Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na końcu drogi

Tłumaczenie: Magdalena Kostrzewska
Wydawnictwo: Rea
5,2 (138 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
11
7
19
6
26
5
25
4
20
3
13
2
13
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vid vägs ände
data wydania
ISBN
9788375444377
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodał
Matt Cobosco

Thriller rozgrywający się w mroźnym, skandynawskim klimacie. Odcięte od świata i narażone na niebezpieczeństwo kobiety stają do walki o życie. W trakcie jesiennych ferii Ivona wraz z swoją piętnastoletnią przyrodnią córką Polly wybierają się do domu na północy Szwecji, aby spędzić kilka dni sam na sam, bez telewizji, internetu i telefonów komórkowych. Pobyt w odciętym od cywilizacji miejscu...

Thriller rozgrywający się w mroźnym, skandynawskim klimacie.

Odcięte od świata i narażone na niebezpieczeństwo kobiety stają do walki o życie.

W trakcie jesiennych ferii Ivona wraz z swoją piętnastoletnią przyrodnią córką Polly wybierają się do domu na północy Szwecji, aby spędzić kilka dni sam na sam, bez telewizji, internetu i telefonów komórkowych. Pobyt w odciętym od cywilizacji miejscu miał być dla nich obu początkiem nowego życia. Stał się jednak początkiem koszmaru. Śnieżyca uniemożliwia kontakt z światem. W okolicy policja ściga dwóch przestępców podejrzanych o brutalne morderstwo. Ivona i Polly muszą podjąć walkę o życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rea, 2012

źródło okładki: http://www.rea-sj.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1214
Monika | 2016-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2016

Nie jest łatwo dogadać się z nastolatką. Zwłaszcza zbuntowaną. Będzie ona wymuszać ustępstwa, robić opiekunowi na przekór, wymykać się na imprezy suto zakrapiane alkoholem (robiąc przy tym głupstwa tragiczne w skutkach takie jak przechodzenie z balkonu na balkon zakończone upadkiem i złamaniem nogi), dodajcie do tego jeszcze mroczny klimat, czarny ubiór, makijaż i ostentacyjne słuchanie heavy metalu na full. Taka jest Polly. Trudne zadanie przed Ivoną, która jako macocha stoi na straconej pozycji. Nigdy nie dorówna rodzicom, zmarłej matce (z jakich przyczyn umarła to inna sprawa nowotwór-wersja oficjalna, alkohol prawdziwa, ale matka to matka) i ojcu, który stracił życie płonąc w rozbitym samochodzie. Można zadać sobie pytanie czy skandaliczne zachowanie piętnastolatki, chcącej by traktować ją jak dorosłą nie jest wołaniem o pomoc, zagubionej przerażonej dziewczynki. Ivona postanawia działać i nie poddawać się za wszelką cenę. Z pomocą koleżanki Renaty, udostępniającej swój dom, próbuje nawiązać wątłą nić porozumienia z nastolatką. Jadą obie na odludzie. Tam gdzie komórki nie działają ani radio czy telewizja. Klucz do domku, który jest nieco mroczny lecz przytulny znajduje się u sąsiadów. Są nimi dwaj mężczyźni. Starszy Kersten -posługujący się śmiesznym dystyngowanym językiem zwracającym się do rozmówcy w liczbie mnogiej (skąd taka znajomość pluralia tantum u prostego człowieka??) i jego pasierb Adrian. Ten ostatni będzie przyczyną wszystkich kłopotów. Obieca kobietom zreperować samochód, który się zepsuł, ale tego nie zrobi. Później będzie tylko gorzej. Rzuci się na Ivonę i spróbuje zgwałcić. Mało tego wyjdzie na jaw, że kiedyś był karany, za pobicie i siedział w więzieniu. Odrzucenie wątpliwych zalotów spowoduje napad szaleństwa i początek tragedii. Z niesłychanym okrucieństwem zabije starszego człowieka i zakatuje psa. Wtedy pojawią się dwaj policjanci. Conny i jego kumpel, który postrzelony dogorywa. Jednak nic nie jest proste. Bo niby jak policja dosłownie znikąd ma znaleźć drogę na odludzie? Może ma to związek z pojawiającymi się w radiu komunikatami o przestępcach, którzy uciekli z więzienia i zamordowali kobietę. Ivona i Polly znajdą w końcu wspólny język. Trudno stroić fochy w atmosferze zagrożenia życia. Czy jednak uda im się uciec przestępcom?? Zapraszam do lektury. Toczy się ona powolnym tempem by przy końcu powieści wyraźnie przyspieszyć. Można spędzić z tą opowieścią kilka chwil. Nie jest może odkrywcza, ale porusza ważny problem przestępczości, szaleństwa i próby znalezienia wspólnego mianownika z młodym zagubionym i przestraszonym człowiekiem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zalotnice i wiedźmy

Trylogię "Matki, żony, czarownice" czytałam nie po kolei. Zaczęłam przez zupełny przypadek od tomu 3, którym się zachwyciłam. Później sięgnę...

zgłoś błąd zgłoś błąd