Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pies Baskervillów

Autor:
Cykl: Sherlock Holmes (tom 3)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Łozińska-Małkiewicz Ewa
tytuł oryginału
The Hound of The Baskervilles
wydawnictwo
Algo
data wydania
ISBN
9788389683533
liczba stron
224
słowa kluczowe
Sherlock, Holmes, Pies, Baskervillów
język
polski
typ
papier
dodał
maciek
7,32 (4550 ocen i 240 opinii)

Opis książki

Sherlock Holmes i doktor Watson szukają sprawców zabójstw w rodzie Baskervillów. Tropią straszliwą bestię i zimnego mordercę, narażając się na mrożące krew w żyłach niebezpieczeństwa na bagnach Grimpen Mire w oparach gęstej angielskiej mgły. Wielu podejrzanych, zwroty akcji i nieoczekiwany finał.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/pies-baskervillow-doyle-arthu...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/pies-baskervillow-doyle-arthu...»

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 254
Adrian | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2014

Całkiem udana powieść. Największą odmianą była mała ilość samego Sherlocka w Sherlocku. Przez większość czasu zagadkę starał się rozwiązywać dr Watson. Przyjemna lektura, wciągająca, rozbudowana w porównaniu do krótkich opowiastek. Po skończeniu "Psa Baskervillów" nie odczuwam jeszcze zmęczenia słynnym detektywem, mimo przebrnięcia już ponad połowy "Księgi wszystkich dokonań..." Polecam

książek: 1055
Evik | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 maja 2014

Już sama okładka tej książki jest przerażająca...

Pies Baskerville'ów istnieje naprawdę. Jest stworzeniem z krwi i kości i biedny, kto go spotka na swojej drodze. Do złej sławy przyczyniła się pewna legenda i związana z tym klątwa ciążąca na rodzie Baskerville'ów, miejsce i pora w jakiej to zwierzę się pojawia, nieodpowiedzialny właściciel oraz parę tricków nadających psu upiorny, przerażający wygląd.

Sherlock Holmnes i jego przyjaciel Watson mają rozwiązać zagadkę i pomóc ostatniemu potomkowi Baskerville'ów sir Henry'emu objąć w posiadanie zamek i majątek.

Sir Henry'emu grozi niebezpieczeństwo. Poprzedni właściciel Baskerville Hall umarł w tajemniczych okolicznościach.
Czy była to sprawka okropnego psa, czy jeszcze ktoś inny maczał w tym palce? I w jaki sposób wyjaśnić istnienie tajemniczej zjawy wyjącej na moczarach?

książek: 377
alison2 | 2012-10-13
Przeczytana: 10 października 2012

Rozmawiając o klasyce kryminału, po prostu nie sposób pominąć jakże znanego detektywa - Sherlocka Holmesa. A gdy już o nim wspomnimy, rozmowa z pewnością szybko potoczy się w kierunku jednej z najbardziej znanych zagadek - mrocznej tajemnicy rodu Baskerville'ów, w którą zdają się być wplątane siły nadprzyrodzone...

Pewnego dnia naszego znakomitego detektywa odwiedza doktor Mortimer. Mężczyzna przynosi dokument opisujący początki rzekomej klątwy, ciążącej nad rodem Baskerville'ów - wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy posiadłości w hrabstwie Devon regularnie padają ofiarą tajemniczego, piekielnego psa, zamieszkującego pobliskie moczary. Doktor jest wyraźnie zaniepokojony, bo oto w owej posiadłości planuje zamieszkać ostatni już członek tego znakomitego rodu - sir Henry.

Holmes, choć zaintrygowany zagadką, jest tak zajęty, że trudno mu osobiście zająć się sprawą. Dlatego też na miejsce wydarzeń wysyła swojego oddanego pomocnika, doktora Watsona, który ma go regularnie informować...

książek: 230
Mefisto | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Uwielbiam tą książkę!
Bardzo spodobał mi się koncept na jej napisanie oraz jego wykonanie.
Język jakim posługuje się autor hipnotyzuje czytelnika tak,że nie może się odciągnąć od "Psa Baskervillów".Całość dopełnia ciekawy sposób narracji,piękne opisy otoczenia i niesamowicie uwikłana sieć intryg.
Końcówka wstrząsa czytelnikiem i zostawia go pragnącego więcej i więcej.
Książka ukazuje jak bardzo musiał być inteligentny autor,który ją napisał.
Polecam.

książek: 723
hadzia | 2012-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2012

Któż nie słyszał o znanym detektywie Sherlocku Holmesie i jego geniuszu w rozwiązywaniu spraw? Słyszał chyba każdy. To właśnie do niego i jego przyjaciela dr. Watsona, który w tej książce jest narratorem, zgłasza się lekarz o nazwisku Mortimer i ma dla nich nietypową sprawę. Niedawno zmarł w dziwnych okolicznościach właściciel i spadkobierca rodu Baskerville'ów, którego marą jest wielki pies niczym nie z tego świata. Czy to on mógł zabić starszego, dystyngowanego pana? Doktorowi Mortimerowi zależy na tym, żeby dowiedzieć się, kto zabił tego mężczyznę, obawia się bowiem o los spadkobiercy Baskerville Hall - sir Henryka Baskervilla – który jednak nie wierzy w rodzinne podania o strasznym i przerażającym psie. To tam jedzie doktor Watson, żeby rozwiązać zagadkę, a Holmes podąża swoim własnym śledztwem. Czy to rzeczywiście ów pies jest postrachem i mordercą? Skąd on tam się wziął? Czemu on jest taki przerażający? Czy pies sam z siebie może zabić? Cóż w nim takiego jest?

Rzeczywiście...

książek: 968

W tym opowiadaniu o przygodach Sherlocka Holmesa Doyle ukazuje swoją wszechstronność, mieszając wątek detektywistyczny z elementami wiktoriańskiej powieści grozy.
Sam Sherlock jest tu mało obecny, za to lepiej poznajemy jego przyjaciela doktora Watsona. Opowiadanie te czytałam w dość przestarzałym tłumaczeniu pani Eugenii Żmijewskiej, ale już po kilku stornach przyzwyczaiłam się do bardzo zachowawczego stylu (zero "drogich Watsonów", zawsze tylko "pan, panie Watson"). Polecam, jak zwykle nigdy nie wiadomo, co Sherlock wymyśli, kiedy się pojawi i co odkryje.

książek: 918
joker555 | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 27 października 2013

Moja pierwsza przygoda z Sherlockiem Holmesem ... i napewno nie ostatnia ^^
Wiele osób, które polecały mi przygody tego detektywa ostrzegało mnie, że na początku mogę się nudzić, dopiero poźniej akcja stanie się ciekawsza. Absolutnie się z nimi nie zgadzam. Już na początku to jak Sherlock i Watson dowiedzieli się mnóstwo rzeczy o pewnej osobie oglądając jej laskę do podpierania było dla mnie świetne. Sama bym tego lepiej nie wymyśliła ^^ Co za tym idzie już lece do koleżanki pożyczyć kolejną część z przygód Sherlocka Holmesa, a tę mogę polecić spokojnie wszystkim czytelnikom ponieważ nawet mnie, antyfanowi kryminałów wyjątkowo przypadła do gustu!

książek: 340
Anna | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Jedna z lepszych historii o Sherlocku Holmsie. Wyjątkowo zawiła fabuła usadowiona w mrocznym, mglistym klimacie. Coś w sam raz dla miłośników kryminałów. Miłość, manipulacja, morderstwa i oczywiście żądza pieniądza. To wszystko na tle legendy o demonicznym psie, będącym przekleństwem rodziny Baskerville'ów. Czy nowemu spadkobiercy, przy pomocy oczywiście Sherlocka Holmsa i doktora Johna Wotsona, uda się przezwyciężyć klątwę i przeżyć?
Polcema

książek: 324
Małgorzata | 2014-03-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 marca 2014

W życiu każdego miłośnika książek przychodzi taki czas, kiedy zmęczony tułaniem się pomiędzy pozycjami głęboko beznadziejnymi a tomiszczami wymagającymi objaśnień do przypisów przypisów, jednostka taka zwraca się ku klasyce, licząc na rozrywkę na poziomie, który nie wymaga usunięcia połowy mózgu. Pozycja, o której piszę spełnia ów warunek, zatem z pełną odpowiedzialnością uznać ją mogę za godną polecenia.

książek: 164
Nickollina | 2014-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

Niezwykle ciekawa, tajemniczość owej powieści sprawia, że chce się jak najszybciej dowiedzieć zakończenia i pożera ją kilkudziesięcioma stronicami naraz. Wciąga niesamowicie.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jo Nesbø
    55. rocznica
    urodzin
    Być może jestem głupi, ale zostało mi jeszcze kilka komórek mózgowych, które starają się, jak mogą.
  • Marliese Arold
    57. rocznica
    urodzin
    Dopiero kiedy ktoś umiera, człowiek zauważa, że ta osoba dużo dla niego znaczyła.
    Albo że nie znaczyła nic. I to, że zostaje po niej pustka. Albo że dalej można żyć tak, jakby
    nic się nie stało.
  • Elizabeth Hand
    58. rocznica
    urodzin
  • Dezső Kosztolányi
    130. rocznica
    urodzin
    Ludzie pijani szybują na skrzydłach jak ptaki. To tylko trzeźwi sądzą, że pijacy się zataczają, w rzeczywistości unoszą się oni na niewidzialnych skrzydłach i wszędzie docierają szybciej, niż tego oczekują.
  • Marcel Aymé
    113. rocznica
    urodzin
    Pamiętam, że na tym moście, w czerwcu, słońce było takie ogromne, zmarli z cmentarza pachnieli polnymi kwiatami, chłopcy szli w świetlistych ubraniach i życie było tak piękne, że krzyknęłam z radości i uniosłam się nad ziemię. Moja przyjaciółka, Jeanette Coutourier, schwyciła mnie za nogi. Długo mia... pokaż więcej
  • Eric Idle
    72. rocznica
    urodzin
  • Ernst Jünger
    120. rocznica
    urodzin
    Tutaj stało się dla mnie pewne to, w co często wątpiłem: byli jeszcze wśród nas szlachetni, w których sercach żyła i znajdowała potwierdzenie świadomość wielkiego ładu. Jako, że wzniosły przykład prowadzi nas do naśladowania, poprzysiągłem sobie (...), że w przyszłości raczej padnę samotnie z wolnym... pokaż więcej
  • Ewa Nowacka
    4. rocznica
    śmierci
    Był taki okres, że byłam gotowa na największe głupstwo, byle tylko znaleść się blisko niego, słuchać co mówi, móc go dotknąć, kiedy zaś moje niemądre marzenia się ziściły, okazało się, że traciłam czas na wyobrażenie sobie Bóg wie czego.
  • Pola Gojawiczyńska
    52. rocznica
    śmierci
    ... nie idź tak bezmyślnie za mężczyzną, choćby cię o to nie wiem jak prosił.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd