Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,22 (3167 ocen i 161 opinii) Zobacz oceny
10
160
9
356
8
686
7
1 184
6
492
5
215
4
39
3
27
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Firm
data wydania
ISBN
978-83-7659-614-3
liczba stron
528
słowa kluczowe
firma, thriller prawniczy
język
polski
dodała
maggalus

Najgłośniejszy thriller prawniczy Grishama.

Świeżo upieczony prawnik odkrywa, że kancelaria, która go zatrudniła, znajduje się na usługach mafii. Rezygnacja z pracy oznacza więzienie albo... śmierć.

Wymarzona praca okaże się jego największym koszmarem...

 

źródło opisu: Wyd. Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1244,1779,firma.html

Brak materiałów.
książek: 118

Oto kolejna po ,,Czas zabijania”(1989r.) powieść pióra ,,mistrza thillera prawniczego’’ Johna Grishama, który jest jednym z popularniejszych amerykańskich pisarzy. Większość jego kryminałów i thillerów prawniczych doczekała się ekranizacji, z których szczególnie poleciłabym ,,Klienta”. Film przedstawia historię młodego chłopca - Marka Swaya, który jest świadkiem samobójstwa prawnika z Luizjany. Ten właśnie chłopiec zostaje obarczony tajemnicą, jaką wyjawia mu przyszły samobójca. Mark odtąd musi zmierzyć się z brutalnym światem dorosłych, gdzie współzawodniczą ze sobą dwie siły tj. mafia oraz FBI. Myślę, że równie wciągające są pozostałe zekranizowane powieści Grishama, który znakomicie kreuje rozmaite światy, unikalne historie i buduje napięcie w taki sposób aby czytelnik/ widz został uwikłany w jego opowieści.

O ,,Firmie” słów kilka...

Mitchel McDeere, młody i ambitny student prawa na Harvardzie, tuż przed ukończeniem tych prestiżowych studiów dostaje kuszącą propozycję pracy w firmie prawniczej w Memphis. Mitchel odrzuca wcześniejsze oferty pracy – dwie z Nowego Jorku i jedną z Chicago i wybiera propozycję, przebijającą pozostałe zaskakującymi korzyściami: niebotyczną pensją, pięknym własnym biurem, służbowym samochodem bmw. Do tego dochodzi nisko oprocentowana pożyczka na zakup domu, perspektywa szybiego awansu, dogodna emerytura, delegacje oraz wakacje na słonecznych Kajmanach. To wszystko wydaje się niczym piękny sen, bańka mydlana, która pryśnie im dłużej młody prawnik będzie dociekał konsekwencji, jakie ewentualnie mogą kryć się przyćmione pod podszewką małej firmy z Memphis ,,Bendini, Lambert and Locke”. Czy jednak obowiązujące w firmie reguły: przyjazne relacje z żoną mające prowadzić do posiadania w przyszłości dzieci, wstrzemięźliwość od stosunków z innymi kobietami, a także od niepohamowanego picia, odpowiednia liczba przepracowywanych godzin, czy inne mniej błahe zasady, jako etykieta idealnego prawnika są nadto przekonywujące? Wydawałoby się, że początkowo owszem. Mitchel przyjmuje najlepszą z propozycji o jakiej niegdyś mógł tylko pomarzyć. Dodatkowo za podjęciem tej decyzji przemawia pragnienie wyjścia z długów, nieprzyjemnego życia w uciskających warunkach, jakie wiódł z piękną i kochającą żoną Abby. Obydwoje mieli trudny start w dorosłe życie, dodatkowo Mitchel ciągle odczuwał dyskomfort wynikający ze spięcia, jakie miało miejsce podczas kłótni z ojcem Abby, niechętnie widzącego w ubogim Mitchelu przyszłości dla córki. Decyzja zostaje podjęta jednomyślnie, małżeństwo przeprowadza się do Memphis i od tej pory młody prawnik rozpoczyna swoją karierę zawodową. Pracując po osiemdziesiąt godzin tygodniowo Mitchel nie zauważa, jak firma stopniowo przejmuje kontorlę nad nim i jego życiem. Powoli z mgły, która niczym osłonka firmy, zaczynają wyłaniać się niepokojące punkciki, a ich zapowiedzią jest niespodziewane pojawienie się agenta FBI podczas spożywanego przez Mitchela lunchu. Tarrance wówczas zdradza prawnikowi mroczną tajemnicę o firmie, przy czym składa propozycję nie do odczucenia... Rozpoczyna się walka o poznanie, co jest prawdą, a co kłamstwem i w jaki sposób uwolnić się z pułapki, jaka została zarzucona niczym sidła na życie młodego prawnika.

Po więcej zapraszam na mojego bloga:
http://moj-cyferblat.blogspot.com/2014/11/uwikanie.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nana

Emil Zola przypomniał mi dlaczego lubię literaturę tego okresu. To przez wszechobecny naturalizm i realizm tej powieści. Niemal fizycznie czułam mies...

zgłoś błąd zgłoś błąd