Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Problemski Hotel

Tłumaczenie: Sławomir Paszkiet
Seria: z innej perspektywy
Wydawnictwo: Claroscuro
7,14 (37 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
15
6
10
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Problemski Hotel
data wydania
ISBN
9788362498147
liczba stron
152
język
polski
dodała
Monika Stocka

Dmitri Verhulst spędził kilka dni w belgijskim ośrodku dla uchodźców. Pobyt tam stał się dla niego inspiracją do napisania powieści Problemski Hotel, która z zupełnie nowej perspektywy pokazuje problem uchodźstwa. Narratorem powieści jest etiopski fotograf Bipul Masli. Opisuje on życie w ośrodku i hermetyczną społeczność jego mieszkańców, pochodzących z różnych stron kuli ziemskiej. Ten...

Dmitri Verhulst spędził kilka dni w belgijskim ośrodku dla uchodźców. Pobyt tam stał się dla niego inspiracją do napisania powieści Problemski Hotel, która z zupełnie nowej perspektywy pokazuje problem uchodźstwa.

Narratorem powieści jest etiopski fotograf Bipul Masli. Opisuje on życie w ośrodku i hermetyczną społeczność jego mieszkańców, pochodzących z różnych stron kuli ziemskiej. Ten specyficzny świat rządzi się własnymi prawami. Wśród pozbawionych pieniędzy ludzi kwitnie handel wymienny, którego głównym przedmiotem są papierosy. Płaci się nimi m.in. za usługi seksualne. Uchodźcy prowadzą między sobą dziwaczną rywalizację: który z nich najwięcej wycierpiał i tym samym najbardziej zasługuje na azyl polityczny? Życie tam na pewno nie jest nudne, szczególnie wtedy, gdy w jednym pokoju zakwaterowani zostaną Rosjanin i Czeczen.

Masli jest jedynym, który zdaje się rozumieć, jak nikłe są ich szanse, żeby uzyskać pozwolenie na legalny pobyt w Belgii. Większość mieszkańców ośrodka żyje złudną nadzieją, albo snuje plany ucieczki, na wypadek, gdy ich wniosek zostanie odrzucony.

Nikt nie jest zadowolony z życia w ośrodku, ale realne problemy spychane są na drugi plan. Masli jako postronny oberwator z ironią opisuje codzienną rutynę uchodźców, ich rozczarowania, upokorzenia, nieudane próby integracji ze światem zewnętrznym. Czyni to jednak z dużą dawką poczucia humoru, dzięki której czytelnik zapomina o rozpaczy i prawdziwej goryczy życia bohaterów. Bezskuteczna walka Pakistańczyka Maqsood'a o uznanie go za uchodźcę jest przedstawiona w sposób tak śmieszny, jak i wzruszający. Kiedy ten zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem na uzyskanie azylu jest poślubienie Belgijki, rozpoczyna wędrówkę po dyskotekach i biurach matryminialnych, co skutkuje wieloma przezabawnymi sytuacjami.

Dmitri Verhulst doskonale wczuwa się w sytuację swoich bohaterów, próbujących odnaleźć się w zachodnich realiach. Dla autora postacie uchodźców są lustrem, w którym można się przejrzeć i zobaczyć jak widzą nas „obcy”.

 

źródło opisu: wydawnictwo Claroscuro, 2013

źródło okładki: wydawnictwo Claroscuro

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2740

Dom inny niż wszystkie

Po pierwszych linijkach chcę zamknąć książkę. Chcę posunąć się dalej, chcę wrzeszczeć i ciskać nią o podłogę aż się rozleci. Ale jadę kolejką i muszę się opanować, więc jedynie grzecznie ją zamykam. Co za ch…am, myślę sobie, co za bezczelny typ ten Verhulst ?! Co on sobie myśli?! Jak można patrzeć przez obiektyw aparatu na umierające z głodu dziecko i czekać na moment śmierci tylko po to, żeby uwiecznić go na kliszy. Jak w takiej sytuacji można kalkulować, marzyć, żeby tym razem to było TO zdjęcie?!

Takie rzeczy nie mieszczą się w wyfryzowanej co rano główce dobrze ułożonej dziuni. Co prawda, deklaruję co jakiś czas, że brak mi mięsa i krwi w literaturze, ale jak widać na przekraczanie granic i stereotypów nie byłam przygotowana.

Proszę państwa, do sedna. „Problemski hotel” to jest bardzo dobra książka. Żadne tam egzaltowane frazy, żadne tam zapachy w powietrzu, żadne ulotne wrażenia. To niedomyte ciało, bezsilność, smród, brud i bezpośredni, dosadny, i cudownie prześmiewczy język.

Na ogół nie lubię przytaczać treści, ale chyba tym razem warto, bo temat jest raczej niespotykany. Autor bowiem na własnej skórze sprawdził, jak wygląda życie w ośrodku dla uchodźców, po czym bez owijania w bawełnę podzielił się z nami kilkoma historiami, z których to wnioski wysuwają się same. Nie przedstawia w nich siebie jako superbohatera- zbawcę, nie jest też samarytaninem, ani biernym obserwatorem. Nie jest historykiem, politykiem, nie zdaje nam też suchej acz rzeczowej relacji z placu...

Po pierwszych linijkach chcę zamknąć książkę. Chcę posunąć się dalej, chcę wrzeszczeć i ciskać nią o podłogę aż się rozleci. Ale jadę kolejką i muszę się opanować, więc jedynie grzecznie ją zamykam. Co za ch…am, myślę sobie, co za bezczelny typ ten Verhulst ?! Co on sobie myśli?! Jak można patrzeć przez obiektyw aparatu na umierające z głodu dziecko i czekać na moment śmierci tylko po to, żeby uwiecznić go na kliszy. Jak w takiej sytuacji można kalkulować, marzyć, żeby tym razem to było TO zdjęcie?!

Takie rzeczy nie mieszczą się w wyfryzowanej co rano główce dobrze ułożonej dziuni. Co prawda, deklaruję co jakiś czas, że brak mi mięsa i krwi w literaturze, ale jak widać na przekraczanie granic i stereotypów nie byłam przygotowana.

Proszę państwa, do sedna. „Problemski hotel” to jest bardzo dobra książka. Żadne tam egzaltowane frazy, żadne tam zapachy w powietrzu, żadne ulotne wrażenia. To niedomyte ciało, bezsilność, smród, brud i bezpośredni, dosadny, i cudownie prześmiewczy język.

Na ogół nie lubię przytaczać treści, ale chyba tym razem warto, bo temat jest raczej niespotykany. Autor bowiem na własnej skórze sprawdził, jak wygląda życie w ośrodku dla uchodźców, po czym bez owijania w bawełnę podzielił się z nami kilkoma historiami, z których to wnioski wysuwają się same. Nie przedstawia w nich siebie jako superbohatera- zbawcę, nie jest też samarytaninem, ani biernym obserwatorem. Nie jest historykiem, politykiem, nie zdaje nam też suchej acz rzeczowej relacji z placu boju. On się wcielił w uchodźcę i nim po prostu jest, a od opowiadanych zdarzeń na zmianę jeży się włos i otwiera paszcza.

Książka wstrząsnęła mną do głębi. Nienawiść do autora przerodziła się w głęboki szacunek. Za bezkompromisowość, dosadność, przejrzystość spojrzenia, inteligencję i poczucie humoru. Za to, że aby zrozumieć tych ludzi i ich sytuację, nie musiałam się naczytać wielostronicowych, szczegółowych opisów z przypisami. Wystarczył dobry dialog i tło malowało się samo. Mam wrażenie, choć tego nie czuło się czytając, że te pozornie niewyważone zdania, niosły spory ciężar prawdy i doświadczeń.

Jeśli chcecie łyżki dziegciu do miodu dotychczasowej literatury, to przeczytajcie koniecznie, bo warto.

Monika Stocka

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (130)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 400
julia-orzech | 2014-02-26
Przeczytana: styczeń 2014

Drobna, niepozorna książeczka. Jedynie sto pięćdziesiąt dwie strony. Przyglądając się badawczo okładce już wiedziałam, że nie będzie łatwo. Szarości, czerń i małe dziecko opierające się o goły mur. No i ten tytuł: Problemski hotel. Wesoło nie będzie – pomyślałam. No i rzeczywiście nie było. Autor już w pierwszym zdaniu wali z grubej rury i podcina nogi.

Zachowuj się tak, jak by mnie tu w ogóle nie było – powiedziałem do umierającego z głodu dziecka, które starałem się sfotografować.

Potem jest jeszcze gorzej. Fotograf Bipul Masli, który jest narratorem całej książki, dwoi się i troi, żeby zrobić dobre zdjęcie. Żałuje, że na żywym trupie nie usiadła mucha. To byłoby coś. Mistrzowskie zdjęcie. Sława i pieniądze. Mimo uciekającego czasu Masli profesjonalnie przygotowuje się do pracy opowiadając przy tym o tajnikach dobrego reporterskiego zdjęcia. No cóż, muchy jak nie było tak nie ma, ale teraz już trzeba się spieszyć.

Z fotograficznego punktu widzenia kąt padania światła i...

książek: 1024
bromba | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

cięty język (chapaeu bas przed tłumaczem), czarny humor i śmiech przez łzy...
Nie można książki brać dosłownie, ale życie pisze czasem bardziej absurdalne scenariusze niż w najbardziej wybujałej fantazji, można założyć, że podobne dramaty zdarzają się w wielu, również polskich ośrodkach dla uchodźców....

książek: 756
Parapet Literacki | 2016-04-04
Przeczytana: 11 marca 2016

Aż mi ciśnie się na usta – nigdy nie czytałam nic podobnego. Choć nawet nie umiem tego nazwać, czym jest to dzieło, tak lekkie, kiedy trzymane jest w ręku, a tak dużo znaczące. Bo to nie jest reportaż, ale też nie jest to powieść. Więc proza oparta na prawdziwych sytuacjach i inspirowana realnymi postaciami. Realnymi uchodźcami, z kości i krwi.

Zapraszam na Parapet po opowieść o tej wyjątkowej książce : www.parapetliteracki.pl/problemski-hotel

książek: 365
tęczowymusicbox85 | 2013-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2013

Humor "survivalowy" w najlepszym wydaniu. Dobra książka, która zapada w pamięć.

książek: 305
Blondo | 2016-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2016

Anegdotyczne historie splatają się w jedną opowieść jakże na czasie: śmieszne i smutne, czarne i nieczarne jak zachodnie społeczeństwo. Pierwsze zdanie powala na kolana, potem jest już tylko lepiej. Jak dla mnie rewelacja, zwłaszcza opowieść z cegłą.

książek: 625
ainaka | 2014-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2014

Pełna pazurka opowieść,polecam dla osób z poczuciem humoru:)

książek: 456
szum | 2017-12-21
książek: 68
Fistach | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2018
książek: 562
Michał Hernes | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane
książek: 1057
Miedzianowska | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2017
zobacz kolejne z 120 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd