Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lolita

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Seria: Nabokov
Wydawnictwo: Muza
7,28 (13148 ocen i 899 opinii) Zobacz oceny
10
1 230
9
2 161
8
2 507
7
3 730
6
1 760
5
990
4
274
3
344
2
62
1
90
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377582428
liczba stron
416
słowa kluczowe
Lolita, Nabokov, Humbert, Dolores Haze
język
polski
dodała
Booka

Inne wydania

„Lolita” – najgłośniejsza powieść Nabokova, jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, jest opisem seksualnej obsesji czterdziestoletniego mężczyzny na punkcie dwunastoletniej dziewczynki Dolores. Powieść przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, wydawano ją w atmosferze kontrowersji i protestów, a autora pomawiano o pornografię i pedofilię. Obecnie uznawana jest za jedno z arcydzieł...

„Lolita” – najgłośniejsza powieść Nabokova, jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, jest opisem seksualnej obsesji czterdziestoletniego mężczyzny na punkcie dwunastoletniej dziewczynki Dolores. Powieść przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, wydawano ją w atmosferze kontrowersji i protestów, a autora pomawiano o pornografię i pedofilię. Obecnie uznawana jest za jedno z arcydzieł literatury światowej. Sfilmował ją w 1962 roku Stanley Kubrick i ponownie w 1997 Adrian Lyne.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 748
Aleksandra | 2013-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 03 stycznia 2013

Jakąś dziwną miłością darzę wschodnich autorów, a spotkanie z Nabokovem było tym pierwszym i jeszcze ją pogłębiło. Wybór padł na jego – chyba jedną z głośniejszych powieści – „Lolitę”. Wielu o niej słyszało, niewielu czytało, ale jednak każdy wie o czym jest.

Prosząc o najnowsze wydanie z wydawnictwa Muza – które nieziemsko zachwyciło mnie okładką – na Święta, zastanawiałam się, jak zareaguję i czy jestem przygotowana na tę pozycję. „Lolita”, jak większość wie, opowiada o obsesji mężczyzny w wieku czterdziestu lat do dwunastoletniej Dolores Haze. Kontrowersyjny temat powinien mnie odstraszyć, jednakże ciekawość była silniejsza. Rozpoczęłam czytanie słynnej powieści Nabokova z dobrymi chęciami poznania tego autora.

Początek był dla mnie ciężki. Nie potrafiłam wczuć się w długie opisy stanów wewnętrznych głównego bohatera Humberta, który to właśnie opowiadał całą historię. Już na wstępie przeraził mnie pierwszy akapit książki – „Lolito, światłości mojego życia, ogniu moich lędźwi. Grzechu mój, moja duszo. Lo-li-to: koniuszek języka robi trzy kroki po podniebieniu, przy trzecim stuka w zęby. Lo. Li. To. Na imię miała Lo, po prostu Lo, z samego rana, i metr czterdzieści siedem w jednej skarpetce. W spodniach była Lolą. W szkole – Dolly. W rubrykach – Dolores. Lecz w moich ramionach zawsze była Lolitą.”. Zrozumiałam w tym momencie, iż muszę przygotować się na dość odważne opisy fantazji bohatera na temat – jakby nie patrzeć – dzieci. Każdy kolejny rozdział stawał się dla mnie udręką, zwłaszcza, iż powoli zaczynałam rozumieć dziwaczną i niedopuszczalną dewiację Humberta. Wszystko miało sens – jego pierwsza miłość, a potem powolne zmiany w jego patrzeniu na świat.

Humbert po pewnym czasie, już jako dorosły mężczyzna, opowiada nam o nimfectwie, czyli uroku młodych dziewczynek, o tym jak bardzo są pociągające i podniecające. Opisy są poniekąd obrzydliwe, jednakże nie zniechęcałam się. Na samym końcu powieści doszłam do wniosku, iż dobrze zrobiłam. Już jako doświadczony w obyciu z kobietami, pojawia się w Ameryce u Charlotty Haze i jej córki, Lo. Choć początkowo zniechęcony do wynajęcia tam mieszkania, zwłaszcza przy okropnej kobiecie, która zdecydowanie jest pod wrażeniem wyglądu Humberta, po poznaniu Dolores diametralnie zmienia zdanie. Tak rozpoczyna się ich historia.

Nie chcąc wdawać się w szczegóły, powiem jedynie, iż Lolita pozostaje na łasce bohatera. Nie ma wyboru, jak z nim pozostać i to wtedy rozpoczyna się ich płomienny romans. Charakter i psychika Dolly były dla mnie na początku nieodgadnione. Ciężko było mi się połapać w jej ciągłych zmianach nastroju, a tym bardziej nie potrafiłam rozgryźć, jaki ma stosunek do tego wszystkiego, co przytrafia jej się przez Humberta. Zastanawiałam się, czy godzi się na to, a może wręcz przeciwnie.

Odpowiedź otrzymałam, gdy Humbert i Dolores, która skończyła już siedemnaście lat (czyli wyszła już z wieku nimfetki), odbyli poważną rozmowę. Dopiero teraz widać, jak bardzo Lo została skrzywdzona – „On złamał mi serce. Ty złamałeś mi tylko życie.”. Z drugiej zaś strony mamy Humberta, który dopuścił się tych wszystkich bezeceństw. Myślałam, iż kiedy ponownie ją spotka, stwierdzi, iż urok nimfetki minął. Doznałam niemałego szoku, gdy zrozumiałam, że on… chyba naprawdę, w jakiś dziwny, pokręcony sposób, pokochał ją – „Była to miłość od pierwszego wejrzenia, od ostatniego wejrzenia, od każdego, wszelkiego wejrzenia.”.

Miałam sprzeczne odczucia, gdy przeczytałam tę pozycję. Ostatecznie jednak doszłam do wniosku, że była genialna. Głęboka, filozoficzna, pokazująca coś zupełnie innego, temat tabu. Na pewno zapamiętam ją na długo. Z kolei polecam dorośnięcie do niej i zadanie sobie pytania przed lekturą, czy na pewno teraz chcę ją przeczytać, ponieważ szok podczas lektury jest niemały.

Na pewno zapoznam się również z innymi powieściami Nabokova, gdyż ten autor niejako podbił moje czytelnicze serce.

Pozdrawiam
/ludzka-sokowirowka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Róże cmentarne

Lekka , łatwa i nieźle czytająca się powieść , ale "szału niema". Intryga rozwija się powoli , postaci zaledwie poprawne . Jedno co zwraca u...

zgłoś błąd zgłoś błąd