Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiaty na poddaszu

Tłumaczenie: Bożena Wiercińska
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,4 (4519 ocen i 658 opinii) Zobacz oceny
10
623
9
601
8
1 031
7
1 079
6
634
5
247
4
134
3
96
2
46
1
28
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers in the Attic
data wydania
ISBN
9788377996546
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z...

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, nie dojadają. W dodatku brat z siostrą niebezpiecznie zbliżają się do siebie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Littleveronica | 2012-07-17
Przeczytana: 16 lipca 2012

Lubię czytać o prawdziwym życiu. Fantastyka nie jest moim ulubionym gatunkiem chyba dlatego, że skupia się na ukazywaniu rzeczywistości innej niż ta, którą znam, często wykreowanej od podstaw. Lubię też, kiedy wydarzenia przedstawione w książce są prawdopodobne. Dlatego też nie do końca wiem, jak odnieść się do "Kwiatów na poddaszu". W tej powieści autorstwa Virginii Andrews granice przyziemnego życia zostały mocno przesunięte, a kwestie moralności stanęły pod znakiem zapytania. W pewnym momencie po prostu nie można uwierzyć, że coś takiego mogłoby zdarzyć się naprawdę.
Zacznijmy jednak tam, gdzie zaczynać się powinno - od początku. Rodzina Dollangangerów wydaje się być normalna. Całkiem zamożna, szablonowa familia z czwórką uroczych, zdolnych dzieci. Piękna mama i przystojny, kochający tata. Nikt nie pomyślałby, że mogą oni chować przysłowiowy szkielet w szafie. Jednak wraz z śmiercią ojca sielankowe życie Dollangangerów zmienia się nie do poznania. Matka, Corrine, zostaje bez środków do życia. Wydziedziczona wcześniej przez ojca za małżeństwo z własnym wujem, zmuszona jest uciec się do podstępu, by zapewnić sobie i dzieciom należyty byt. Srogi dziadek nie może dowiedzieć się jednak o istnieniu wnucząt do czasu, gdy znów spojrzy na Corrine łaskawym okiem i zapisze jedynej córce cały swój spadek.
Tak też czwórka rodzeństwa zostaje umieszczona w nieużywanej części ogromnego domu i zamknięta w niewielkim pokoju. Jedynym azylem dzieci jest poddasze, gdzie mogą zachowywać się swobodnie. Rzekomo krótkotrwała konieczność zmienia się w permanentny stan i młodzi Dollangangerowie uświadamiają sobie, że ich sytuacja nie ma szans na poprawę. Matka, początkowo zapewniająca o swoich staraniach, z czasem przestaje udawać, że los jej własnych dzieci w ogóle ją obchodzi. Podtrzymując złudzenie drogimi prezentami, sama oddaje się przyjemnościom wystawnego życia, podróżuje i bawi się w najlepsze. A dzieci coraz bardziej podupadają na zdrowiu, złaknione świeżego powietrza i słońca, bite i nadzorowane przed bezduszną babkę, która wszędzie widzi grzech.
Gdzieś w połowie książki coraz częściej miałam ochotę złapać się za głowę, pomstując na Corrine Dollanganger, próżną, naiwną i egoistyczną do granic możliwości. Nie potrafię uwierzyć, że są na świecie takie matki, które nie dbają o własne dzieci, pozwalając wypalić się tym słabym, nieporadnym istotom, tylko po to, by nie stracić swoich własnych wygód, luksusów, by uniknąć stresu i kompromitacji. Jak daleko może zajść taka ślepota, kompletna znieczulica i bezmyślność - czy może wręcz odwrotnie: zimne wyrachowanie? Ja tego nie rozumiem i chyba nawet nie chcę zrozumieć. Żywię jedynie nadzieję, że postać Corrine nie była wzorowana na żadnej autentycznej osobie. W innym wypadku stracę wiarę w ludzi.
Poza warstwą fabularną, która z wyjątkiem kilku mało prawdopodobnych fragmentów była zupełnie w porządku, w "Kwiatach na poddaszu" istotna jest także strona techniczna - językowa, stylistyczna. Tutaj, niestety, załamuję ręce. Zastanawiam się, czy ta książka przeszła w ogóle jakąś korektę, redakcję - cokolwiek. Przytłoczyła mnie ilość zdań wykrzyknikowych, sztuczne opisy i dialogi. Virginia Andrews uparcie łączy wyszukany, czasem wręcz encyklopedyczny styl ze słownictwem potocznym. O ile to drugie miało zapewne podkreślić fakt, że narracja prowadzona jest z punktu widzenia młodej, kilkunastoletniej dziewczyny, o tyle dziwne, słownikowe wstawki są dla mnie zupełnie od czapy.
Gdyby nie dość poważne niedociągnięcia techniczne, musiałabym przyznać, że "Kwiaty na poddaszu" to naprawdę lektura godna uwagi. Niebanalny pomysł na fabułę, całkiem ciekawe przedstawienie postaci - te elementy sprawiają, że książkę czyta się szybko, z przyjemnością i ma się ochotę sięgnąć po kolejne tomy. Nie można jednak mieć wszystkiego, dlatego - cóż - niedosyt ten znajduje odzwierciedlenie w mojej ocenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklinacz ognia

Miałam już ogromną ochotę na dawkę ciekawej i wciągającej fantastyki. Ta pozycja już samą okładką mnie do siebie zachęciła. Pytanie tylko czy spełniła...

zgłoś błąd zgłoś błąd