Korona śniegu i krwi

Cykl: Odrodzone królestwo (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,72 (2750 ocen i 505 opinii) Zobacz oceny
10
361
9
511
8
825
7
583
6
249
5
91
4
53
3
48
2
10
1
19
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375069945
liczba stron
768
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Cardio

Pierścień, który zmyje klątwę... Miecz, który skłóci śmiertelnych... Orzeł, który przebudzi królestwo. Czasy Wielkiego Rozbicia. Potężne ongiś królestwo w sercu Europy rozpadło się na księstwa, którymi władają skłóceni ze sobą Piastowie. Od wielu lat Polska nie ma króla, a tron pozostaje pusty. Na horyzoncie pojawia się nadzieja — skromny kantor Jakub Świnka odczytuje klątwę i jako...

Pierścień, który zmyje klątwę...
Miecz, który skłóci śmiertelnych...
Orzeł, który przebudzi królestwo.




Czasy Wielkiego Rozbicia. Potężne ongiś królestwo w sercu Europy rozpadło się na księstwa, którymi władają skłóceni ze sobą Piastowie. Od wielu lat Polska nie ma króla, a tron pozostaje pusty.
Na horyzoncie pojawia się nadzieja — skromny kantor Jakub Świnka odczytuje klątwę i jako pierwszy dostrzega księcia, który może ją odwrócić. Książę Starszej Polski Przemysł II spędza czas na turniejach i w poszukiwaniu rycerskich laurów.
Na opustoszały królewski tron padają pożądliwe spojrzenia sąsiednich władców. W głębi lasów budzą się ludzie Starszej Krwi, a wraz z nimi zapomniane przez stulecia demony. Z herbów schodzą bestie, by w walce wspomóc swych panów. Sieć intryg coraz ciaśniej zaciska się wokół młodego księcia.
Święte księżne, grzeszni książęta i szlachetni rycerze. Jaką rolę odgrywa wielki ród Zarembów o skrzętnie skrywanych początkach? Czy minezingerzy zaśpiewają pieśń zwycięską czy też chmury nad tronem pogrążą królestwo w wiecznym mroku?
Czas rozpocząć bój o koronę, najwyższy czas zjednoczyć królestwo...



Wraz z rykiem lwa do lotu budzi się orzeł...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2012

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

książek: 655
literackakanciapa | 2012-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2012

Dawno żadna książka nie sprawiła mi tylu problemów, co najnowsza publikacja Pani Elżbiety Cherezińskiej. Tylu problemów i tylu emocji. Zaś sama lektura zajęła mi o wiele więcej czasu niż początkowo planowałem. I żeby nie było – nie narzekam. Absolutnie brak ku temu powodów. Zaraz z resztą wyjaśnię, o co mi chodzi.

Korona śniegu i krwi to powieść rozległa nie tylko pod względem fizycznym. Choć rozmiar budzi zarówno podziw i strach, bo niemal 750 (słownie – siedemset pięćdziesiąt) stron w twardej oprawie i formacie a4 takowe emocje prowokuje, to istotna jest przede wszystkim zawartość na tej przestrzeni rozlokowana.

Problematyka rozbicia dzielnicowego, dwustuletniego, bardzo niestabilnego okresu w historii naszego kraju (lata 1138 – 1320) to temat, na bazie którego powstały niezliczone publikacje naukowe. I nie tylko, bo na warsztat brali i biorą go także autorzy literatury pięknej wszystkich epok następujących po nim. W tym wyżej wspomniana pisarka.

W jej najnowszej książce znajdziemy jedynie wycinek z tamtych czasów. Dokładnie okres od maja 1253 do lutego roku 1296, a więc 43 burzliwe lata. Co istotne, to nie jest powieść historyczna. To znaczy jest, ale ociera się o elementy tzw. „historii alternatywnych” oraz fantasy. Tak. Znajdziemy tu nie tylko fakty. Pisarka skrzętnie poupychała tu i ówdzie wątki nie do końca (albo w ogóle) potwierdzone przez teksty źródłowe. Miesza, wstrząsa i kompiluje realia tamtych czasów, prawdziwe wydarzenia i postaci wykreowane w swym własnym, jak się przekonacie, niezwykle płodnym umyśle. O dziwo – wszystko pasuje. Postaci i sytuacje nieprawdziwe, które i tak dla laika pozostaną w dużej mierze nierozpoznane, (bo Chrobrego czy Łokietka, mam nadzieję, znają…) nie generują żadnych zgrzytów fabularnych ani jakościowych.

Nie wiem, jakim cudem, ale autorka posiada ten niesamowity, dodatkowy zmysł, który tak sobie cenią u artystów władających piórem. Intuicję, dzięki której potrafi poskładać elementy pozornie niepasujące do siebie. Każdy szczegół jest dopracowany i dopasowany do swych sąsiadów. Obok siebie koegzystują wierzenia chrześcijan, słowiańskich i północnych ludów, postaci legendarne i autentyczne. Nic na siłę. Wszystko jest lekkie, zwiewnie, ale równocześnie mocno zszyte. Nienachalne i intrygujące.

Fabuła, w jaką miałem przyjemność się zagłębić, wymaga od czytelnika sporej cierpliwości i uwagi. Tak jak przy badaniach tekstów źródłowych, tak w tym wypadku, mimo iż jest to literatura popularna, uważnie śledziłem bieg wydarzeń. Najbardziej boli mnie brak wystarczającej wiedzy, pozwalającej oddzielić przysłowiowe ziarna od plew – fakty od kreacji autorskiej.

To drażni i bawi. Pytanie więc, kto powinien tę powieść wziąć do ręki. W moim odczuciu każdy. Zarówno specjalista, historyk, fan literatury fantastycznej, wielbiciel Kraszewskiego (bo i jego postać nasuwała mi się podczas lektury), jak i osoby, których umysłów nie skalała głębsza myśl. Być może odnajdą życiową pasję.

Warsztatowo Korona śniegu i krwi też wykazuje o wiele większy stopień skomplikowania niż spora część literatury „fantasy” obecnej na rynku. Jednym z powodów jest temat jaki porusza. Nie da się pisać o Piastach całkiem „na luzie”, choć Cherezińska pióro ma niezwykle giętkie. Udało się jej osiągnąć kompromis. Inną sprawą jest sam styl autorki – bogaty, stonowany i lekki zarazem.

Pojawiają się głosy, że to polska Gra o tron. Nie mnie oceniać, gdyż literacki mainstream nigdy specjalnie mnie nie intrygował. Co nie znaczy, że nie czytam tych powieści. To ważne porównanie oraz istotna – w mojej opinii – pochwała. Ja jednak dodam coś od siebie. Dla mnie, Koronę… można by określić również polskim Kodem da Vinci. Tak jak u Browna, tak u Cherezińskiej historia i fakty splatają się w misterną całość z plotkami, zatartymi kartami przeszłości i jej własnymi pomysłami. Naginając rzeczywistość, tworzy nową, intrygującą i co najważniejsze, przekonującą opowieść. Ciekawe, czy ktoś będzie podważał opinie zapisane na kartach powieści.

To kawał dobrej literatury. Mocnej, wciągającej i – co ważne – pouczającej. Korona śniegu i krwi nie służy tylko rozrywce. Pamiętajcie o tym!

http://www.kostnica.com.pl/koronasniegu.htm

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podwieczność

Największym plusem tej książki jest nieco mniej wyeksplorowany temat. Mieliśmy już wampiry, wilkołaki, upadłe anioły, gargulce oraz nocnych łowców. By...

zgłoś błąd zgłoś błąd