Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gdy rozpęta się piekło. Poradnik survivalowy na czas kataklizmu

Wydawnictwo: Pascal
7,09 (53 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
13
7
16
6
6
5
4
4
0
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376420301
liczba stron
480
słowa kluczowe
survival, przetrwanie
kategoria
poradniki
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Ta książka przedstawia przerażający i brutalny świat, jaki znamy z gry Fallout, z filmu Mad Max czy z Drogi MacCarthy’ego. Przeżyją tylko nieliczni. Jak uzdatniać wodę ze ścieku? Jak przyrządzić „szczura z rożna”? Jak w razie potrzeby zutylizować zwłoki? Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby przetrwać, gdy nadejdzie kataklizm! Cody Lundin znany z programu Dwa oblicza survivalu w praktyczny...

Ta książka przedstawia przerażający i brutalny świat, jaki znamy z gry Fallout, z filmu Mad Max czy z Drogi MacCarthy’ego. Przeżyją tylko nieliczni.

Jak uzdatniać wodę ze ścieku?
Jak przyrządzić „szczura z rożna”?
Jak w razie potrzeby zutylizować zwłoki?
Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby przetrwać, gdy nadejdzie kataklizm!

Cody Lundin znany z programu Dwa oblicza survivalu w praktyczny sposób uczy, jak poradzić sobie w ekstremalnej sytuacji zagrożenia. Jak być samodzielnym i samowystarczalnym, gdy świat, który znamy, legnie w gruzach? Dowiedz się, co spakować do „awaryjnego” plecaka, jak urządzić schronienie dla rodziny, zdobyć pożywienie w piwnicy, a nawet jak wykąpać się bez wody.Grozę apokaliptycznych wizji rozbijają rysunki Russa Millera, rysownika kultowych komiksów Marvela.

Lundin survivalu nauczył się, mieszkając w dziczy i w aborygeńskiej wiosce. Obecnie osiedlił się w Arizonie, gdzie żyje w zgodzie ze swoją filozofią. Jego dom jest wyposażony w pasywny system ogrzewania, kompostownik i urządzenie do zbierania deszczówki, za to nie ma w nim energii elektrycznej!

Nie musisz jeść własnego psa, jeśli jesteś dobrze przygotowany.

Zasada trzy do czterech
Jeśli… …możesz być martwy w…
będziesz panikować 3 do 4 sekund
zabraknie ci tlenu 3 do 4 minut
zabraknie ci schronienia 3 do 4 godzin
zabraknie ci wody 3 do 4 dni
zabraknie ci jedzenia 3 do 4 tygodni

 

źródło opisu: www.pascal.pl

źródło okładki: www.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 124
Dźwiedź | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane

Książka raczej nie pomoże przetrwać, jeśli dojdzie do kataklizmu - o tym dlaczego, postaram się wyjaśnić za chwilę...
Na początek wspomnę, że niniejszy poradnik, dostał się w moje ręce pod wpływem impulsu alkoholowego z rąk przyjaciela, który z resztą dość dobrze ogarnięty jest w tematyce survivalu. Ja bez chwili zwłoki (Co?! Ja nie przeczytam?!) książkę zabrałem do domu w przekonaniu, że dowiem się jak przetrwać kataklizm.
W trakcie czytania, moje przekonanie się znacząco zmieniło. Okazało się bowiem, że książka - poradnik, daje jedynie ogólne porady, podpowiedzi co można zrobić w trudnej sytuacji - i trzeba mieć na uwadze, że nie zawsze się one sprawdzą! Dodatkowo wiele z nich jest zupełnie zbędnych. Inna sprawa, że jeśli ktoś jest zielony w temacie i kiepsko u niego z improwizacją, ma dodatkowe utrudnienie, bo książka wymaga myślenia. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie to, że w większej części, wszystkie niemal porady są napisane z myślą o Ameryce - poradnik nie jest uniwersalny dla różnic klimatycznych. Oczywiście nie chodzi tu o np.: sytuację z ciałem... Nie ważne czy to będzie w Europie czy w Ameryce, trupa trzeba ukryć! Chyba, że "winter is here", to wtedy nie będzie śmierdzieć.
Do kogo poradnik jest kierowany - czyli problemu ciąg dalszy. Z jednej strony poradnik jest idealny, dla osób, które są w stanie spalić siebie, otoczenie i bliskich rozpalając małe ognisko, tylko dla podgrzania wody. Z drugiej zaś strony poradnik w pewnym sensie (o ile czyta się go już w trakcie kataklizmu) zakłada, że czytelnik w pewien sposób jest już przygotowany na kataklizm - ma przygotowane odpowiednie materiały, zapasy, wodę etc.
No dobra. To na końcu, to już z mojej strony lekkie czepianie się, ale mimo to, żeby poradnik jakoś ewentualnie nam pomógł, trzeba go przeczytać profilaktycznie - przed kataklizmem. Z tym miałoby się wiązać chociażby zorganizowanie zapasów wody, jedzenia, paliwa, alternatywnych źródeł energii i wielu innych rzeczy, o które - mieszkając w centrum miasta - przeciętny obywatel, nawet po przeczytaniu książki nie będzie sobie zawracał głowy. W końcu na każdym osiedlu będzie jakaś pani Grażynka spod szóstki, która nie pozwoli rozkopać trawnika, żeby zbierać deszczówkę - a nie każdego stać na działkę, czy kawałek ziemi poza miastem.
Właśnie teraz, bo jeszcze na chwilę wziąłem książkę do ręki - w niej mowa o schronieniu - "improwizowane namioty" etc - osobiście uważam, że tego typu sprawy są raczej dla trochę bardziej osób ogarniętych w temacie przetrwania - tym bardziej, że pod koniec książki jest już mowa o tym, jak to ciężko przeżyć "na dziko", z czym się zgadzam! Czy zdajecie sobie sprawę jakie niedobre są małże z Wisły? Jak szybko dziki królik potrafi dać dzidę, kiedy się zorientuje, że coś (np:. człowiek) chce go zjeść? Pff. A nawet jeśli jakimś cudem udałoby się komuś z Was złapać coś dzikiego, czy też znaleźć coś innego alternatywnego do "jedzenia", to trzeba wziąć pod uwagę, że nasze żołądki są przystosowane do żywności, którą oferują nam wielkie koncerny. Czyli żywność przetworzona - nawet jeśli nie jest przetworzona, to uwierzcie, że jest. W efekcie, po zjedzeniu czegoś "alternatywnego" w większości przypadków wiąże się to ze sraczką, i to w najlepszym przypadku.
Podsumowując: "Poradnik surivalovy na czas kataklizmu" ("Gdy rozpęta się piekło"), powinien być raczej określony jako poradnik, jak się przygotować do kataklizmu. Bo jeśli ten już nastąpi, książka na niewiele się zda. Poznając treść wcześniej - czyli profilaktycznie, jesteśmy w stanie poczynić pewne kroki, które pomogą przetrwać przypuszczalny kryzys. Nie ma jednak co się nastawiać na to, że pomoże to nam przetrwać w przypadku epidemii zombie, czy jakiejś innej katastrofy, jeśli o przetrwaniu nie mamy zielonego pojęcia. Pewne podstawy są potrzebne. Improwizacja jest konieczna, a samomyślenie niezbędne. To znaczy, że natura zrobi swoje i chłopców w ciasnych spodniach zabierze.

Jeeeju. Jak ja dawno nic tu nie pisałem! A teraz zacząłem drugą część "Sklepiku z marzeniami" :o - przejściowo, bo muszę kiedyś skończyć tą cegłę "Atlas zbuntowany". Z tym że w tym przypadku, nie wiem czy to będzie opinia o książce, czy już esej jakiś XD :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta, która wiedziała za mało

Daniel Kozierski napisał bardzo dobrą powieść o kobietach dla kobiet. Pokazał w ten sposób, iż nawet mężczyzna potrafi zrozumieć kobietę i jej potrzeb...

zgłoś błąd zgłoś błąd