Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poszukiwania

Tłumaczenie: Małgorzata Grabowska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,24 (634 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
57
8
136
7
200
6
129
5
31
4
12
3
5
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Search
data wydania
ISBN
9788377997185
liczba stron
448
język
polski
dodała
Izuś

Na malowniczej wyspie Orcas u wybrzeży Seatlle, wśród gęstych lasów Fiona Bristow wiedzie niczym niezmącony, idylliczny żywot, prowadząc szkołę dla psów. Jednak pozory mylą. Fiona jest jedyną niedoszłą ofiarą psychopaty, który mordował młode kobiety i grzebał je z czerwonym szalem. Ocalała, ale wciąż próbuje się pozbierać, kiedy w jej życie wkracza Simon, skryty i nieco szorstki w obejściu...

Na malowniczej wyspie Orcas u wybrzeży Seatlle, wśród gęstych lasów Fiona Bristow wiedzie niczym niezmącony, idylliczny żywot, prowadząc szkołę dla psów. Jednak pozory mylą. Fiona jest jedyną niedoszłą ofiarą psychopaty, który mordował młode kobiety i grzebał je z czerwonym szalem. Ocalała, ale wciąż próbuje się pozbierać, kiedy w jej życie wkracza Simon, skryty i nieco szorstki w obejściu artysta, właściciel nieułożonego szczeniaka. Nawiązuje się między nimi nić sympatii, ale wtedy budzi się przeszłość. Ktoś chce dokończyć to, co nie udało mu się przed laty. Morderca siedzi w więzieniu, jednak znalazł godnego siebie następcę…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki

źródło okładki: Wydawnictwo Śwat Książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 933
Soulmate | 2012-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Nora Roberts to ulubiona pisarka mojej mamy. Z rozmów z nią - z moją mamą oczywiście! - zrozumiałam, dlaczego powieści tej pisarki są tak lubiane przez dojrzałe kobiety a nieczęsto doceniane przez młodzież. Młode pokolenie woli czytać o dramatach, o wypruwanych flakach i woli uśmiercać głównych bohaterów To taki bardzo ogólny wniosek, więc proszę się od razu nie obrażać. Poszukujemy wrażeń, taka jest prawda. A panie, które już co nieco przeżyły, chcą spokoju i szczęśliwych zakończeń. Ktoś w końcu musi nieść nadzieję, że zawsze może być lepiej i do każdego uśmiechnie się kiedyś dobry los.
Nie jest to pierwsze moje spotkanie z twórczością Roberts. Miałam wcześniej do czynienia z powieścią z serii o Eve Dallas, która niestety nie przypadła mi do gustu, bo bohaterowie byli kryształowi, schematyczni i może przez te cechy nie potrafiłam ich polubić i czytać o nich bez mdłości. No może troszkę przesadzam, może książka nie była bardzo zła, ale gdy nawet ja znałam finał tej historii po pierwszym rozdziale, coś musiało być nie tak.
Teraz nie mamy jednak do czynienia z typowym śledztwem. Nie patrzymy na ręce policjantów. Obserwujemy historię z perspektywy ofiary - ofiary, której udało się ujść z życiem seryjnemu zabójcy. A tą właśnie jest Fiona, właścicielka szkoły psów, specjalny członek ekip poszukiwawczych. Osoba skryta, odsunięta od świata, żyjąca w strachu przed koszmarem, jaki spotkał ją wiele lat wcześniej. Dziewczyna ledwo uszła z życiem, gdy gwałciciel i seryjny zabójca obrał ją za cel. Uratowały ją: przypadek, jasność umysłu i scyzoryk otrzymany od bliskiej osoby. Teraz Fiona otacza się psami, bo kocha je i czyni z nich swoich strażników.
Jednak życie nie jest takie proste a niektórzy ludzie nie pozwalają Fionie zapomnieć o przeżytym dramacie. I choć w kręgu najbliższych ma samych wspaniałych ludzi, przyjaciół i rodzinę gotowych zawsze do pomocy, przeszłość powraca. Bohaterka znowu będzie musiała zmierzyć się ze swoim koszmarem. Jednak teraz nie będzie już sama - ponieważ w międzyczasie na horyzoncie pojawia się mężczyzna, który zawróci w głowie trenerce psów. Wątek miłosny musi być, w końcu to Roberts - ale nie piszę tego ze złośliwością. Rozumiem już czemu moja mama uwielbia tę pisarkę. Takie historie miłosne potrafią uskrzydlić, pozwalają się rozmarzyć i cieszyć tą chwilą zakochania. Żeby tak można było naprawdę...
Książkę czytało się bardzo szybko i wsiąknięcie w historię nie było trudne. Zdecydowanie lepiej też wspominać będę tę powieść, gdyż nie wszystko było takie oczywiste, bohaterowie byli dość zróżnicowani i mocniejszych momentów też nie zabrakło, nawiązując do początku tekstu. Nie mogę narzekać na wątek kryminalny, bo był dość rozbudowany ale też nie najważniejszy, nie musimy poznawać wszystkich szczegółów śledztwa. Za to jest wiele emocji, które burzą krew bohaterów i czytelnika. Głupota ludzka, czysta nienawiść i chore fascynacje powodują, że nasz świat bywa okropny - ale naprzeciwko nich autorka stawia miłość, przyjaźń i chęć niesienia pomocy innym, pokazując, że nie wszystko stracone i kiedyś nadejdzie moment, gdy dobro zwycięży nad złem. To zdecydowanie przemawia na korzyść książki. Można wręcz powiedzieć, że to taka właśnie powieść ku pokrzepieniu serc.
Chętnie sięgnę w przyszłości po inne książki tej autorki. Spodobało mi się jej pióro, budowany przez nią dramatyzm czy po prostu historie miłosne. Jej bohaterowie może i są trochę upiększeni, ale skoro tyle mamy problemów sami ze sobą to po co nam jeszcze grające na nerwach postacie. Zamykam oczy i przenoszę się na wyspę Orcas - co najmniej do końca wakacji nie wypuszczam z objęć pewnego stolarza ;)

recenzja pochodzi z bloga: marta6792.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwie Siostry

„Bardzo chcemy pomoc muzułmanom, a jedyny sposób, żeby naprawdę im pomóc, to być z nimi, uczestniczyć w ich cierpieniach i radościach – tak napisały d...

zgłoś błąd zgłoś błąd