Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Baśniarz

Tłumaczenie: Renata Ożóg
Wydawnictwo: Dreams
8,17 (1535 ocen i 361 opinii) Zobacz oceny
10
441
9
342
8
296
7
214
6
124
5
48
4
20
3
30
2
11
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Märchenerzähler
data wydania
ISBN
9788393383160
liczba stron
400
język
polski
dodała
Martyna

Jego usta były zimne jak śnieg, ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”. Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości. ABEL TANNATEK, outsider,...

Jego usta były zimne jak śnieg, ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”.

Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości.

ABEL TANNATEK, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Granica między rzeczywistością a fantazją stopniowo się rozmywa. A jeśli jej fabuła wcale nie jest fikcją i obawy Anny są uzasadnione? Ten, którego kocha, może okazać się równocześnie jej największym wrogiem…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2012

źródło okładki: Wydawnictwo Dreams, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 243
pokerfejs7 | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Czy „Baśniarz to książka o miłości?

Zdecydowanie nie, kiedy oczekujesz czułych wyznań, dramatycznych rozstań i wzruszających powrotów, księcia na białym koniu i pocałunków przy zachodzie Słońca.

Takiej miłości próżno w „Baśniarzu” poszukiwać. Tam miłość otrzymujesz niespodziewanie, nikogo o nią nie prosząc, wcale o niej nie marząc. To uczucie nowe, kruche i choć momentami wydaje się być niepewne małymi kroczkami brnie przez grząski grunt rzeczywistości.

Miłość w „Baśniarzu” to miłość braterska, to miłość nigdy nieodwzajemniona, to miłość ponad wszystko.

Miłość jest wtedy, kiedy umiesz wybaczyć niewybaczalne; kiedy wierzysz ponad wszystko, chociaż masz chwile zwątpienia; kiedy powracasz, chociaż już nigdy macie się nie odnaleźć; kiedy walczysz, chociaż druga strona się poddaje; kiedy decydujesz się na złamanie wszelkich zasad moralnych; kiedy śledzisz ją, ponieważ nie możesz przestać o niej myśleć; kiedy z lękiem odkrywasz przed nią prawdę, bo na nią zasługuje, bo zasługuje na kogoś lepszego; kiedy pijąc razem kakao zapominacie o wszelkich troskach i zatapiacie się w świat baśni; kiedy wiesz ile piegów zdobi jej nos…

Historia Abla i Anny zaczyna się schematycznie. Ona jest miła, ułożona, odrobinę dziecinna, ciekawa tego, co nieznane. On jest cichy, tajemniczy i trochę niebezpieczny. Wiesz, że muszą być razem, wiesz, ponieważ czekasz na wielkie uczucie i kiedy wszystko wskazuje na to, że Anna i Abel dopiszą się po cichu pod resztą „love story” dopada Cię okrucieństwo życia. To jak kubeł zimnej wody wylany na głowę, kiedy Ty wtulony w ciepły koc jedną nogą jesteś w krainie Morfeusza. Czujesz jak wraz z akcją Twoje serca bije mocniej. Boisz się. Jesteś bezsilny, nie umiesz im pomóc. Z każdą stroną, kolejnym rozdziałem Twoje serce pęka niczym kruchy diament, jak lód pod nogami Małej Królowej i jej towarzyszy. Nic nie zdziałasz. Możesz tylko połączyć się z nimi w bólu, chociaż oni nie potrzebują Twojego współczucia. Mają wszystko, bo mają siebie, pomimo wszystko. I nagle chcesz, aby baśń skończyła się dobrze, Jak naiwne dziecko dopytujesz sam siebie, jaki będzie finał tej opowieści? Nie inny niż ten, który szepcze głos w Twojej głowie. Odkładasz książkę i nadchodzi myśl: Czy aby na pewno baśń kończy się źle? Nie słyszysz odpowiedzi. „Na koniec nastała cisza”….

„But love is not some kind of victory march
No it’s a cold and very broken Hallelujah…”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pielgrzym

o wielkim poszukiwania czegos co jest tuz obok nas a my tego nie widzimy i niedoceniamy. swietna klasyka

zgłoś błąd zgłoś błąd