Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dialogi zwierząt

Tłumaczenie: Beata Geppert
Seria: Biosfera
Wydawnictwo: W.A.B.
6,46 (61 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
10
7
11
6
20
5
9
4
6
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dialogues de bêtes
data wydania
ISBN
9788377477465
liczba stron
192
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Dwanaście scenek rozgrywających się w różnych porach roku, w których biorą udział buldożek Toby i kot Kiki oraz, epizodycznie, On i Ona, czyli właściciele tej parki, a także bezimienna, acz niezwykle rasowa suczka. Miejscem akcji jest po części miejski dom, a po części wiejska posiadłość opiekunów czworonogów. Bardzo sympatyczna, pełna wdzięku i nieco staroświecka książeczka, napisana typowym...

Dwanaście scenek rozgrywających się w różnych porach roku, w których biorą udział buldożek Toby i kot Kiki oraz, epizodycznie, On i Ona, czyli właściciele tej parki, a także bezimienna, acz niezwykle rasowa suczka. Miejscem akcji jest po części miejski dom, a po części wiejska posiadłość opiekunów czworonogów. Bardzo sympatyczna, pełna wdzięku i nieco staroświecka książeczka, napisana typowym dla Colette stylem. Kiki to zapewne Ślimaczek z Klaudyny, a Toby - buldożek Annie z ostatniego tomu powieści. Odnajdujemy charakterystyczne dla Colette spojrzenie na psy i koty, których naturę autorka bardzo dobrze zna. Pośród czułych portretów i rozbrajających konwersacji dwójki pupilów są też i mroczniejsze akcenty, scenki dowodzące bezbronności i wrażliwości zwierzęcej psychiki. Dialogi zwierząt stają się pretekstem do refleksji nad życiem, starością, wojną oraz relacjami międzyludzkimi, przyjaźnią i miłością. Jest to debiut pisarski Colette, który pozwolił młodej autorce podążyć własną. Dowodzi mistrzowskiego zmysłu obserwacji i wielkiego talentu.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 34923
Muminka | 2015-03-31
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 28 marca 2015

Choc w posłowiu Kazimiera Szczuka określa tę książkę jako "ramotkę", mnie przypadła ona do gustu. Co prawda bez cennych wskazówek pani Szczuki inaczej bym ją odczytała, ale dobrze że przybliżono fakty z tamtego okresu w życiu pisarki. Wedle Szczuki ten tekst jest kreacją, zapisem burzliwego związku Jej i Jego, który komentują ulubieńcy tej pary. On ma fioła na punkcie kota rasy kartuskiej, zwanego Kiki, a ona rozpieszcza swojego brzydkiego buldożka Toby'ego. Colette przedstawia w dobrym świetle swojego ówczesnego męża i preceptora, kreując go na pisarza i artystę, ale to on wykorzystywał jej pisarskie zdolności, wykradając rękopisy i wydając je pod swoim nazwiskiem. Byłaby więc ta książka częścią terapii zawiedzionej w swoich uczuciach kobiety, dodatkowo skażona antropocentryzmem i antropomorfizacją zwierzęcych bohaterów. zwierzaki są przedstawione zgodnie z popularnymi wyobrażeniami: buldożek jest oddanym swojej pani masochistą, wdzięczącym się do niej, wykonującym poniżające sztuczki byle tylko Ją rozbawić, dobrodusznym hedonistą i altruista, zaś Kiki to chodzący własnymi ścieżkami niepodległy byt, który daje się wielbić swojemu panu. Za wyobraźnię, która przywiodła pisarkę do stworzenia takich bohaterów o różnych temperamentach i upodobaniach, humor i talent komiczny należy przyznać Colette kolejną gwiazdkę.
Dodaję gwiazdkę za obrazowe szkice, które oddają grację kocura i nieporadność Toby'ego. Plotkujące zwierzęta obmawiają swoich państwa w zdrowiu i chorobie, na wsi i w mieście, podczas przyjmowania gości i zarobkowych występów w teatrze. Najbardziej zabawne fragmenty to te, które opisują świat ludzi i ich wynalazków językiem zwierząt, które nie wiedzą, do czego służy atrament czy też perfumy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
I wciąż ją kocham

Wspaniała, cudowna, piękna, wzruszająca do granic możliwości...przymiotników można by mnożyć, ale lepiej przeczytać tę książkę i przekonać się samemu...

zgłoś błąd zgłoś błąd