas wędrówki okazało się, że to on może pomóc innym i dzięki temu zapomnieć o własnej stracie i smutku. Zrozumiał to dzięki kilku wspaniałym kobietom, z którymi zetknął go los.

~~
Czego nauczy go spotkanie z tajemniczą Angel, która także próbuje zapomnieć o zdarzeniach z przeszłości? W jaki sposób zakończy się historia Kailamai, doświadczonej przez życie dziewczynki? I kim jest nieznajoma, siwowłosa kobieta, która poszukuje go od wielu tygodni?

~~
Na rozstaju dróg to powieść Richarda Paula Evansa należąca do jego bestsellerowych Dzienników pisanych w drodze. Jest to opowieść o przeciwieństwach - o życiu i śmierci, nadziei i rozpaczy, bólu i ozdrowieniu, oraz o wąskich obszarach pomiędzy tymi skrajnościami, na których przebywa większość z nas.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 5254

A na swojej drodze spotkasz…

„Przez dłuższą chwilę wpatrywała się w podłogę.
- Jak żyć, gdy już nie chce się dłużej żyć?
Ile razy sam sobie zadawałem to pytanie? - pomyślałem.
- Po jednym dniu naraz - odpowiedziałem cicho. - Po jednym dniu naraz.*

Gdy wyruszałeś w podróż w poszukiwaniu ukojenia i nadziei byłeś skupiony na sobie, swoim cierpieniu i pragnieniu by zrozumieć czemu odebrano ci to co najmocniej kochałeś. Dopiero z czasem zaczynasz rozumieć, że być może draga, którą obrałeś ma na celu pomóc nie tylko tobie, ale i osobom, które spotkasz. Masz jeszcze do przebycia dużo kilometrów, kogo spotkasz w tym czasie?

Alan niedawno stracił żonę, która na skutek powikłań powypadkowych umarła, firmę oraz dom. O ile dał by radę przetrwać te dwie ostatnie rzeczy, o tyle nagła pustka po odejściu ukochanej osoby była nie do wytrzymania. Sprzedaje wszystko co mu zostaje i wyrusza w drogę. Wszystko szło dobrze dopóki nie został poważnie zaatakowany przez gang. Musi zrobić przymusową przerwę by dojść do siebie, nieoczekiwanie z pomocą przychodzi mu Angel, kobieta, której kiedyś pomógł zmienić koło. Proponuje mu zamieszkanie u siebie dopóki nie ruszy dalej. W trakcie pobytu u niej odkrywa, że ma ona jakieś tajemnice. Co takiego ukrywa Angel i czy uda się Alanowi pójść w dalszą drogę i kogo jeszcze spotka?

„Na rozstaju dróg” to drugi tom Dzienników pisanych w drodze, które wyróżniają się na tle jego innych utworów. Cenię sobie twórczość Evansa, ale bałam się rozpocząć ten cykl, dopiero zbliżająca się premiera trzeciej części skłoniła mnie do rozpoczęcia czytania. Z jednej strony mam ochotę na siebie nawrzeszczeć, że tyle zwlekałam z ich przeczytaniem, a z drugiej cieszę się, bo nie muszę czekać na kolejne tomy. Tylko co ja zrobię gdy zamknę „Kręte ścieżki”?

Trudno jest napisać coś nowego o twórczości autora kilka razy pod rząd. Już przy okazji recenzowania „Dotknąć nieba” wymieniałam mocne strony autora i teraz (nie)stety będę musiała się powtórzyć. Jego utwory zawsze są dopracowane, szczegółowe i przemyślane. Akcja toczy się w zależności od wydarzeń, spokojnie lub szybko, ale nigdy nie ma mowy o znużeniu. Prostymi, krótkimi, ale zarazem pięknymi zdaniami przedstawia miejsca, ludzi oraz wydarzenia. Książki Evansa to studnia emocji, które znajdują się na każdej stronie i trafiają prosto do serca czytelnika. To też skarbnica cytatów o życiu, ludziach, ich nadziejach i lękach. Amerykański powieściopisarz podbił mnóstwo kobiecych serc, w tym i moje, bo mało, który mężczyzna potrafi tak pięknie pisać o uczuciach, wywoływać całą gamę emocji i przy tym sprawić, że nie MS się wrażenia, że to już przecież było.

Moja sympatia do Alana nie zmalała, ba, mogę nawet przyznać, że tylko bardziej wzrosła. Pomimo przeszkód, własnego cierpienia myślał o innych, nie wahał się zatrzymać pomóc i wysłuchać. Zaimponował mi, siłą i wytrwaniem, dobrym sercem oraz empatią. Naprawdę bardzo go lubię. Ale w tej części nie tylko on przykuł moją uwagę, na swojej drodze napotyka wiele różnych i intrygujących osób, ale to dwie pewne kobiety okazały się najważniejsze. Ich historie wstrząsają, tym bardziej, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że gdzieś w świecie ktoś przeżywa to naprawdę. Bardziej jednak poruszyło mnie to, że nawet po przeżytych tragediach, gdy tylko wyciągnięto do nich pomocną dłoń okazały się pełne nadziei, gotowe do walki o lepsze jutro. Imponujące!

Drugi tom „Dzienników…” jest jeszcze lepszy niż pierwszy. Wciąga od pierwszych stron i wraz z Alanem zabiera w podróż życia, w czasie której przeżywa się wszystko razem z nim. Pochłonęła mnie ta książka, emocje w niej zawarte oraz fragmenty trafnie opisujące zachowania, tok myślenia ludzi. Evans sprawia, że bohaterowie stają się przyjaciółmi, których losy nie są mi obojętne i razem z nimi płaczę i się śmieję. W tym tomie nie zabrakło mi ani jednego, ani drugiego i śmiało mogę powiedzieć, że Evans ponownie spisał się na medal. Jestem zachwycona i już nie mogę doczekać się czytania „Krętych ścieżek”, które już czekają obok.

Niby można czytać „Na rozstaju dróg” bez znajomości pierwszego tomu, bo na początku jest małe przypomnienie tego co działo się poprzednio, ale polecam zacząć od początku. Łatwiej wtedy zauważyć przemianę, jaka zaszła w Alanie. Śmiało mogę polecić ten cykl nie tylko wielbicielom twórczości Evansa, ale i tym, którzy cenią sobie wartościowe i niosące przesłanie, publikacje. Te właśnie do takich należą.

*str. 117

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/04/a-na-swojej-drodze-spotkasz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Magiczna chwila

Z ZASOBÓW BIBLIOTEKI W TORONTO Oklepany temat "dziecka z lasu" mający na celu wyciśnięcie łez z wrażliwych czytelniczek. Ma...

zgłoś błąd zgłoś błąd