Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agnes Grey

Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
6,64 (628 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
29
8
101
7
193
6
184
5
70
4
20
3
10
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Agnes Grey
data wydania
ISBN
9788377790823
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsze polskie wydanie. Co znaczyło być guwernantką - inspirowana prawdziwymi przeżyciami autorki opowieść o trudach i upokorzeniach doświadczanych przez kobiety zmuszone trudnić się tą profesją – jedyną, możliwą dla szanowanej, niezamężnej kobiety w dziewiętnastowiecznej Anglii. Agnes nie ma wyboru. Trudna sytuacja finansowa rodziny zmusza Agnes do objęcia posady guwernantki. Ma nadzieję,...

Pierwsze polskie wydanie.

Co znaczyło być guwernantką - inspirowana prawdziwymi przeżyciami autorki opowieść o trudach i upokorzeniach doświadczanych przez kobiety zmuszone trudnić się tą profesją – jedyną, możliwą dla szanowanej, niezamężnej kobiety w dziewiętnastowiecznej Anglii. Agnes nie ma wyboru. Trudna sytuacja finansowa rodziny zmusza Agnes do objęcia posady guwernantki. Ma nadzieję, iż pamięć o tym, jaka była w dzieciństwie pomoże jej nawiązać kontakt z podopiecznymi. Jednak dzieci okazują się niesforne, a pracodawcy wyniośli i nieuprzejmi. Czy objęcie posady u innej rodziny przyniesie jej odrobinę szczęścia?

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl

źródło okładki: http://www.weltbild.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 629
Gabrielle_ | 2012-12-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2012
Przeczytana: grudzień 2012

„Każda prawdziwa historia kryje w sobie jakąś naukę. Jednak zdarzają się takie, w których ów klejnot niełatwo jest odnaleźć, a gdy nam się to wreszcie udaje, nasze znalezisko okazuje się być rozmiarów doprawdy błahych: niczym uschnięte skurczone jądro orzecha stanowiące marną nagrodę za wysiłek włożony w rozłupanie chroniącej je skorupki. Czy podobnie będzie w przypadku mojej historii, niepodobna powiedzieć; choć nieraz myślę, że niektórym może ona przynieść pożytek, a innym dostarczyć przyjemności. Jednak w tej kwestii osąd pozostawiam światu. Pod osłoną mojej anonimowości, upływu lat i kilku fikcyjnych nazwisk nie mam się czego lękać i mogę odważnie i uczciwie przedstawić tutaj Czytelnikowi fakty, których nie wyjawiłabym nawet najserdeczniejszemu przyjacielowi.”

Tytułowa Agnes Grey to młoda, ładna dziewczyna, która otrzymała staranne wykształcenie. Z powodu złej sytuacji finansowej rodziny postanawia podjąć pracę guwernantki. W ten sposób planuje choć w małym stopniu pomóc swemu leciwemu ojcu. Pomysł najmłodszej z córek początkowo nie jest brany na poważnie, bowiem jak młoda, nieznająca dobrze świata i ludzi dziewczyna miałaby sobie poradzić w tym, wbrew pozorom, trudnym i wymagającym zawodzie? Liczne namowy i błagania w końcu działają i Agnes udaje się do domu swoich podopiecznych. Już pierwszego dnia spotyka gromadkę rozpieszczonych dzieci, które przyjdzie jej uczyć. Praca w tym miejscu doprowadza do zwątpienia bohaterki i do popadnięcia w stan bardzo bliski załamaniu. Na szczęście nie zostaje tu długo. Jej drugim miejscem pracy jest Horton Lodge gdzie ma uczyć dwie siostry, dziewczynki skrajnie się od siebie różniące. Rozalia to młoda, piękna dziewczyna, która sztukę flirtu i kokieteryjnego zachowania opanowała do perfekcji. Matylda natomiast to typowa chłopczyca niezwracająca większej uwagi na swój ubiór czy zachowanie. Dziewczyna ogromnie kocha konie i gdyby mogła to spędzałaby z nimi niemal każdą chwilę w ciągu dnia. To właśnie to miejsce staje się dla Agnes drugim domem. Miejscem, które opuszcza tylko raz w roku. W tym miejscu spotykają ją smutki, rozczarowania, ale i radości. Nie obce jej jest poczcie spełnienia, które daje jej pomoc biednym mieszkańcom czy choćby widok poprawiającego się zachowania wychowanek. W miejscu tym też poznaje pana Westona. Mężczyznę, który na zawsze odmieni jej życie…

Każdy kto choć trochę mnie zna wie, że powieści wiktoriańskie są moimi ulubionymi książkami. Bardzo cenię sobie utwory Jane Austin i sióstr Bronte, dlatego też gdy tylko dowiedziałam się o nowowydanej książce z dorobku Anny Bronte musiałam czym prędzej pobiec do księgarni i ją zakupić. Czy był to dobry wybór?

Z całą historią zapoznajemy się z perspektywy Agnes, to ona jest naszym przewodnikiem po realiach życia w XIX-wiecznej Anglii. Wprowadzenie do powieści narratora pierwszoosobowego było dla mnie zaskakujące i musiało minąć trochę czasu zanim w pełni dostosowałam się do tego sposobu przedstawienia fabuły. Zabieg ten jednak był dobrym posunięciem, gdyż dzięki niemu zapoznajemy się bliżej z przemyśleniami, uczuciami i poglądami na świat głównej bohaterki. Jest to zdecydowanie jedna z najmocniejszych cech tej powieści. Sama Agnes jest kobietą silną, skromną, zdecydowaną, o mocnych zasadach etycznych i moralnych, wrażliwą na cierpienie ludzi i zło panujące na świecie. Jest to opozycja do jakże powszechnie spotykanej u arystokracji w tamtych czasach pychy, przepychu, megalomanii i znieczulicy na ludzkie cierpienie. Agnes wprowadza nas również w tajniki pracy guwernantki. W radości ale i trudności jakie niesie ze sobą ten zawód. Dowiadujemy się jaka powinna być oraz co powinna sobą reprezentować osoba wybierająca tę profesję.

Czytając „Agnes Grey” na próżno szukać porywającej fabuły, nagłych zwrotów akcji, to nie jest tego typu powieść. Czytając tę pozycję czytelnik raczej skupia się na przemyśleniach i naukach wynikających z tej powieści. Nauk tych bowiem jest sporo. Wśród pięknego stylu autorki jakim jest napisana ta książka można wyłowić sporo perełek, cytatów aktualnych do dnia dzisiejszego, cytatów przekazujących nam pewne niezmienne i niezaprzeczalne prawdy życiowe, cytatów dzięki którym możemy zmienić swoje życie.

„Agnes Grey” nie jest pozycją, którą czyta się szybko, mogę wręcz powiedzieć, że szło mi to nad wyraz opornie. Książka tak naprawdę wciągnęła mnie dopiero od połowy. Powodem tego zapewne było pojawienie się w niej wątku miłosnego, który zainteresował i wciągnął mnie bez reszty.

„Nie szukam ideału. Nie mam do tego prawa, bo mnie samemu wiele brakuje do doskonałości”

Reasumując „Agnes Grey” nie jest pozycją dla każdego. Nie odnajdą w niej nic ciekawego osoby nie gustujące w literaturze epok wcześniejszych, osoby lubiące szybką akcję w powieściach. Dla pozostałych osób jednak książka ta będzie ciekawą odskocznią od problemów dnia codziennego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajny agent

Nie ma szczęścia Conrad do polskich czytelników, ale nie ma również szczęścia do godnej notatki w polskojęzycznej Wikipedii i dlat...

zgłoś błąd zgłoś błąd