Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agnes Grey

Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
6,64 (631 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
29
8
101
7
195
6
185
5
70
4
19
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Agnes Grey
data wydania
ISBN
9788377790823
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsze polskie wydanie. Co znaczyło być guwernantką - inspirowana prawdziwymi przeżyciami autorki opowieść o trudach i upokorzeniach doświadczanych przez kobiety zmuszone trudnić się tą profesją – jedyną, możliwą dla szanowanej, niezamężnej kobiety w dziewiętnastowiecznej Anglii. Agnes nie ma wyboru. Trudna sytuacja finansowa rodziny zmusza Agnes do objęcia posady guwernantki. Ma nadzieję,...

Pierwsze polskie wydanie.

Co znaczyło być guwernantką - inspirowana prawdziwymi przeżyciami autorki opowieść o trudach i upokorzeniach doświadczanych przez kobiety zmuszone trudnić się tą profesją – jedyną, możliwą dla szanowanej, niezamężnej kobiety w dziewiętnastowiecznej Anglii. Agnes nie ma wyboru. Trudna sytuacja finansowa rodziny zmusza Agnes do objęcia posady guwernantki. Ma nadzieję, iż pamięć o tym, jaka była w dzieciństwie pomoże jej nawiązać kontakt z podopiecznymi. Jednak dzieci okazują się niesforne, a pracodawcy wyniośli i nieuprzejmi. Czy objęcie posady u innej rodziny przyniesie jej odrobinę szczęścia?

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl

źródło okładki: http://www.weltbild.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 323
KingaG | 2013-12-02
Przeczytana: 01 grudnia 2013

Twórczość Anne Brontë od dawna stanowiła dla mnie tajemnicę, nareszcie udało mi się ją - choć ledwie - poznać, za pomocą lektury powieści "Agnes Grey".

Zmartwiona sytuacją finansową rodziny, a jednocześnie motywowana pragnieniem poszerzenia własnych horyzontów, młodziutka Agnes Grey postanawia zostać guwernantką. Przepełnia ją nadzieja i przekonanie, że wystarczy jej pamiętać siebie taką, jaką była w wieku swoich podopiecznych, by zdobyć ich zaufanie i przyjaźń. Jednak dzieci, którymi przyjdzie jej się zajmować okażą się niezwykle rozpieszczone i niesforne, a pracodawcy wymagający, wyniośli i nieprzyjemni. Czy objęcie posady u innej rodziny przyniesie tytułowej bohaterce choć odrobinę szczęścia? A może nawet spotka miłość życia?

Gdybym miała jakoś określić "Agnes Grey" to byłoby to stwierdzenie, że ta książka jest "słodko-gorzka".

Słodka jest, bo wciąga. Ma wspaniale wykreowane postaci. Rewelacyjną Agnes, która opowiada Czytelnikowi swoją historię. Próżną Rozalię, z której można się w duchu pośmiać. Chłopczycę Matyldę, która w ogóle nie zachowuje się jak przystało panience w jej wieku.
Słodka jest, bo napisana tym cudownym, barwnym, lekkim, przyjemnym w odbiorze stylem.
Słodka jest, bo cieniutka. Najwyżej na dwa wieczory i koniec naszej przygody.

Gorzka jest, bo panu Westonowi mogłoby być poświęcone trochę więcej miejsca na kartkach, nikt na pewno by się nie obraził. Agnes mogłaby mieć trochę więcej w sobie życia i werwy. A tak, jest ona postacią, która stanowi całkowite moje przeciwieństwo, więc miejscami było mi bardzo trudno się z nią utożsamić, sama w wielu sytuacjach postąpiłabym zupełnie inaczej, podjęłabym zupełnie inną decyzję.
Gorzka jest, bo akcja książki płynie miarowo, powoli, niby nie nudzi, ale nie ma też w sobie swoistego rodzaju magii, która zachęci Czytelnika do dalszego zapoznawania się z losami bohaterów. Spokojnie można odłożyć ją na półkę, pożyć w rzeczywistym świecie, zrobić co się ma do zrobienia i dopiero wtedy ponowie zasiąść do lektury.
Gorzka jest, bo książce jeszcze czegoś brakuje, czegoś ważnego, czego każdy w książkach szuka, a rzadko udaje się to znaleźć, a "Agnes Grey" jest właśnie tego czegoś pozbawiona.

"Nie szukam ideału. Nie mam do tego prawa, bo mnie samemu wiele brakuje do doskonałości."

Czy zachęcam do przeczytania? Śmieszne pytanie! I tak wiem, że zrobicie jak chcecie. Ale jeśli znajdzie się ktoś kto weźmie moją opinię pod uwagę, to ja zachęcam, choćby po to tylko żeby przekonać się czy dla Ciebie "Agnes Grey" będzie bardziej słodka czy bardziej gorzka.

"Dobrze więc, sądzę, że dość już powiedziałam."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bastion

Bastion to książka o życiu, jego przemijalności i kruchości. Nostalgiczna opowieść o utraconym świecie. Bastion to także historie bohaterów - wiele hi...

zgłoś błąd zgłoś błąd