Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rzecz o mych smutnych dziwkach

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Márquez [Muza]
Wydawnictwo: Muza
6,19 (2317 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
67
9
120
8
224
7
590
6
599
5
440
4
112
3
116
2
30
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memoria de mis putas tristes
data wydania
ISBN
9788374958769
liczba stron
112
język
polski
dodała
Yuu

Inne wydania

Główny bohater i narrator w jednej osobie - dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właściwie z życiem - dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu, szalonej nocy miłosnej z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare,...

Główny bohater i narrator w jednej osobie - dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właściwie z życiem - dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu, szalonej nocy miłosnej z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare, ustabilizowane, emeryckie życie niepokój, który okazuje się pierwszą w jego życiu, i niewątpliwie ostatnią, młodzieńczą miłością.

Proza z najlepszego Marquezowskiego pieca, powierzchownie bardzo stateczna, ale mnóstwo w niej odniesień do innych jego powieści, mnóstwo niezwykłych zdań, no
i przesłanie jak z telenoweli: miłość zawsze cię dopadnie, bo jest silniejsza od życia.
Powieść Garcii Marqueza to skromna elegia o późnej miłości, a nie swawolny przewodnik po zamtuzach, o czym mam nadzieję przekonają się ci czytelnicy, którzy będą mieli odwagę po tę książkę sięgnąć. Tłumaczowi pozostaje jedynie wierzyć, że być może nadejdzie czas, gdy „Rzecz o mych smutnych kurwach” będzie mogła pod tym właśnie tytułem się ukazać.

Carlos Marrodan Casas

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2010

źródło okładki: Wydawnictwo Muza,

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 496
Noemi | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane, Nobliści

Wprawdzie jest w tej historii coś szalenie naiwnego, prostego, ale ma ona w sobie przedziwny powab, nieuchwytny czar, który całkowicie zawładnął moim sercem. Po książkę sięgnęłam zaciekawiona dość mocnym tytułem i mglistą obietnicą fascynacji nie dojrzałego, a wręcz starego mężczyzny młodziutkim i głupiutkim stworzeniem. Zawsze są to historie z tragicznym końcem i zawsze liczę, że koniec ten spotka zuchwałego, podstarzałego lowelasa. Z uśmiechem politowania przyjęłam notkę na okładce wyrażającą nadzieję tłumacza, że uważny czytelnik będzie w stanie wyciągnąć z tej króciutkiej powiastki jej właściwy sens i zobaczy jej drugie dno. Spodziewałam się czegoś szokującego, niesmacznego, przesiąkniętego zepsuciem i nieprawością, cynizmem, oczekiwałam roszczeniowo-egoistycznej postawy głównego bohatera. A jednak. Cholera, racja. To jest powieść o miłości. Dziwacznej, nieco głupiej, pełnej łatwowierności, ale i czystej (jednak!), a także o słodyczy poszukiwania w głębi siebie odpowiedzi na ważne pytania dotyczące uczuć. I przewijają się tutaj szalenie ważne motywy - bo przecież wszyscy zmagamy się z upływem czasu, bo przecież niewielu z nas ma dużo do powiedzenia o prawdziwej miłości. Piękne jest też dla mnie to, że tak samo stary człowiek, jak i stary kot dostali szansę pogodzenia się ze światem i odnalezienia wreszcie swojego kąta. Tak jak po "Stu latach samotności" zraziłam się do Marqueza (młoda byłam i głupia), tak "Rzecz o mych [...]" jeszcze bardziej udowodniła mi, że warto wrócić do tego pisarza. Choć dziewiątka to poważna nota, nie mogę postawić niczego niższego, bo wrażenia, jakie wywarła na mnie książka, nie mogę porównać z niczym innym. Trzeba przeczytać, choćby po to, aby wiedzieć, czy należy się do grona jej sympatyków, czy sceptyków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Luonto

To było moje drugie spotkanie z tą autorką i udane 😉Jest to książka z przesłaniem, nietypowa, z zaskakującym zakończeniem. Warta przeczytania która zm...

zgłoś błąd zgłoś błąd