Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone jabłuszko

Cykl: Smak świeżych malin (tom 4) | Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6 (772 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
25
8
63
7
190
6
174
5
188
4
40
3
54
2
4
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310122360
liczba stron
288
słowa kluczowe
PRL, marzenia
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Każdy tutaj żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na...

Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Każdy tutaj żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na ziemi.

Sentymentalna podróż do czasów, kiedy każde mieszkanie zdobiła meblościanka, w supersamach walczyło się o frykasy na kartki, na listach przebojów królowała Sabrina i tylko uczucia były takie jak dziś. Przyjaźń i miłość tak samo słodkie, a rozczarowanie i odrzucenie – gorzkie.

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 935
Jane | 2012-08-04
Przeczytana: lipiec 2012

Izabela Sowa urodziła się za siedmioma lasami, w Jagodowej Stolicy Polski. Zamieszkuje przytulną dziuplę niedaleko Bulwarów Wiślanych. Swój balkon dzieli z kapryśną pnącą różą i dwoma zwariowanymi dachowcami. Choć sowa, od mięsa woli cukrowy groszek. Choć drapieżna, poluje wyłącznie na dobre filmy albo pierwsze poziomki. Choć zalatana, nie lubi wznosić się w powietrze. Woli zanurkować w wodzie. Odrywa się od ziemi tylko po to, by pobujać w obłokach.

Połowa lat osiemdziesiątych. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, spokojnym, trochę nudnym miasteczku. Niemal każdy mieszkaniec "bajklandii" marzy o ucieczce za granicę, ale nie wszystkim udaje się to marzenie spełnić. Mama Ani jest jedną z nielicznych osób, które wyjechały. Tylko młoda Kropelkówna nie chce uciekać, gdyż kocha swój rodzinny dom.

Po przeczytaniu "Ucieczki znad rozlewiska", seria "Babie lato" bardzo mnie zainteresowała, więc gdy otwierałam "Zielone jabłuszko" miałam nadzieję nieskomplikowaną i przyjemną lekturę. Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki pióra Izabeli Sowy, a moja znajoma nieraz polecała mi "Owocową serię", zatem po najnowszą powieść autorki sięgnęłam z ogromną chęcią. Teraz zastanawiam się, czy był to dobry krok, bo choć perypetie Ani są zabawne i miło się o nich czyta, to mam wrażenie, że jednak lepiej było najpierw przeczytać "Smak świeżych malin". "Zielone jabłuszko" w moim odczuciu przeciętna historia, o której szybko się zapomina. Nie mówię, że książka jest zła, lecz czegoś mi w niej zabrakło. A konkretnie- ciekawego zakończenia. Zamykając tę powieść czułam tylko obojętność. Szkoda, że utwór skończył się strasznie nijako, a niektóre wątki nie doczekały się rozwinięcia. Brakowało mi też wyrazistych postaci, bo tak naprawdę poza Anią nie było jakiejś wyróżniającej się osobowości. Głównej bohaterce nie mam nic do zarzucenia, ponieważ to bardzo sympatyczna osóbka, ale wolałabym, aby było więcej barwnych charakterów.

W "Zielonym jabłuszku" występuje tzw. "narracja pamiętnikarska". Wszystkie wydarzenia opisane są z punktu widzenia nastoletniej Ani, więc język powieści jest prosty, czasami potoczny. Szczerze mówiąc, na początku opowieści trochę się pogubiłam, bo młoda Kropelkówna często opowiada swoje życie trochę chaotycznie, jednak z czasem przyzwyczaiłam się do stylu autorki. Nie wiedziałam jednak, co było głównym tematem "Zielonego jabłuszka", bo Ania ciągle przeskakiwała z jednej historii na drugą, zatem ledwie wszystko zakodowałam, a już czytałam nowy epizod z życia głównej bohaterki. Po krótkim przeanalizowaniu treści, myślę że ta powieść to odprężająca lektura, która ma na celu zapewnić tylko rozrywkę i nic więcej. Gdy zobaczyłam opis, spodziewałam się interesującej, oryginalnej książki, której akcja rozgrywa się w komunistycznej Polsce. Co otrzymałam? Problemy nastolatki i kilka żartów, które bez żalu odkładałam na półkę. Może zabrzmiało to tak, jakbym uważała, że utwór jest słaby, ale to nie do końca prawda. "Zielone jabłuszko" to, moim zdaniem, średnia książka. Mimo, że szybko ją przeczytałam, to nie wciągnęła mnie w swój świat. Powieść oczywiście ma swoje zalety, więc moja ocena to słabe 6/10. W najbliższym czasie planuję sięgnąć po "Owocową serię" i mam nadzieję, że kolejne spotkanie z twórczością pani Sowy będzie bardziej udane.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koronkowa robota

Mocne, brutalne, wyraziste. Wciągająca gra. Precyzyjna, "koronkowa robota" wykonana przez pisarza. Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd