Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Amy. Moja córka

Tłumaczenie: Aleksandra Machura
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,94 (302 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
17
8
54
7
105
6
65
5
26
4
6
3
6
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amy, My daughter
data wydania
ISBN
9788363248291
liczba stron
320
język
polski
dodał
Pavel

AUTOR CAŁY DOCHÓD PRZEKAZUJE NA RZECZ FUNDACJI AMY WINEHOUSE Geniusz, źródło inspiracji, ikona – jest wiele słów, którymi można opisać Amy Winehouse, ale to jej humor, wdzięk i apetyt na życie sprawiły, że na zawsze zdobyła sobie miejsce w sercach fanów. 23 lipca 2011 roku rodzina i przyjaciele Amy oraz jej fani na całym świecie pogrążyli się w bólu na wieść, że ta niezwykła, utalentowana i...

AUTOR CAŁY DOCHÓD PRZEKAZUJE NA RZECZ FUNDACJI AMY WINEHOUSE

Geniusz, źródło inspiracji, ikona – jest wiele słów, którymi można opisać Amy Winehouse, ale to jej humor, wdzięk i apetyt na życie sprawiły, że na zawsze zdobyła sobie miejsce w sercach fanów.

23 lipca 2011 roku rodzina i przyjaciele Amy oraz jej fani na całym świecie pogrążyli się w bólu na wieść, że ta niezwykła, utalentowana i wyjątkowo życzliwa dziewczyna odeszła na zawsze. Tłumy wiernych fanów straciły swoje bożyszcze, a zrozpaczona rodzina – ukochaną Amy.

W świecie muzyki niewielu mogło się z nią równać. Jej liryczne teksty i magnetyczny głos od razu wywindowały ją na sam szczyt, gdy w 2003 roku wydała debiutancki krążek pod tytułem Frank. W miarę jak jej gwiazda błyszczała coraz jaśniej, stawało się oczywiste, że ta dziewczyna z północnego Londynu to znacznie więcej niż młody talent.

Dziś po raz pierwszy jej ojciec i powiernik Mitch Winehouse dzieli się z nami opowieścią o swojej Amy – córce, którą uwielbiał od dnia narodzin, wielkiej gwieździe i borykającej się z problemami kobiecie. Osobistymi historiami i najbardziej intymnymi wspomnieniami tworzy portret – dziewczyny o wielkim sercu i magicznym głosie. Poznajemy Amy od czasów dziecięcych wygłupów, muzycznych fascynacji, marzeń o sławie oraz historii jej niesamowitej kariery, po najmroczniejsze chwile walki z uzależnieniem.

Dzięki połączeniu tego, co osobiste, prywatne i publiczne, jest to niezwykle szczera i wzruszająca podróż przez życie najbardziej utalentowanej artystki pokolenia – wyjątkowy pamiętnik autorstwa człowieka, który znał Amy najlepiej.

"MOIM NAJWIĘKSZYM MARZENIEM jest wielka sława. Marzę, by występować na scenie. To mój życiowy cel. Chcę, by ludzie, słysząc mój głos, mogli po prostu… zapomnieć choć na chwilę o swoich troskach.

Chcę przejść do historii jako aktorka i piosenkarka, zasłynąć wyprzedanymi do ostatniego biletu koncertami i przedstawieniami na West Endzie i Broadwayu."

12-letnia AMY WINEHOUSE
Podanie o przyjęcie do Szkoły Teatralnej Sylvii Young

 

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/amy-moja-corka/

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/amy-moja-corka/

pokaż więcej

książek: 2500
nieperfekcyjnie | 2012-08-05
Przeczytana: 03 sierpnia 2012

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2012/08/mitch-winehouse-amy-moja-corka.html

Nigdy nie byłam zagorzałą fanką Amy Winehouse. Nie zmieniło się to również po jej śmierci, gdyż nie dołączyłam do grona osób, które nagle zaczęły interesować się jej życiem i karierą, a ponadto w mgnieniu oka zostały ekspertami wiedzącymi o niej wszystko. Mój stosunek do niej pozostał taki sam. Po tę biografię sięgnęłam po to, aby przybliżyć sobie jej sylwetkę, a być może znaleźć powody, dla których mogła targnąć się na swoje życie.

Autorem tej biografii jest Mitch Winehouse – ojciec Amy. Mężczyzna postanowił napisać ją, aby ukazać jak naprawdę wyglądało życie jego córki. Czytelnicy mają okazję do poznania prawdziwej twarzy Amy Winehouse, zupełnie innej niż tej kreowanej przez media.

Amy Winehouse - Brytyjka żydowskiego pochodzenia, urodzona 14 września 1983 roku w Londynie. Wiecznie spóźniająca się, ciekawa świata, mocno związana z rodziną, lubiąca być w centrum uwagi. Obdarzona talentem matematycznym, uwielbiająca stepowanie. Sprawiająca problemy wychowawcze w szkołach, do których uczęszczała. Mająca słabość do mężczyzn o silnej osobowości. Kochająca śpiewać. Lubiąca występować na scenie, gdzie jednak częstym problemem było nawiązywanie kontaktu z publicznością. Wokalistka soul, jazz i r&b. Autorka tekstów piosenek, posiadająca na swoim koncie płyty: "Frank" (wydana w 2003r.), "Back to Black" (2006r.) oraz "Lioness: Hidden Treasures" (2011r. - wydana po śmierci Amy). Laureatka wielu prestiżowych nagród.

Dla wielu osób – synonim alkoholu, narkotyków i skandali. Nie ma co ukrywać, iż wokalistka nie stroniła od używek. Przygodę z nimi zaczęła dość niewinnie – od palenia marihuany. Przez długi czas była przeciwniczką twardych narkotyków. Jednak jej stosunek do nich zmienił się, od kiedy w życiu Amy pojawił się Blake Fielder-Civil. Od tego czasu piosenkarka zaczęła powoli staczać się na dno.. Głównym powodem była szaleńcza miłość do Blake’a, a jak wiadomo – miłość potrafi zaślepiać. Ich związek był niezwykle burzliwy. W związku z tym, media cały czas trąbiły o różnych skandalach z nimi w roli głównej. Amy zdawała się nie zauważać tego, w jak destrukcyjny sposób wpływa na nią ówczesny związek.
Amy Winehouse była bardzo lubianą osobą, jednak jej związek z człowiekiem, który ściągał ją na dno, spowodował pogorszenie stosunków z bliskimi. Mimo wszelkich przeciwności, u jej boku zawsze trwał jej ojciec, z którym miała bardzo dobry kontakt. Amy była jego „oczkiem w głowie”, dla którego był w stanie poświęcić wiele. Wspierał ją, starał się robić wszystko, co w jego mocy, aby wyrwać ją ze szponów nałogu. Niestety, czasami tracił siły, szczególnie wtedy, gdy jego córka odrzucała jego pomoc. Jak wiadomo – ciężko jest pomagać osobie, która tę pomoc ewidentnie odrzuca.
W 2008r. - po wielu porażkach i ciężkich zmaganiach - udało się pokonać uzależnienie wokalistki od narkotyków. Na nieszczęście, piosenkarka zastąpiła jeden nałóg drugim, ponieważ zaczęła nadużywać alkoholu. Jak widać, gdy tylko zaczęła odzyskiwać kontrolę nad swoim życiem, znowu popadła w nałóg. To było błędne koło.
Amy Winehouse zmarła 23 lipca 2011r. w swoim mieszkaniu w londyńskiej dzielnicy Camden. Co prawda, w jej krwi nie wykryto narkotyków, ale znajdowała się w niej ogromna dawka alkoholu. W uroczystości pogrzebowej wzięli udział jej przyjaciele, rodzina, partner Reg Traviss oraz setki fanów.
Tak oto wspaniała wokalistka dołączyła do Klubu 27 - grona zrzeszającego wpływowych muzyków z gatunku rocka, bluesa i r&b, którzy zmarli w wieku 27 lat, chociaż rocznikowo miała ich już 28.

Mitch Winehouse przy współpracy z wieloma organizacjami i osobami prywatnymi założył fundację "Bird& Butterfly", której celem jest pomoc młodym ludziom zmagającym się z różnego rodzaju problemami – uzależnieniami, niepełnosprawnością, trudną sytuacją materialną, złym stanem zdrowia.
Uważam to za piękny gest, który chociaż w pewnym stopniu upamiętni zmarłą Amy, która była niezwykle wrażliwa na krzywdę innych. Myślę, że cieszyłaby się z tego, iż taka fundacja istnieje i pomaga potrzebującym. Być może uratuje chociaż życie innym osobom, gdyż jej nie da się już wskrzesić. A szkoda…

Amy była niezwykle upartą, ale i wrażliwą istotą. Bardzo mocno przywiązywała się do innych i ulegała wpływom. Niestety, miała skłonność do autodestrukcji i to zaważyło na tym, iż zmarła w tak młodym wieku.
Zdaję sobie sprawę, że show-biznes rządzi się swoimi prawami i niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Nie wszyscy są odporni na stres i gotowi na stawianie czoła wszelkim przeciwnościom. Niestety, jeśli narkoman czy alkoholik nie zechce zerwać z nałogiem to nie ma takiej siły, która zmusiłaby go do tego. Zawsze znajdzie sposób na to, aby sięgnąć po to, czego pragnie. Winehouse sprawiała wrażenie pewnej siebie, zbuntowanej i pyskatej dziewczyny, jednak jej ojciec, który notabene znał ją najlepiej, ukazał jej prawdziwą, wrażliwą osobowość, poza błyskami fleszy i czujnymi oczami kamer.

Biografia "Amy, moja córka" to szczera, a miejscami brutalna, opowieść o życiu sławnej piosenkarki, widziana oczami bliskiej, ukochanej osoby. Moim zdaniem, ta książka jest pozycją obowiązkową dla fanów wokalistki. Jednak polecam ją również osobom, których najzwyczajniej w świecie ciekawi życie Amy Winehouse.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Norwegian Wood

"Norwegian Wood" Haruki Murakami to wspaniała opowieść o młodości i miłości oraz fascynacji dwojga młodych ludzi i ich uczuciu, które obciąż...

zgłoś błąd zgłoś błąd