Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,52 (1340 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
157
9
251
8
286
7
365
6
132
5
83
4
20
3
31
2
7
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dobrý voják Švejk
data wydania
ISBN
8303002589
liczba stron
48
słowa kluczowe
Szwejk
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Getos

Inne wydania

Pocieszny, cwaniaczkowaty ale lubiany przez wszystkich Szwejk tym razem w wersji komiksu. Prezentowane Przygody dobrego wojaka Szwejka to rysunkowa, przez co jeszcze bardziej zabawna, słynna historia którą na podstawie powieści Jaroslava Haska przełożył na jeżyk komiksu TiborCs. Horvath.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: skan autorski

Brak materiałów.
książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2015-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Podobno uśmiechem można wiele zdziałać. Poczciwość, dobre serce i pogoda ducha to cechy, które zapewnią nam dobrą karmę na całe życie. Dodając do tego chociaż szczyptę pomysłowości i zaradności możemy być pewni, że przetrwamy każdy kryzys. Nawet jeśli medycznie stwierdzono, że jesteśmy skończonymi idiotami.

Kim jest wojak Szwejk? Jest każdym, kto potrafi dostrzec bezsens wojny. Poczciwiec, którego spokojną egzystencję przerywa wybuch II wojny światowej. Nie ma lekko, trzeba iść na front i z pieśnią na ustach zginąć za Najjaśniejszego Pana. Na szczęście Józef nie jest nowicjuszem - jedną wojnę ma już za sobą. Najważniejsza rzecz, jaką na niej zdobył to pismo zaświadczające, że jest jedną z najgłupszych istot ludzkich jakie chodzą po ziemi. Paradoksalnie ten idiotyzm i mrugające oczka tęskniące za rozumem pomagają Szwejkowi wybrnąć z najbardziej skomplikowanych sytuacji. Chyba nie muszę dodawać, że te same cechy wcześniej sprawy poplątały? Jak to możliwe, że akurat ta cecha okazuje się tak pomocna?

Znacie to uczucie, kiedy ktoś ciągle zawraca wam gitarę, kiedy ktoś was tak wnerwia, że nie możecie na niego patrzeć, a kiedy spotykacie go na ulicy przechodzicie na drugą stronę? Znacie to uczucie, kiedy ktoś gada i gada, i gada? I gada? Do tego bez ładu i składu, odpowiadając na najprostsze pytanie przez pół godziny. Tak, to jest właśnie to uczucie, kiedy zamiast zmyć takiemu delikwentowi głowę kopiecie go w tyłek i machacie ręką. Niech już sobie idzie, niech już nastanie święty, błogi spokój. I tak właśnie Szwejk przetrwał wojnę. Genialny pomysł idioty.

Czy aby na pewno? Niby wioskowy głupek, niby wesołek z milionami historii w rękawie na każdą okazję, wszystkie z innej parafii. A jak wygląda rzeczywistość? Czy aby na pewno ten pocieszny człowieczek jest tym, za kogo się go uważa? Czy może raczej geniuszem, z niesamowicie rozwiniętą inteligencją społeczną, szyją, która kręci głową tak, jak jej się żywnie podoba? To niesprawiedliwe, że ja próbuję znaleźć na to sposób od prawie 27 lat, a taki Józef Szwejk robi "pstryk!" i gotowe.

Ciekawa jest również historia samej powieści. Po pierwsze: nigdy nie została ukończona, ponieważ Haszkowi się zmarło. Ktoś inny postanowił przygody wojaka dopowiedzieć, ale wiadomo, jak to jest, kiedy zakładamy cudze spodnie. Nigdy nie dorównamy oryginałowi, a tym bardziej nigdy go nie zastąpimy. Dlatego uważam "Przygody dobrego wojaka Szwejka" za powieść niedokończoną. Trochę szkoda, bo naprawdę jest to książka niebanalna. Słyszałam nawet porównania do "Paragrafu 22", ale nie do końca się z tym zgodzę.

Przyznaję, że postawiłabym te dwie książki na jednej półce, jednak uważam "Paragraf 22" za dzieło szczebelek wyżej. Przyczyną jest kilka drobniutkich wad "wojaka Szwejka". Czasami szczegóły decydują o wygranej. Jakie to wady? Przede wszystkim to, że niektóre postaci zbyt długo funkcjonowały w opowieści. Pojawia się nowy bohater, wnosi ze sobą sporą dawkę absurdu, doprawiając to całe jednogarnkowe danie po swojemu i.. nie znika. A powinien, bo żart powtarzany w nieskończoność przestaje być śmieszny, stając się męczący. Na szczęście nie było takich przypadków dużo. Dużym plusem powieści jest też język - dużo łatwiej się czytało, niż "Paragraf 22", jednak tematyka pozostała równie poważna. Wojna to nic śmiesznego. Co nie znaczy, że podchodząc do niej z uśmiechem będzie łatwiejsza do strawienia.

Kolejna ciekawostka jest taka, że najprawdopodobniej większość absurdalnych historii opowiedzianych przez Szwejka jest opowieściami autentycznymi, niejednokrotnie zasłyszanymi przez autora przy kuflu czeskiego piwa. Postaci też mają swoje pierwowzory w prawdziwym życiu. Dzięki temu całość zyskuje ten specyficzny smaczek, którego każdy książkowy smakosz szuka.

"Przygody dobrego wojaka Szwejka" warto znać. Absurdalność wojny w czystej formie. Nie szkodzi, że jest to historia bez zakończenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niezgodna

Książka posiada dosyć oklepany schemat, jest dziewczyna po której nikt nie spodziewa się że może być wyjątkowa, a tu bum! Jest Niezgodna. Jednak z cza...

zgłoś błąd zgłoś błąd